R E K L A M A

+ +3 - Van Gaal chce, by de Gea został, ale...

Transfery Wazza @16.05.2015 | Przeczytano 2804 razy

Van Gaal chce, by de Gea został, ale...

Saga pt. "nowy kontrakt de Gei" trwa już dobrych kilka miesięcy. Wczoraj Louis van Gaal zapewnił, że ma w notesie kilka nazwisk, mogących zastąpić Hiszpana w bramce United. Mimo to trener United wyraźnie podkreślił, że priorytetem wciąż jest nowa umowa obecnego numeru 1 w jego ekipie.

Ostatnio podawaliśmy, że David de Gea wykorzystał wolną chwilę na wycieczkę do Madrytu. Cel krótkiego wypadu nie był oficjalnie znany, jednakże wzbudził dodatkową porcję domysłów ze strony fanów a przede wszystkim dziennikarzy. Nie jest tajemnicą, że Real Madryt jest faworytem w wyścigu po podpis na nastepnej umowie Hiszpana, jeśli ten zdecydowałby się na zmianę otoczenia. Ed Woodward zaproponował de Gei dużą tygodniówkę, o czym wspominał już Louis van Gaal, ale nadal nie wiemy, czy w kolejnej kampanii w Premier League jeden z filarów United, nadal będzie grał z diabełkiem na piersi.

Skoro mamy w klubie dobry skauting, to właśnie po to jest, by już wiedzieć kto [ewentualnie] powinien być następnym bramkarzem.

 

Ponadto mamy listę fachowców w bramce, którzy mogliby go [de Geę] zastąpić. Zawsze musimy być zorganizowani i zabezpieczeni na każdą okoliczność. Nie tylko odnośnie pozycji bramakrza, ale to również dotyczy reszty obsady na boisku.

Mimo delikatnego poirytowania zaistniałą sytuacją, van Gaal wyraźnie podkreśla, że pierwszą opcją jest wciąż de Gea.

Chcemy, by został w klubie i mamy nadzieję, że podpisze nowy kontrakt. W sprawę zamieszane są trzy strony, ale tą najważniejszą jest sam zawodnik. To już nie zależy od Manchesteru United, ode mnie również nie, ponieważ my chcemy, by podpisał [kontrakt z United].

 

Ale... to on musi przede wszystkim chcieć zostać w United, chcieć podpisać nastepną umowę. Nie wiem na tę chwilę, dlaczego tego nie zrobił. Nie mogę stwierdzić, co w ten sposób chce mi powiedzieć.

Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że w piątek Marca podała, że Real Madryt już uzgodnił indywidualne warunki kontraktu z de Geą i tylko klubom pozostało się dogadać w sprawie sumy odstępnego.


Źródło: sky sports

Tagi: David de Gea, Kontrakty, Louis van Gaal, Real Madryt, Spekulacje, Transfery

Komentarze (29)

Poziom: 57
dodano: 16.05.2015, 10:49, #29 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Od lat jestem w pewien sposób uprzedzony do południowców którzy zasilają szeregi United. Uwielbiałem Verona, który w czerwonej koszulce zawiódł. Inaczej było z Heinze - on zagrał sezon za który wszyscy go pokochaliśmy by jakiś czas później dowiedzieć się, że romansuje z Liverpoolem. Za Tevezem nigdy nie przepadałem, a jego odejście do City, komentarze i celebracje bramek strzelanych nam do dziś podnoszą mi ciśnienie. Ronaldo i jego niekończąca się opowieść z madrycką bielą w tle potrafiła frustrować. Od Chicharito, tak kochającego United, parę godzin po wypożyczeniu do Realu usłyszeliśmy, że to jednak Królewscy są najbardziej ach i och. Jedynymi chłopakami z tych ciepłych rejonów których autentycznie lubię i szanuję są Valencia, Mata i Herrera. Ce[***]e ich ogromna determinacja, ciężka praca, szacunek do wszystkiego co związane z klubem. A De Gea? Odczuwam do niego coraz większą niechęć. Ferguson sprowadził go na Old Trafford gdy wyglądał jak wykałaczka, a Yakubu i Carroll robili z niego pośmiewisko. Cały sztab trenerski pracował nad nim, nad zmianą dziwnych przyzwyczajeń, nad nabraniem masy. SAF miał do niego ogromną cierpliwość, bo przecież ten chłopak zawalił nam naprawdę niejedną bramkę. U Moyesa był kluczowym elementem układanki, u Van Gaala jest podobnie. Co jest więc nie tak?

Na stole leży przed nim kontrakt na którym liczba zer po przecinku z pewnością może zawrócić w głowie. Jest w klubie w którym ma pewne miejsce w składzie, w którym cieszy się szacunkiem kolegów, w którym ma rodaków, w którym kibice kochają go i kochali nawet wówczas gdy wpuszczał szmatę za szmatą. Wierzyli w niego i wciąż wspierali. Jest częścią drużyny która znajduje się w procesie budowy i za 2-3 lata powinna spokojnie nawiązywać do złotych lat Manchesteru United. A ciągnie go do Hiszpanii, do Realu mimo że jest wychowankiem Atletico, do Realu w którym piłkarze są niemiłosiernie lżeni po popełnieniu kilku błędów. On jest ślepy? Nie widzi jak opluwany jest Bale? Co robi się z absolutną legendą i ikoną klubu Casillasem? Jak potraktowano Raula? Jak wyśmiewany był Drenthe? Jak wygwizdany bywa nawet Ronaldo który gwarantuje im 3/4 punktów? Jak często wspominało się o konfliktach w drużynie, o niekontrolowanych przez trenera ruchach transferowych Pereza? Jak szybko najlepsi, ale nie-medialni piłkarze są zastępowani przez zawodników wynoszonych na celebrycki piedestał?

De Gea jest typowym przedstawicielem hiszpańskiej nacji. Nie ma jaj. Nie potrafi walnąć pięścią w stół i powiedzieć "Odchodzę/Zostaję". Nie. Wodzi za nos fanów i Van Gaala który od kilku tygodni pytany o Davida za każdym razem odpowiada "Nie podpisał kontraktu, nie wiem dlaczego". To kompletny brak szacunku dla klubu któremu zawdzięcza właściwie wszystko. Bo gdyby nie anielska cierpliwość sir Alexa wróciłby do Hiszpanii z podkulonym ogonem niepotrafiący wyjść na piąty metr bez konieczności późniejszego wyciągania piłki z siatki. O ile zawsze stałem murem za tym chłopakiem, o tyle teraz czuję do niego już tylko coraz większą niechęć. Znów od paru ładnych meczów (poza starciem z CP) wpuszcza wszystko co leci w bramkę, wydaje się być nieskoncentrowany, błądzący myślami gdzieś indziej. Jeśli aż tak go ciągnie do Madrytu - droga wolna. Nie ma sensu trzymać tu piłkarza który będzie grał z łaski, wiedząc że prędzej czy później trafi pod skrzydła Pereza i jego świty. Byłoby świetnie gdyby został, ale powinien zdawać sobie sprawę z tego, że traci szacunek kibiców. Ale spokojnie. Jeśli trafi na Santiago Bernabeu to życzę mu takiej passy jak u nas na początku - chętnie popatrzę jakie piekiełko zgotują mu tamtejsi kibice i jak będzie znów maślanym wzrokiem patrzył tępo w murawę zastanawiając się "Po co mi to kur... było?!"
Poziom: 21
dodano: 16.05.2015, 11:48, #28 Zwiń/Pokaż komentarz Zoltan
Zgadzam się w stu procentach.
Cóż, myślałem że David będzie naszym bramkarzem na lata ale nie będę za nim płakał jeśli odejdzie, mimo że go uwielbiam. Tym bardziej jeśli przyjdzie do nas Lloris lub Cillessen.
Poziom: 16
dodano: 16.05.2015, 11:53, #27 Zwiń/Pokaż komentarz Malyleszek
Twoje komentarze mogę czytać bez końca, jak zawsze celnie i bezbłędnie :) Przydałaby się opcja obserwacji użytkownika i śledzenia każdego wpisu. Gdy wchodzę w newsy to pierwsze co robię po przeczytaniu artykułu to wyszukanie Twojego komentarza :)

Do do Davida, odnoszę wrażenie, że dziwnym trafem spotka go to o czym piszesz. Nie chce mi się wierzyć, że oba kontrakty, aż tak bardzo się od siebie różnią, obie drużyny będą grać w LM, a u nas szykuje się niezła paka na następny sezon. Zrobi jak uważa, z niewolnika nie ma pracownika :)

P.S Cenzura nie odpuszcza w tym artykule :D
dodano: 16.05.2015, 11:53, #26 Zwiń/Pokaż komentarz ass [62.61.59.***]
Uwielbiam komentarze dyletantów, którzy z Realem nie mają nic wspólnego i gówno o tym klubie wiedzą, a udają ekspertów niczym Engel w studiu jedynki. Tylko widzisz, żeby wyciągać wnioski zgodne z prawdą, to trzeba oglądać praktycznie wszystkie mecze danego klubu, a nie od święta szlagier w lidze, coś w LM, reszta info z onetu. Bale nie jest lubiany bo po prostu gra beznadziejnie w większości spotkań. Zero zaangażowania, biegania, pracy w defensywie. Stoi primadonna na tym prawym skrzydle w ataku i oferuje iście brytyjski repertuar zwodów, tj. ścięcie do lewej i wrzutka. Zawsze. To. Samo. Marnuje wiele sytuacji, nie podaje jak jest sam na sam z innym partnerem tylko psuje akcę pseudo strzałem (stąd np. przywołane przez ciebie gwizdy po tym jak nie podał Ronaldo - było to w kluczowym meczu z wynikiem na styku, gdzie Gareth Fail marnował i sępił wszystko co się dało, a wspomniana zj***na kontra to było 2 na 1 z niekrytym Ronaldo). Sytuacji Ikera naszewt nie chce mi się komentować, ale ok. "Legenda". Świetnie, ale czy to oznacza, że ma do 70tki grać za dawne zasługi mimo tego, że od 3 lat jest ręcznikiem parodystą, który już nie wyciąga nawet strzałów lecących w niego? Ilość spotkań i bramek jakie on spieprzył jest porażająca. Jego prawdziwe oblicze wyszło gdy okazało się, że lepszy Lopez będzie grał kosztem niego. Te podśmiech*jki do prasy, że "może zagram sobie w meczu o trofeo santiago bernabeu, heh", psucie klimatu przed ważnymi spotkaniami, wcześniej wynoszenie składów przed meczami do swoich znajomych w ASie (co każdego trenera wpienia do żywego) i inne. Facet nie prezentuje godnego poziomu, trzyma się koryta i strasznie psuje ferment w klubie. Dlatego kibice mają już go dość, tak to jest z tymi legendami. Zdarzają się takie, które do końca są top class (Puyol, Maldini) ale są też takie, które są potwornym ciężarem, bo nie nadają się już nawet na ławkę rezerwowych, ale nic z tym nie możesz zrobić, bo za plecami takiej legendy stoi pomnik ze złota naturalnych gabarytów.
Mógłbym dalej pisać, ale serio to już nie ma sensu. Ja się nie wypowiadam o waszym klubie więc proponuję przestać zgrywać ultra ekspertów i znawców od tego jak to publiczność i fani Realu są niesprawiedliwi, jeśli nie zna się całego problemu od środka. Bez odbioru.
Poziom: 30
dodano: 16.05.2015, 12:33, #25 Zwiń/Pokaż komentarz varosso
@ass

"Nie jest lubiany". Boże chłopie co Ty Cpiesz? Gra słabo? No spoko rok temu grał fenomenalnie wiec był wielbiony, teraz ma spadek formy więc "bale bee"? Wierni kibice, ehh.

De Gea w 1 sezonie był co mecz szmacony, a mimo to kibice stali murem za nim. No własnie, KIBICE nie CHORĄGIEWKI Z REALU.

Myślisz że Ronaldo w United był w kazdym meczu fenomenalny? I jemu zdarzały się fatalne spotkania, a mimo to nigdy nie dostał porcji gwizdów, baa nawet oklaski po meczu Realu z United.

To wyróżnia kibica z Anglii od kibica z Hiszpanii, są na dobre i na złe a nie tylko wtedy gdy wygrywamy po 10:0.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 16.05.2015, 12:34

Poziom: 57
dodano: 16.05.2015, 12:41, #24 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Malyleszek, dziękuję, bardzo mi miło :)

ass (gratuluję pseudonimu swoją drogą),

ja natomiast uwielbiam opinie osób niepotrafiących obiektywnie ocenić tego co się dzieje w ich klubie. Twój komentarz to próba wybielania haniebnego zachowania kibiców niepotrafiących uhonorować swoich zawodników - nieważne jak słabo by grali. Ataki na samochody, przeciągłe gwizdy, buczenie na swoich ulubieńców - to wszystko etykietka Realu właśnie. Wokół tego klubu panuje niezdrowa atmosfera i widać to dokładnie w tych momentach w których nie zdobywa on taśmowo trofeów. Ten sezon to apogeum. Nie wiesz nawet ile meczów oglądam, jak wiele czasu poświęcam na analizę taktyki i zachowań takich zespołów jak Real, ale oskarżenie rzucić najprościej - to jasne.

Bale nie gra beznadziejnie. On gra w powtarzalny sposób, coś w stylu Messiego - na innym poziomie rzecz jasna. Przecież kupując go z Tottenhamu trzeba było mieć świadomość jaki to jest typ zawodnika. Właśnie taki który owe ścinanie do środka opanował niemal do perfekcji. Zawsze mnie w kibicach dziwiło, że mając w składzie gracza X spodziewają się, że nagle zacznie robić to, co gracz Y. To jest przecież zupełnie inny typ zawodnika niż Ronaldo, siłowa bestia, nie tak bramkostrzelna, ale generalnie pomagająca w rozrywaniu defensywy rywali. Stał się ofiarą własnej ceny i dziś zbiera za to cięgi. Zresztą, jak na jego 30 występów w La Liga 13 goli i 9 asyst to nie jest przecież zły wynik. Narzekanie na jego słabą grę w obronie jest beznadziejne. Real gra systemem w którym tercet napastników jest zwolniony z gry obronnej poza stałymi fragmentami dla przeciwników. Jednak mimo tych "luzów" Gareth zanotował w tej kampanii ligi hiszpańskiej więcej wybić niż Isco i James razem wzięci, a 9 przechwytów przy 3 Benzemy i 0 (słownie: zero) Ronaldo nie wygląda chyba tak źle, prawda? Zresztą, krytykowanie gracza odpowiedzialnego za statystyki strzeleckie za to, że PRÓBUJE zdobywać gole jest kompletnym idiotyzmem. Toż wiadomo, że nie zawsze mu wyjdzie, a jak wspomniałem - nie każdy jest taką maszyną jak Cristiano czy Leo. Jeszcze coś. Bale oddał w tym sezonie LL 82 strzały, CR 168. Żeby trafić trzeba próbować, wybacz, że tak to działa.

Sytuacja Ikera jest oczywiście specyficzna, on sam też nie popisywał się swoim sianiem fermentu, ALE. Czy ten chłop sam siebie wystawia do pierwszego składu? Zmusza Ancelottiego do wpisania go do protokołu meczowego? Nie. Tymczasem Casillasowi dostaje się nawet po meczach w których wpuszcza strzały niemożliwe do obronienia. Tak było chociażby w starciu z Valencią czy Juventusem, mimo że gdyby nie obronił strzału sam-na-sam Marchisio Real nie miałby już czego szukać w drugiej połowie.

Będę się wypowiadał na każdy temat na jaki mam ochotę. Nie po to od 20 lat uczę się tego sportu, żeby zamykać tylko w jednych ramach. I mimo, że widziałem już wiele, to wciąż nie pojmuję jak można określać swoich graczy takimi przydomkami jak Gareth Fail, zrzucać odpowiedzialność za niekorzystne wyniki na bramkarza, wygwizdywać swoich piłkarzy. Pamiętam sympatyków Barcelony żegnających Van Gaala białymi chusteczkami, pamiętam schodzącego z płaczem Eto'o po rasistowskich wyzwiskach kiboli Saragossy, pamiętam szyderstwa pod adresem Roystona Drenthe, widzę jak cierpią Casillas czy Bale. Hiszpańska mentalność mnie przeraża. Wszędzie znajdą się idioci, ale gra dla Królewskich zaczyna przypominać wciskanie się w paszczę lwa. Pozdrawiam.
Poziom: 40
dodano: 16.05.2015, 13:02, #23 Zwiń/Pokaż komentarz Hydraulik
Jak dla mnie niech De Gea odchodzi jeśli tego chce. Niedługo po tym zrozumie, że stracił wszystko tym transferem. Najbardziej denerwuje to, że Manchester United to szkółka doświadczonych i w pełni ukształtowanych piłkarzy. van Nistelrooy, Beckham, Ronaldo teraz DDG. United jest rozkupowane z najlepszych piłkarzy przez Real jak Arsenal przez Barcelonę. Szkoda, że zawsze kończy się tak samo.
Poziom: 46
dodano: 16.05.2015, 17:11, #22 Zwiń/Pokaż komentarz Igor10
Dobrze jest czasem posluchac madrego :D chyba musze z Toba o polityce porozmawiac jak Ty to wszystko widzisz :D czytajac Twoje komentarze czesto moje spostrzezenia ulegaja zmianie.
dodano: 17.05.2015, 00:07, #21 Zwiń/Pokaż komentarz arsedtyug [109.173.210.***]
Nie ma jak to uogólnianie, każdy kibic Realu Madryt jest taki, a każdy United owaki. Przez długi czas nikt na Bale\\\\\\\'a nie gwizdał, teraz też gwizdy pojawiają się rzadko, raczej po konkretnych akcjach, więc nie związane z niechęcią do niego. Wiem bo bywam regularnie na trybunach a nie słyszę w tv czy czytam w prasie. Sam zawodnik przyznał, że nie jest tak słaby psychicznie, żeby się krytyką przejmować. Poza tym chłopak faktycznie jest kibicem Realu od dzieciaka, więc raczej nie będzie chciał odejść.

Co do specyfiki publiki na Bernabeu - niektórym bardziej odpowiada wymagająca publiczność, wtedy brawa coś znaczą, a tam nie rozdają ich za byle co. Potrafią oklaskiwać zawodników innej drużyny (Del Piero, Ronaldinho, Pirlo i wielu innych), swoich zawodników niekoniecznie za triki, ale za zaangażowanie (owacje dla Lassany Diarry, na początku przygody z Madrytem, kiedy wykazywał zaangażowanie). Jak jesteś przeciętnym aktorem, a oczekujesz braw to pracujesz w lokalnym teatrze. Niektórzy jednak mają ambicję zagrać na deskach największych teatrów, licząc się z krytyką. Jak mawiał Di Stefano, skoro Bernabeu Cię wygwizduje to problemem jest twoja gra albo zachowanie, a nie kibice.
Problem z Casillasem jest głębszy, nie zawsze zachowywał się fair wobec kolegów (nawet na lini z Raulem kiedyś był problem), a z załatwianiem spraw przez prasę miał problem już od początku kariery, sam przyznał, że kiedyś, na początku wieku, Hierro w szatni prawie by go udusił.

Kolejny absurd - wizerunek Pereza wykreowany przez prasę jeszcze za jego pierwszej kadencji (ba, jeden były dziennikarz asa przyznał, że mieli za to płacone, bo poszedł z nimi na wojenkę i odebrał im przywileje, a wcześniejsi prezesi szli na ustępstwa). Tak, Perez zmuszał Ancelottiego żeby grał Kroosem i Jamesem (jak się okazuje umie grać w piłkę). Pewnie też zmuszał Mourinho do transferu Khediry czy Altintopa, czy kupił Illarramendiego ze względu na to, że był tak cholernie medialny.

Jeśli chodzi De Geę to myślę, że takie jest ryzyko związane z ściąganiem południowców, że im zazwyczaj, oprócz względów kulturowych, najbliżej do hiszpańskich gigantów, zapewne od małego. Np. Ronaldo, James, Pepe, Marcelo, Bale, Benzema kibicowali Realowi w dzieciństwie. Nie wiem jak J. Hernandezem (choć ze względu na Hugo Sancheza to bardzo prawdopodobne), ale w końcu wspominał o tym sam Ferguson, więc może tak jest.

To, że De Gea jest wychowankiem Atletico też ma marginalne znaczenie, mało było takich przypadków? Raul, Morata, Juanito (miał równocześnie lepszą finansowo ofertę z Atletico, które miało wówczas lepsze czasy, wybrał Real i stwierdził, że grał w Atletico, bo za młodu nie miał takiego wyboru), Hugo Sanchez itp. W drugą stronę Aragones czy chociażby teraz Juanfran. Sam Simeone przyznaje, że mógł trafić do Realu, ale wybrali Redondo. Nie wiadomo co Davidowi siedzi w głowie. Może odczuwać sentyment do Atletico, nie żywiąc niechęci do Realu albo nawet w ogóle go nie odczuwać.
dodano: 17.05.2015, 13:56, #20 Zwiń/Pokaż komentarz ass [62.61.59.***]
Nie ma sensu kolego, to jak walka z wiatrakami. Nie zapominaj, że rozmawiamy z ludźmi, którzy nadal są przekonani o boskości swojej premierczips, co regularnie mocarna liga udowadnia na arenie europejskiej tak od 6 lat mniej więcej. Po prostu nie znoszę takiego generalizowania, jak fan Realu, to oczywiście gimbus kibicujący "całe życie" ergo "od 2 lat", kibice Realu niesprawiedliwi, bo gwiżdżą na swoich itd. No dziwne żeby nie gwizdali, jak niektórzy nie wykazują ŻADNEGO zaangażowania i woli walki. Bernabeu właśnie za to najbardziej nagradza, możesz być Chicharito, który umówmy się nie ma nie wiadomo jakich umiejętności, ale zdobył serca wszystkich tym jak walczy i oddaje zdrowie zawsze kiedy gra. Bale miewał spotkania gdzie liczba kontaktów z piłką nie przekraczała 10.
Poziom: 21
dodano: 17.05.2015, 17:57, #19 Zwiń/Pokaż komentarz dandey1878
Lloris niestety jest bramkarzem niepewnym. Potrafi popisać się znakomitą interwencją, a kilka minut później wpuścić łatwy do obrony strzał. Osobiście dalej wierzę w przedłużenie kontraktu jednak nazwisko Cillesen może być niezłą alternatywą.
Poziom: 42
dodano: 17.05.2015, 20:33, #18 Zwiń/Pokaż komentarz Wazza

ass napisał:

Nie ma sensu kolego, to jak walka z wiatrakami. Nie zapominaj, że rozmawiamy z ludźmi, którzy nadal są przekonani o boskości swojej premierczips, co regularnie mocarna liga udowadnia na arenie europejskiej tak od 6 lat mniej więcej.


Się wtrącę, bo jak do tej pory dyskusja odbywała się bez wyraznych docinek, to widac asior ze nie wytrzymales ciśnienia i przesadziles.

To że w europie PL dostala zadyszki to fakt, ale przydalby sie proszek na pamiec bo chelsea nie dalej niz 3 lata temu wygrala CL, United w ciagu ostatnich 7 lat bylo 3 razy w finale. Real wygral la decime? Czapki z glow! Ale wcześniej byl posmiewiskiem europy jak przez kilka lat mie mogl przejsc dalej niz za ćwierćfinał.

Rozmawiamy tu o transferze de gei a nie o wyzszosci ktorejs z lig. Rozmawiamy o tym ze w realu jestes nikim jesli powinie ci sie raz noga. Jestes nikim jak del bosque, hierro czy raul, di maria - nie nadajesz sie - won!

I pytanie brzmi czy z bale'm lub ewentualnie z de geą może być podobnie. A nie która liga jest lepsza


//Edytowano 1 raz, ostatni raz 17.05.2015, 20:47

Poziom: 66
dodano: 17.05.2015, 16:24, #17 Zwiń/Pokaż komentarz Eric Djemba-Djemba
Sprawa wygląda na taką "po ptakach". :( Szkoda... Ja też nie rozumiem, dlaczego ten David nie chce tutaj zostać? Dziewczyna, kasa, agent, Real (?). Nie mam pojęcia, ktoś za tym musi stać, a jak się ujawni, to zapewne w Manchesterze go nie będą chętnie widywać.

Teraz widzicie, białe prześcieradło było znakiem. :D
dodano: 17.05.2015, 13:18, #16 Zwiń/Pokaż komentarz materace [83.10.77.***]
Czemu ciągle o kibicach mowa? W United jak jest 80 minuta i manchester dostaje w [***]e to połowa trybun wychodzi i opuszcza stadion. No tak, man utd to jednak prawdziwy szacunek dopiero wtedy okazUJą.
Poziom: 17
dodano: 16.05.2015, 10:48, #15 Zwiń/Pokaż komentarz KOSAgdz
Tak jest ! Weźcie sobie w zamian Casillasa :D
Poziom: 63
dodano: 16.05.2015, 16:19, #14 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Ja nie rozumiem jak można tak lekceważyć, wyzywać piłkarza, który jest legendą klubu, który poświęcił całe życie na grę w Realu, który był kapitanem i podporą teamu przez wiele sezonów. Zero szacunku dla kibiców Realu, tylko kasa się liczy.
Poziom: 17
dodano: 16.05.2015, 21:56, #13 Zwiń/Pokaż komentarz KOSAgdz
BYŁ ! A teraz robi zamieszanie i babole. Powinien godnie odejść,a nie psuć atmosferę w szatni.
Poziom: 20
dodano: 16.05.2015, 16:54, #12 Zwiń/Pokaż komentarz SuchyRD
Wyszło na moje, zawsze go nie lubiłem.

Było od początku grać Lindegaardem to problemu żadnego byśmy nie uraczyli.
Poziom: 44
dodano: 16.05.2015, 17:42, #11 Zwiń/Pokaż komentarz kam17
I Ligi Mistrzów także. ;)
Poziom: 20
dodano: 16.05.2015, 18:37, #10 Zwiń/Pokaż komentarz SuchyRD
To z Rio w obronie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Poziom: 63
dodano: 16.05.2015, 16:14, #9 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Ach ten cholerny Real, Mendes i te wszystkie szumowiny związane z Realem. Jak oni potrafią mydlić oczy, niszczyć kariery i nie tylko. Jeśli David odejdzie to trudno, to będzie jego sprawa, jego błąd. Ja osobiście nie będą darzył go nienawiścią, bo cenię jego i jego umiejętności. Ale oczywiście liczę, że jednak zostanie.
Poziom: 53
dodano: 16.05.2015, 15:06, #8 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Fenomen Realu jest równie wielki co śmieszny, ale nic na to nie poradzimy - większość piłkarzy chce grać w "wielkim Realu" i być nowym "Galacticos", widać de Gea również nie jest wyjątkiem. Możemy zatem stwierdzić, że jutro ostatni mecz de Gei na Old Trafford w koszulce Manchesteru United. Nie widzę już żadnych przesłanek ku temu, że Hiszpanowi nagle się odmieni i zostanie w Anglii. Mówi się trudno. Teraz niech Ed wydusi z Pereza jak najwięcej funciaków i...

...przechodzimy do planu B, który, jak widać, klub ma już przygotowany od jakiegoś czasu. Cieszy mnie to, że jesteśmy zabezpieczeni na taką ewentualność i lista bramkarzy, którzy będą mieli zastąpić de Geę w bramce United jest już dawno gotowa. W mediach przewijają się nazwiska między innymi Llorisa, Handanovicia, Cecha - każdy z nich ma swoje wady i zalety, ale myślę, że LvG wraz z Hookiem już dawno przeanalizowani wszystkie "za" i "przeciw" każdego zawodnika i wybrany został ten najlepszy.

Co do de Gei - on sam najlepiej będzie mógł prywatnie ocenić swoją decyzję z perspektywy czasu. Niemniej jestem pewien, że nie raz, nie dwa zatęskni jeszcze za kibicami z Old Trafford.

Pamiętacie jego początki? Hiszpan nie ma zbyt silnej psychiki i uważam, że gdyby nie parasol ochronny, jaki wytoczył wokół niego SAF w mediach, to de Gei już dawno by tu nie było. Śmiem wątpić, czy David, w razie wypadku, otrzyma podobne wsparcie ze strony klubu w Madrycie.

//Edytowano 2 razy, ostatni raz 16.05.2015, 15:07

Poziom: 47
dodano: 16.05.2015, 14:52, #7 Zwiń/Pokaż komentarz sarkazm
Teraz Ed powinien użyć swoich specjalnych umiejętności i wycisnąć z Realu tyle funciaków, że aż sam Daniel Levy będzie zazdrościł.
De Gea chce odejść, z czym się pogodziłem już jakiś czas temu, więc nie ma co płakać tylko czas rozejrzeć się za następcą Hiszpana, jak mawia mój znajomy "ten samolot już wylądował".
Poziom: 40
dodano: 16.05.2015, 11:31, #6 Zwiń/Pokaż komentarz Mr.Ironic
Ehh co by ten Real zrobił bez United
Poziom: 43
dodano: 16.05.2015, 10:50, #5 Zwiń/Pokaż komentarz raf83 (2/3)
pisze już o tym od dawna. sprawa jest przesądzona. czekają tylko na zakończenie sezonu bo i w realu wiąże się to z odejściem calillasa.
de gea milczy bo nie chce kłamać a nie może powiedzieć prawdy .
będziemy mięli problem bo na rynku nie ma dobrej opcji.w klubie jest valdes , jest cech na wylocie , jest loris. ciężki temat. oby van gaal ściągnął jakiegoś młodego , zdolnego ...holendra??
Poziom: 24
dodano: 16.05.2015, 10:55, #4 Zwiń/Pokaż komentarz Franek1994 (1/3)
Tim Krul , Petr Czech , Fraser Forser , każdego z nich chętnie widziałbym w bramce United .
Poziom: 35
dodano: 16.05.2015, 11:12, #3 Zwiń/Pokaż komentarz adamoslaw8
Jak młody to Bernd Leno z Leverkusen, ewentualnie może znowu zapolować na bramkarza Atletico - Jan Oblak?
Poziom: 24
dodano: 16.05.2015, 10:53, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Franek1994 (1/3)
Po tej wypowiedzi jestem pewien że de gea przeniesie się do tego znienawidzonego klubu przez zemnie, nie wiadomo tylko czy za rok za darmo czy już teraz , troche mu się dziwie że jako wychowanek atletico chce do niech pójść , niech się tylko przygotuję na to że nie będzie wielbiany nigdy przez ich fanów jak w United , a po kilku błędach będzie dla nich kretem i posmiewiskiem .
Poziom: 46
dodano: 16.05.2015, 10:36, #1 Zwiń/Pokaż komentarz oma45
Szczerze , nie chce nie zmuszajmy go .

Komentarze (29)