R E K L A M A

+ +12 - Di María, czyli "Zbuntowany Anioł"

Publicystyka Wazza @05.08.2015 | Przeczytano 4487 razy

Di María, czyli "Zbuntowany Anioł"

Transfer Ángela Di Maríi zostanie sfinalizowany w ciągu najbliższych godzin. Cofnijmy się zatem o 12 miesięcy i spójrzmy na przygodę Argentyńczyka w United w wypowiedziach trenerów, ekspertów, kolegów z klubu, jak i samego Ángela, który pochwalił się dziś przenosinami do Paris Saint-Germain.

Prawie rok temu wydawało się, że United złapało byka za rogi, a może inaczej - anioła za jego skrzydła i zakontraktowało Wicemistrza Świata 2014 oraz najlepszego piłkarza finału Ligi Mistrzów z tego samego roku. No i ta kwota... Słynący z rozrzutności szejkowie z Man City, czy Roman Abramowicz nigdy takich pieniędzy nie wydali na jednego piłkarza, a United parafrazując słynny cytat z filmu Stanisława Barei, pokazali w ten sposób, że:

To jest Ángel na miarę naszych możliwości. My tym Ángelem otwieramy oczy niedowiarkom, mówimy: To jest nasz Ángel, przez nas kupiony i to nie jest nasze ostatnie słowo!

Przygoda Di Maríi w United to niezły scenariusz na latynoską telenowelę, choć zapowiadało się na kinowy hit: były w niej wielkie pieniądze, był wątek kryminalny, był tak popularny w tasiemcach wątek lekarski, jak również nieoczekiwane zniknięcie (niestety, bez amnezji), połączone ze zdradą po francusku. Początek mógł wskazywać na to, że nasz bohater może być nawet jednym z kandydatów do dużej nagrody za rolę pierwszoplanową, jednak w miarę upływu kolejnych odcinków Oskar lub Złota Palma zamieniły się w Złotą Malinę.

Przed Państwem, Ángel Di María w serialu "Zbuntowany Anioł".


Sierpień

Ángel Di María podpisuje kontrakt z United. Czerwone Diabły biją tym samym rekord transferowy na Wyspach i wydają na Argentyńczyka 59,7 mln funtów.

Fragment pierwszego wywiadu dla MUTV:

Co chciałbyś osiągnąć z Manchesterem United?

Chciałbym doświadczyć wiele wspaniałych rzeczy i wspólnie wygrać wiele pucharów. Jednym z głównych założeń i celów jest powrót United do Ligi Mistrzów.


Wrzesień

Di María zdobywa nagrodę dla Gracza Miesiąca w ekipie United, m.in. kibice docenili to, co Argentyńczyk zrobił w meczu z Leicester City.

ADM na temat współpracy z Louisem van Gaalem:

Jestem mu bardzo wdzięczny, ponieważ dzięki niemu jestem teraz piłkarzem Manchesteru United. Codziennie trenuję, by stać się jeszcze lepszym zawodnikiem, bo właśnie dlatego chciałem tu przyjść. Musiałem zmienić swoje życie i zrobię wszystko, żeby iść odpowiednią drogą.

Pokażę się z jak najlepszej strony i każdy jeszcze zobaczy, że warto było mnie kupić. Manchester United próbuje dorosnąć. Dobrze wiemy, że nasz start był beznadziejny, ale stało się i już. To jest piłka nożna.

David de Gea o swoim koledze:

Ángel jest zachwycony faktem, iż jest zawodnikiem Manchesteru United i wygląda na bardzo zdeterminowanego do tego, by osiągnąć tutaj sukces.

 

Staramy się nie mówić za dużo o Realu Madryt, po to żeby pomóc mu skoncentrować się w pełni na Manchesterze i ułatwić aklimatyzację.

Florentino Pérez:

Złożyliśmy Di Maríi najlepszą możliwą ofertę, a on jej nie zaakceptował. Miał wymagania finansowe, na które zasługiwał, ale nie mogliśmy im sprostać. Jeszcze raz powtórzę, że dostał najlepszą możliwą ofertę. Gdybyśmy spełnili jego wymagania, Di María byłby drugim najlepiej zarabiającym piłkarzem Realu Madryt po Cristiano Ronaldo. Jeśli zgodzilibyśmy się na jego warunki, wówczas różnica między pozostałymi zawodnikami byłaby zbyt duża i w efekcie mogłoby to zaszkodzić stabilności klubu.


Październik

ADM:

(...) Ja naprawdę nie miałem dużo szans, by poznać lepiej miasto, ale jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy, że tu jestem. Do tej pory na razie moje spacery po mieście to droga do pracy, a potem z powrotem do domu.

O swoim numerze na koszulce:

To swego rodzaju źródło motywacji. Kiedy noszę koszulkę, którą niegdyś chlubił się David Beckham i Cristiano Ronaldo, to coś z czego zawsze będę zadowolony. Fakt, że klub zadecydował się powierzyć mi tę koszulkę, daje mi ogromny zastrzyk pewności siebie. Dlatego jestem szczęśliwy, że mam ten numer.

Myślę, że ludzie są ze mnie zadowoleni. Muszę więc szanować tę koszulkę.

O swoim transferze i planach na przyszłość:

To ważny moment w mojej karierze. Kiedy opuszcza się Real i dołącza się do United, trzeba dojrzeć jako gracz i poczynić kolejny krok w rozwoju. Mam nadzieję tu być przez najbliższe kilka lat.


Listopad

Carlo Ancelotti o swoim byłym podopiecznym:

On gra na bardzo małej przestrzeni, lubi dryblować. Jednak czasem nie można tego robić, czasem trzeba podać, a Di María nie jest zawodnikiem, który myśli o podaniu za każdym razem kiedy dostaje piłkę. Dlatego zdarza mu się tracić futbolówkę wiele razy, a to zaburza równowagę zespołu.

Żona Di Maríi na Instagramie odpowiada na komentarze, jakoby mąż nie był szczęśliwy w Manchesterze:

Każdy może myśleć co mu się podoba, ale prawda jest taka, że Ángel jest absolutnie szczęśliwy z tego, iż gra dla Manchesteru United.

W tym samym miesiącu, Argentyńczyk walnął pierwszą bombę do mediów, szczerze wyznając, że może kiedyś zagra w PSG:

Transfer do Paryża mógł być dobrym doświadczeniem. Myślę, że problemem były pieniądze [Finansowe Fair Play]. Nie mogli kupić żadnego gracza i myślę, że to główny powód, dla którego nie trafiłem do PSG. Gra w francuskim klubie jest czymś, co ucieszyłoby każdego piłkarza, ale dziś gram w  Premier League. Nigdy jednak nie wiadomo.

 

Czy mogę w przyszłości dołączyć do PSG? Może tak. Wciąż jestem młody. W piłce nożnej jest wiele takich transferów i nie wiadomo, jak sprawy się potoczą.

Jamie Carragher o grze Di Maríi:

Myślę, że dla Manchesteru United byłoby lepiej, gdyby przesunęli Di Maríę ponownie do środka pola. W ostatnich kilku spotkaniach zagrał na skrzydle i wyglądał jak zupełnie inny piłkarz. Uważam, że jest o wiele lepszy, gdy ma możliwość  poruszania się po środkowej części  boiska.

Pod koniec listopada Argentyńczyk zagrał tylko 13 minut z Hull City, po czym wypadł z gry na prawie miesiąc.

Jeszcze przed kontuzją, ma miejsce sesja zdjęciowa dla jego sponsora, przy okazji Di María mówi m.in :

(...) Prawdę mówiąc, jestem szczęśliwy w Manchesterze. Bycie tutaj jest czymś szczególnie ważnym dla mnie i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Reszta sama przyjdzie…


Grudzień

Di María zgarnia nagrodę dla Piłkarza Roku w Argentynie, czym przełamuje wieloletnią dominację w tym plebiscycie Leo Messiego.

Argentyńczyk wraca na jeden mecz z Aston Villą i znów odwiedza klubowego medyka, na boisko wrócił po kolejnych dwóch tygodniach na pucharowy mecz z Yeovil Town. Louis van Gaal przed Boxing Day informuje:

Di María doznał kontuzji na ostatnim treningu.


Styczeń

Manusite.pl o transferach van Gaala pół roku później:

Średnio raz w miesiącu powraca jak bumerang zainteresowanie jego usługami ze strony szejków z PSG. Póki co Di María zapewniał kilka razy, że on i jego rodzina świetnie czują się w Manchesterze. Diament oszlifowany w Primera Division, na który trzeba chuchać. Sylwetkę ma podobną do Cristiano Ronaldo z czasów, gdy Portugalczyk przenosił się do United. Nie zapowiada się, by miał zamiar wylewać hektolitry potu w siłowni i poprawić masę mięśniową, tak jak to zrobił jego były kolega z Realu, więc nie pozostaje mu nic innego jak przyzwyczaić się do warunków stawianych przez rywali na Selhurst Park, Turf Moor, Britannia Stadium czy Boleyn Ground.

Liga: 13(1), trzy gole. Puchary: wszedł z ławki w meczu z Yeovil i strzelił gola.

Widocznie nie chciał, nie mógł, nie był predysponowany, nie potrafił przyzwyczaić się - niepotrzebne skreślić.

W styczniu m.in. ma miejsce mecz z Southampton, w którym Di María wychodzi w pierwszy składzie i podobnie jak reszta zespołu, zapisuje się w kartach historii United - Czerwone Diabły kończą domowy mecz bez celnego strzału.


Luty

Na początku miesiąca, Anglię obiega sensacyjna informacja o włamaniu do posiadłości Argentyńczyka. Po tym wydarzeniu, Angel nie wrócił już do swojego domu w Cheshire, posiadłość wkrótce wystawił na sprzedaż i był to w zasadzie początek negatywnych zdarzeń, w centrum których zanlazł się "Fideo". Do końca pobytu w Manchesterze doświadczał uroków życia w hotelu.

LvG:

Tak, Ángel martwi się o swoją żonę i dziecko. Chciał grać przeciwko Cambridge United, więc go wystawiłem. Zdecydowałem w przeszłości, że nigdy nie wystawię gracza do jedenastki po takich okolicznościach, bo każdy z nas jest człowiekiem. Ale w jego przypadku miałem wrażenie, że muszę dać mu tę szansę i jestem szczęśliwy, że pozwoliłem mu zagrać, bo grał bardzo dobrze.

Odchodząc od tematu włamania, jeszcze raz van Gaal:

Di María musi dostosować się do angielskiego rytmu gry. To wysoki standard i duża różnica pomiędzy tymi krajami. Ángel się dostosuje. Jestem o tym przekonany.

ADM:

Pogoda to jedyna rzecz, której nie lubię - za bardzo nie pomaga, jednak jestem tutaj bardzo zadowolony. Ludzie mnie kochają, co jest najważniejsze. Bardzo to doceniam.

Innym razem:

W krajach, w których poprzednio grałem, przystosowanie się do życia w każdym z nich zajeło mi trochę czasu. Myślę, że tu będzie podobnie, muszę tylko ciężko pracować, skupić się na najważniejszych rzeczach, które są do zrobienia i muszę to wszystko wykonać najlepiej jak potrafię.

Jamie Redknapp:

Kiedy Di María trafiał do United, wszyscy myśleliśmy: "Wow, ależy mamy świetnego grajka do naszej ligi!". Tymczasem on wygląda jakby niespecjalnie przejmował się grą dla United. Na początku był żywiołowy, teraz gdzieś uleciała z niego ta energia. Stać go na więcej i na to zasługują fani United.

Pod koniec lutego van Gaal zdejmuje Di Marię już w przerwie spotkania z Sunderlandem. LvG:

Musimy dać Ángelowi czas na przystosowanie się do gry w Premier League. Tempo gry jest tutaj wysokie, dlatego nie gra mu się łatwo. Chcę dać mu czas. Nie łatwo jest zdjąć z boiska gracza o takich umiejętnościach, ale muszę podejmować takie decyzje.


Marzec

Van Gaal jeszcze wraca do w/w spotkania:

Liczyliśmy się z tym, że dla każdego nowego piłkarza pierwszy sezon może być trudny. Możecie to dostrzec praktycznie u wszystkich, których kupiliśmy: u Shawa, BlindaHerreryFalcao a także Di Maríi. To nie jest dla mnie wielka niespodzianka: bardziej dziwiłbym się gdyby szybko się zaadaptowali. W Holandii, Hiszpanii i w Niemczech przerabiałem dokładnie to samo. Musimy dać im wszystkim trochę czasu, nie tylko Di Maríi - każdemu z nich. Trzeba po prostu chwilę poczekać i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie.

Rio Ferdinand o Argentyńczyku:

W momencie transferu, uważałem że to będzie świetny zakup i wciąż tak myślę. To gracz ze światowej czołówki. (...) Nie każdy gracz może być jak Ronaldo, który szybko potrafił przestawić się na grę w innej lidze i natychmiast stał się supergwiazdą. Di Maríi może to zająć troszkę więcej czasu, może cały sezon, kto to wie...

ADM:

Jestem szczęśliwy odkąd przybyłem do Manchesteru United.  Mam nadzieję, że mogę tu zostać na wiele lat.

Gary Neville:

(...)Dużo się wydarzyło odkąd nabrałem nadziei widząc co robił z defensywą Leicester City. Kiedy ich przedryblował i przerzucił piłkę nad Kasperem Schmeichelem, jako fan United pomyślałem: "no to jedziemy!". Di María wniósł wtedy do gry to, czego oczekiwałem: moc, zuchwałość i moment magii.

 

Jednak od tamtej pory strzelił tylko dwie bramki, z czego jedną w pucharowym starciu z Yoevil Town. Wygląda jak cień samego siebie.

(...) Ten niechciany rozwód (z Realem) może na nich oddziaływać nawet do dwóch lat. Dlatego łatwo jest powiedzieć, że Di María już teraz musi zacząć się spłacać, podczas gdy odejście z Realu ma na niego zły wpływ i dochodzi do tego wspomniane włamanie.

 

Teraz nadchodzi kluczowy okres dla United zaczynając od starcia z Arsenalem w FA Cup. Jeśli United osiągnie swoje cele, przede wszystkim Ligę Mistrzów, demony Di Maríi mogą zniknąć.

Co stało się w meczu z Arsenalem, wszyscy pamiętamy. Paul Scholes niedługo po tych wydarzeniach, opatrzył czerwony kartonik stosownym komentarzem, ale o tym za moment.

Końcówka marca, po meczu z Liverpoolem van Gaal nie wymienił z nazwiska adresata poniższych słów, jednak wszyscy wiedzieli do kogo zostały skierowane. Był to pierwszy sygnał od trenera United, że z grą Argentyńczyka nie jest wszystko w porządku.

Druga połowa po zejściu Stevena Gerrarda była zupełnie inna, bo przestaliśmy grać jak drużyna. Były niepotrzebne rajdy z piłką, straty, co nie sprzyjało naszej grze. 

Mimo niepowodzeń, okazało się, że koszulki United z siódemką na plecach są najlepiej sprzedającymi się w całej Premier League.


Kwiecień

Paul Scholes:

Gdy spojrzę wstecz, to wciąż ten sam moment wydaje mi się kluczowy, jeśli chodzi o budowę nowej jakości w drużynie van Gaala - czerwona kartka dla Ángela Di Maríi w meczu Pucharu Anglii z Arsenalem. Patrząc pod tym kątem, ta sytuacja spowodowała wyjście z cienia takich piłkarzy jak Juan Mata, Marouane Fellaini czy Ashley Young. Jeszcze na początku sezonu wydawało się, że wszyscy trzej mogą zostać bez echa pominięci na klubowym zdjęciu a dziś mają wielki wpływ na grę zespołu.

W kwietniu Di María pochwalił się nowym tatuażem a manusite.pl napisało:

Talent? Ma. Najważniejszy numer w United? Już na stałe. Chęci? Zapewne są. Śnieg na Święta? Już doświadczył. Spektakularny gol? Zaliczony. Spektakularna wtopa? Również zaliczona. Najlepiej sprzedająca się koszulka w sezonie 2014/15? Z nazwiskiem Di María. A w następnym sezonie gra w Premier League, w Pucharze Ligi, Pucharze Anglii a przede wszystkim miejmy nadzieję, że w Lidze Mistrzów. Nie pozostaje nic innego, jak skupić się na piłce.

Nie potrafił się skupić...


Maj

ADM:

Adaptacja w Anglii to nie jest łatwa sprawa. Ludzie mówili mi, że pierwszy rok dla obcokrajowców bywa ciężki. I to jest szczera prawda. Ale moje wyzwanie tutaj nie ogranicza się do spakowania się po jednym roku, chcę zostać częścią historii Manchesteru United.

Scholes:

Za 59,7 mln funtów United wymaga znacznie więcej. Zgadzam się, że Ángel miał problemy pozaboiskowe z przyzwyczajeniem się do życia w Manchesterze i nie sposób nie widzieć, że sezon w jego wykonaniu to nic innego jak rozczarowanie. Był mimo wszystko najlepszym graczem w poprzednim sezonie w finale Ligi Mistrzów.

Niemniej jednak jakość jest w nim i nie sądzę, by United chciało go stracić. Oni potrzebują tego rodzaju gracza, jeśli chcą konkurować w Lidze Mistrzów. Zobaczymy, co przyniesie przyszły sezon. 

LvG:

Sądzę, że zostanie [na przyszły sezon].

LvG inny razem:

Piłkarze muszą przywyknąć do mojej filozofii i to dotyczy również Di Maríi. On nadal może dokonać tego i zrozumieć mój styl, ale najważniejszym jest, by przestawił myślenie w głowie i naprawdę tego chciał. (...) Stare błędy ciężko wyplenić, one zawsze wracają, więc nie pozostaje nic innego jak poczekać i zobaczyć czy on da sobie z tym radę.

Nie dał...

Pod koniec maja Marouane Fellaini udzielił wywiadu, w którym rzekomo przekręcono jego słowa. A może Belg już wtedy miał dobry cynk...?

Ángel Di María będzie dobrym transferem dla PSG. To światowej klasy zawodnik.

Jednak pomocnik United szybko skomentował te tłumaczenie twierdząc, że nie są to jego dokładne słowa, jednak mały smród pozostał...

Wygląda na to, że Telefoot źle mnie zacytowało. Powiedziałem, że Di María byłby dobrym transferem dla każdego klubu, gdyż jest wielkim piłkarzem. Ale dodałem też, że na jego miejscu ZOSTAŁBYM w United.


Czerwiec

Di María zgarnia nagrodę w plebiscycie Goal Cup za Bramkę Sezonu w Premier League i przy okazji Copa America i wizyty na boiskach w Chile, wyznaje:

Właśnie zakończyłem mój pierwszy sezon w PL. Aktualnie przygotowuję się do startu w Copa America a po zakończeniu turnieju wracam do Manchesteru, by w następnym sezonie pokazać się z jak najlepszej strony w barwach United.

W drugiej połowie czerwca, jeden ze sponsorów PSG puścił farbę i przywitał Di Maríę w nowym klubie, a w naszym Alfabecie United, pod literą R jak Rekord transferowy, umieściliśmy krótkie podsumowanie pierwszego sezonu Argentyńczyka na Wyspach:

To wciąż wielki piłkarz, potrafiący lewą nogą wiązać krawaty. Konia z rzędem temu, kto potrafiłby dziś przewidzieć jego przyszłość na Old Trafford. Wszystkie znaki na ziemi i niebie z jego debiutanckiego sezonu na Wyspach wskazują na to, że nie ma prawa wypalić jego misja w Manchesterze, ale futbol zawsze lubił podobne przypadki zawodników, którzy z determinacją odradzają się i uciszają krytyków. Pytanie czy Di María, tak jak powtarza, rzeczywiście posiada ową determinację?

Nie miał...


Lipiec

Przedostatni odcinek tej historii pod koniec wprawił widzów w osłupienie, a tytuł tego epizodu mógłby spokojnie brzmieć: "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie".

Laurent Blanc:

Tak [chcemy Di Maríę]. Mamy swoje priorytety [transferowe]. Ale żeby należycie wzmocnić naszą drużynę, trzeba sięgnąć po piłkarzy występujących w wielkich klubach i wyrwanie ich stamtąd nie będzie kaszką z mlekiem. Di María? To świetny gracz.

W połowie miesiąca, van Gaal oświadcza, że trzech Latynosów dołączy do składu United na tournée 25 lipca, jednym z nich będzie Di María:

Zobaczymy [czy zostanie]. W piłce liczy się proces, nieraz o tym mówiłem. Nie rozwiąże się to w jeden dzień. To proces United, Di Maríi i zobaczymy jak się skończy.

 

Obecnie jest zawodnikiem United i dołączy do składu 25 lipca. Nadal widzę w nim gracza pierwszego składu, nadal chcę go w United.

Jednak 26 lipca z pokładu samolotu wysiadł jedynie Chicharito. Absencję Rojo wszyscy od razu poznali, ale cała brać piłkarska zastanawiała się "Gdzie jest Wally Di María?". Pomylił rejsy? Nie. Może podobnie jak Rojo, nie potrafi obsługiwać automatu z numerkami w Urzędzie Miasta Manchester i nie przedłużył na czas paszportu? Również nie. Gazety zaczęły obwąchiwać każdy zaułek w Manchesterze, osiedla w Argentynie, a van Gaal miał prawie związane usta:

Nie wiem, gdzie jest Di María.

Do pieca od razu dorzucił Blanc i od tego momentu sprawy przybrały zupełnie nieoczekiwany dla kibiców United obrót:

Zapewne przyleci do USA, ale jeszcze nie wiadomo w jakiej koszulce będzie trenował. Jeśli podejmie decyzję o zmianie otoczenia, mam nadzieję że wybierze PSG. Dwa wielkie kluby dyskutują na jego temat, więc wypada nam poczekać na rozwój sytuacji.

Na głosy z Paryża nie trzeba było długo czekać. Marco Verratti, David Luiz, Zlatan Ibrahimović, Thiago Silva, Javier Pastore - wszyscy z otwartymi rękami witali w mediach Di Maríę. Nie będziemy ich tutaj ponownie przytaczać, ponieważ trąciły żenadą, o którą w szczególności otarł się Silva określając PSG jako trzeci największy klub na świecie. Nie wiadomo tylko w jakiej kategorii... Nawet Zinédine Zidane wtrącił swoje trzy grosze i stwierdził, że:

Di María będzie pasował do PSG lepiej, niż do Ligi Angielskiej. Odbuduje się w Paryżu.

Sam zainteresowany nabrał wody w usta i przemówił dopiero w sierpniu. W międzyczasie prasa piłkarska prześcigała się w domysłach, ile United straci na transakcji. To o czym gazety dudniły mniej więcej od trzech miesięcy (niektóre na pewno dłużej), powoli stawało się faktem.


Sierpień

Zmęczony Argentyńczyk został odnaleziony żywy na lotnisku w Dosze, robiąc sobie selfie z arabskimi kibicami. Tym samym, w naszej telenoweli pozostało już tylko opuścić kurtynę i zgasić światło. Ale zanim to nastąpi, zbuntowany, a ściślej mówiąc podupadający anioł, najpierw przemówi:

Jestem bardzo szczęśliwy z powodu dołączenia do PSG. To klub, który w zeszłym sezonie zgarnął wszystkie krajowe trofea, to bardzo ważne. Osiągnęli również ćwierćfinał Ligi Mistrzów i jednym z moich celów będzie zaprowadzić ich jeszcze dalej, ponieważ nie udało im się tego osiągnąć w ostatnich dwóch sezonach. Będę się starał dać z siebie wszystko, by pomóc klubowi dotrzeć do finałowych etapów Ligi Mistrzów.

Game over, La Fin, The End, koniec. Do ogłoszenia pozostaje tylko kwota odstępnego.

Argentyńczyka pożegnał już Rio Ferdinand i zrobił to w oskarowym stylu:

Już zawsze będzie miał w CV, że dał plamę w United. Jako profesjonalny gracz zrobiłbym wszystko, by nie dopuścić do takich zapisów w mojej kartotece. Jeśli byłoby to możliwe, z całych sił starałbym się zrehabilitować i przede wszystkim sobie udowodnić, że mogę się poprawić. Ale on postanowił odejść.

 

Będzie jeszcze żałował swojej decyzji...


Post Scriptum, czyli mała prywata

Małżeństwo Di Maríi z United trwało zaledwie rok. Były wzloty i upadki, jak to bywa w wielu związkach, ale sposób w jaki Argentyńczyk postanowił rozwiązać swoje problemy, zahaczył o absurd. Otrzymał należyte wsparcie od kibiców, sam o tym wspominał, że czuje ich zaufanie. Oficjalnie nawet nie wystąpił o rozwód, czmychnął kuchennymi drzwiami, nie zostawił listu, nie pożegnał się z rodziną, a wszystko to zostało poprzedzone licznymi wywiadami i zapewnieniami o bijącej z serca miłości. Papiery rozwodowe postanowił załatwić przy pomocy swoich adwokatów. Kto wie jak długo romansował z paryską kochanką, wspomaganą przez petrodolary, którą zaraz poślubi i kto wie, czy również przyszły związek nie zakończy się tchórzostwem z jego strony i wybraniem następnego łóżka.

Pozostaje jeszcze kwestia od kogo w tumanie kurzu prysnął i koszulkę z jakim numerem przydeptał. To piłkarz o wielkich umiejętnościach, co do których nie ma wątpliwości. Niestety nie będzie nam dane sprawdzić, czy pomny doświadczeń z premierowej kampanii na angielskich boiskach, wyciagnie wnioski i pstryknie wszystkich krytyków w nos. Zamiast tego pstryknął sobie, ale zdjęcie w Dosze. Wielu innych piłkarzy w ciągu ostatnich dwóch lat opuściło United i te transfery były i są obrazem transformacji klubu pod wodzą Louisa van Gaala. Mimo to, ci którzy odeszli, wielokrotnie spotykali się z wyrazami szacunku i podziękowań za lata gry na Old Trafford. Czy Di Maríi również będziemy życzyć wszystkiego dobrego na nowej drodze? Gdyby przemówił dużo wcześniej, gdyby wywiesił białą flagę i stwierdził: "Przepraszam, nie pasuję tutaj" - wielce prawdopodobne, że tak by było. Ale w świetle wydarzeń z ostatnich dwóch tygodni, Argenyńczyk nie zasłużył nawet na to, żeby jego walizki spakować i wystawić za drzwi.

Wielokrotnie pisałem o daniu mu szansy, "bo jest Diabłem jak każdy inny piłkarz. Nowy kraj, hotele, włamanie, itp."... Jednak nie sądziłem, że finalnie okażę się widzem wysokobudżetowego hitu, który przez marną grę aktorską przemienił się w totalną klapę, treścią przypominającą tanią, argentyńską telenowelę. A taki rodzaj kinematografii, najlepiej skwitować jednym ruchem - wyłączając telewizor.

Tagi: Ángel Di María, Konflikty, Paris Saint-Germain, Podsumowania, Transfery

Komentarze (30)

Poziom: 39
dodano: 06.08.2015, 09:20, #30 Zwiń/Pokaż komentarz belinea
Nie wiem po co walkowac jego temat.Chlop bez honoru,bez jaj.Ogolnie dla mnie jest zwykla szma*a i zycze mu jak najgorzej.
Poziom: 45
dodano: 05.08.2015, 11:50, #29 Zwiń/Pokaż komentarz Deuce
No trzeba mieć jaja, żeby przez prawie rok gadać takie pierdoły, a potem uciec, jak zwykły szczur z tonącego okrętu... Tak, trzeba mieć doprawdy MIKROSKOPIJNE jaja.

Przyznam, że moje spojrzenie na Angela to jedna wielka wojna na skrajności. Z jednej strony czułem, że może wypalić i być wielki, z drugiej mimowolnie oczekiwałem wtopy. I tak oto wtopa się zdarzyła, bowiem sezon miał bardzo przeciętny, jak na ilość eurosów, które zainkasował Madryt, ale... niekoniecznie wierzyłem, że ktokolwiek może potraktować United na równi z przystankiem autobusowym. Nie mieściło mi się to w głowie. Już bardziej byłem poirytowany postawą DDG, niż Angela - zresztą jednego i drugiego mam serdecznie dość, ale Argentyńczyk pobił wszelkie rekordy syndromu nocojones, który niestety w obecnej piłce występuje w coraz większej ilości.

Cóż... wylewanie żali zawsze było moją mocną stroną, ale szkoda życia na taki obiekt... Powiem szczerze, że mi ulżyło. Można się śmiać/płakać, że Manchester odsprzedaje zawodnika ze stratą, ale co klub na koszulkach zarobił to jego i nie sądzę, żeby w ogólnym rozliczeniu klub był stratny. No i daje to więcej możliwości w tym okienku, bo przecież 45milionów to dodatkowy gracz, albo dwóch i wcale nie gorszych patrząc na dyspozycję i chęci Di Marii.

Odbiegając delikatnie od tematu, myślę, że transfer Pedro wcale nie jest taki głupi, jak się może wydawać. Facet nie przyjdzie tutaj jako wielka gwiazda, więc i oczekiwania będą sensowniejsze. Nie sądzę też, żeby po roku miał się schować do kartonu po telewizorze i zostać exportowany do Francji, czy gdziekolwiek indziej. Transfer Sancheza pokazuje, że ściąganie z Hiszpanii bardzo dobrych, ale nie wybitnych graczy jest najlepszym pomysłem. Cena jest z reguły adekwatna, a piłkarze potrafią się dostosować i grać na wysokim poziomie patrz Sanchez, David Silva, czy Ozil. Wielka gwiazdka Angelek natomiast przyszedł za tonę kapusty i... no. Oczywiście wiele zależy tutaj od psychiki gracza, ale jakoś jestem spokojny, że ewentualny transfer Pedro będzie wzmocnieniem. Z Di Marii cieszyłem się całkiem poważnie, ale przekonany nigdy nie byłem.

Cóż... to chyba tyle. Mógłbym odnieść się do tych wszystkich zapewnień Argentyńczyka i całego tego [***]amento, ale jak mówiłem... zwyczajnie szkoda życia. Jak mawiają Polacy mieszkający w Anglii - Focusujemy się na przyszłości i all będzie good.

P.S.
No, no, no... Wazza... dałbym Ci za ten artykuł dziesięć plusów, ale niestety nie mogę... Świetna robota.
dodano: 06.08.2015, 01:22, #28 Zwiń/Pokaż komentarz atkins [83.6.190.***]
Mam cholernie wielka nadzieje ze trafimy na PSG w lidze mistrzow tuz po fazie grupowej i skopiemy im tak [***]e jak nie gdys AS Romie, ahh te pamietne 7:1 dlaczego taki scenariusz mial by sie nie powtorzyc ;)
Poziom: 35
dodano: 05.08.2015, 16:59, #27 Zwiń/Pokaż komentarz AlwaysRed
Cóż rzec....A nie mówiłem?
Poziom: 31
dodano: 05.08.2015, 19:53, #26 Zwiń/Pokaż komentarz badbull
Teraz to połowa komentujących "a nie mówiła".
Poziom: 35
dodano: 05.08.2015, 21:11, #25 Zwiń/Pokaż komentarz AlwaysRed
Akurat ja mam dużo świadków :D
Poziom: 31
dodano: 05.08.2015, 22:10, #24 Zwiń/Pokaż komentarz badbull
Nawet jeśli, to co na tym zyskujesz? Większość fanów cieszyła się, że przychodzi najlepszy gracz finału LM i najlepszy wśród srebrnych medalistów MŚ (nie oszukujmy się, nagroda Messiego była jak zwykle na wyrost), gracz z techniką i fantazją, jakiej dawno na Old Trafford nie widziano. Sam (pomimo, że bolało mnie branie "niechcianej gwiazdy" z Realu też się cieszyłem. I myślę, że to było logiczne zachowanie. Kto mógł przewidzieć, że ADM okaże się taką mendą...
Poziom: 44
dodano: 05.08.2015, 11:27, #23 Zwiń/Pokaż komentarz kam17
Poziom: 66
dodano: 05.08.2015, 13:09, #22 Zwiń/Pokaż komentarz Eric Djemba-Djemba
Uprzedziłeś mnie!!! :D
Poziom: 63
dodano: 05.08.2015, 13:52, #21 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Mnie też, takie skojarzenie od razu. :P
Poziom: 76
dodano: 05.08.2015, 13:54, #20 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
Na co Wy życie tracicie :D
Poziom: 30
dodano: 05.08.2015, 21:15, #19 Zwiń/Pokaż komentarz kara466
Hahahaha

Swoją drogą własnie weszłam w tłumaczenie tego tekstu i wyobraźcie sobie, że pierwszy wers brzmi następująco:

"Przyrzekłabym, że sama nie wiem, czego chcę"

Widać Argentyńczyk aż za bardzo utożsamia się z tą piosenką.. :P

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 05.08.2015, 21:17

dodano: 05.08.2015, 19:20, #18 Zwiń/Pokaż komentarz Jarek [193.43.231.***]
Jaki był taki był. Po transferze z Realu upadł. W United pokazał, że jedynie zależy mu na kasie. Lepiej, że odszedł bo tak trzeba by było go upychać do skłądu \"bo przecież tyle za niego zapłaciliśmy\". Będziemy lepsi bez niego.


http://jareczek.cupsell.pl/
Poziom: 31
dodano: 05.08.2015, 15:57, #17 Zwiń/Pokaż komentarz 22november
Czyli jednak przeszedł te testy w PSG, bo krążyły plotki że będzie miał problemy bo lekarze nie wykryli u niego jaj między nogami :) To jeden z lepszych kawałów jakie ostatnio usłyszałem :)

Więc 3 piękne słowa na zakończenie, ilość adekwatna do dokonań argentyńczyka: Di Maria! Co? Ty .......!

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 05.08.2015, 16:03

Poziom: 43
dodano: 05.08.2015, 12:39, #16 Zwiń/Pokaż komentarz Roboturnerr
Śmieć bez honoru... a tyle deklaracji, że kolejny sezon będzie dużo lepszy, że da z siebie wszystko. Wspaniale potraktował swoich kolegów z zespołu, trenera, kibiców... wspaniale. Potraktować w taki sposób Wielki klub. Niech się spełnia pajac w tym szejkowym bagnie.
Poziom: 48
dodano: 05.08.2015, 15:46, #15 Zwiń/Pokaż komentarz czerwona strona mr.sayd

Roboturnerr napisał:

Śmieć bez honoru... a tyle deklaracji, że kolejny sezon będzie dużo lepszy, że da z siebie wszystko. Wspaniale potraktował swoich kolegów z zespołu, trenera, kibiców... wspaniale. Potraktować w taki sposób Wielki klub. Niech się spełnia pajac w tym szejkowym bagnie.


Hmmmm...zgadzam się .

Pozdrawiam.
Poziom: 12
dodano: 05.08.2015, 15:56, #14 Zwiń/Pokaż komentarz Zajac7
Tacy piłkarze jak ADM czy Falcao to typowi najemnicy... Nie ma co wierzyć w ich głębokie obietnice. Wiadomo, że głównie chodzi im o pieniądze, a nie o klub w którym grają.
Poziom: 50
dodano: 05.08.2015, 12:01, #13 Zwiń/Pokaż komentarz dinos
Serdeczne [***]j.

Nie potrafię zrozumieć takiego człowieka. Jasne, zdaję sobie sprawę, że żyjemy w czasach kiedy co drugi zawodnik mówi o wielkiej miłości do klubu, a potem nagle o niej zapomina, bo na horyzoncie ukazuje się ciekawsze oferta. Ale oni przynajmniej próbują grać do końca, jakoś tłumaczą swoje odejście albo chociaż dziękują za wsparcie i po prostu odchodzą.

Spójrzmy na to jak odszedł Rafael. Został skreślony, nie dostawał już szans na grę w ostatnim sezonie. Jako Brazylijczyk powinien się obrazić na van Gaala i powiedzieć, że to wszystko jego wina. Co on robi? Dziękuje wszystkim w klubie i jeszcze bierze sobie w Lyonie koszulkę z numerem "20". Na drugim biegunie Di Maria. Dostaje od wszystkich wsparcie. Pomimo sezonu, w którym grał jakby aspirował do składu Amiki Wronki, wielu kibiców, w tym ja, wciąż pokłada w nim wielkie nadzieje, tak samo jak LvG. Kwestia przystosowania się do ligi, zrozumienia kraju i taktyki. Do zrobienia. Typ postanawia odejść. I nawet nie ma [***] na tyle odwagi, żeby przylecieć i powiedzieć to swoim kolegom i trenerowi w twarz. Tym wszystkim ludziom, którzy go wspierali właśnie napluł prosto między oczy, podtarł się wszystkimi wyrazami wsparcia, jakie otrzymał, a na sam koniec wyrzygał wszystkie te brednie które gadał jeszcze jako zawodnik United. Zero, a nie człowiek.

I dla takiej osoby zero szacunku z mojej strony. Zazwyczaj nie jestem zawistny i nie życzę źle byłym piłkarzom United, niezależnie od tego w jakich warunkach odeszli. Di Marii życzę, żeby spędził połowę sezonu na L4, a drugą połowę potykał się o własne nogi, jak w United. No ale pewnie w Francji będzie gwiazdą, bo przecież tam kluby, które mogą postawić jakikolwiek opór PSG można policzyć na palcach jednej ręki drwala. No ale to będzie wspaniałe wyzwanie, projekt, dużo brameczek, dużo asysteczek, jakieś nagrody pewnie wpadną za wyśmienitą grę no i koledzy będą tak uroczo wchodzić w [***], nie zapominając wspomnieć o tym, jaką to wspaniałą decyzję podjął i jakim wielce utalentowanym graczem jest.

Gnijcie w piekle.
Poziom: 52
dodano: 05.08.2015, 15:36, #12 Zwiń/Pokaż komentarz adam60
Facet chce dołączyć do "elitarnego" grona zawodników, którzy po odejściu z klubu mogą liczyć się z wygwizdaniem przez kibiców. A niewielu takich było...
No cóż, w świetle ostatnich wydarzeń, szkoda byłoby mi śliny, żeby mu w twarz napluć.
dodano: 05.08.2015, 15:04, #11 Zwiń/Pokaż komentarz 7DEVIL7 [37.47.10.***]
Dawno nie widzialem takiego l*ch u dry. Juz kilka lat wczesniej jak gral w realu wiedzialem, ze jest straszna pi * da, latal jak po *ebany i wslizgi glowa robil(glownoe przeciwko Barcelonie ) a wygladem i zachowaniem przypominal latawiec. Anglia szybko zwerifikowala, ze wlasnie nim jest.

Szkoda, ze za niego ma przyjsc Perdro. Nic do niego nie mam, ale to nie jest to czego potzrebujemy.To jest zawodnik naprawde dobry i tak zostanie. Juz na wyzszy poziom nie wskoczy

LUCAS MOURA - gdzies widzialem taka plotke, ze jest zainteresowanie z naszej strony. Idelany zawodnik, diabelsko szybki, dobry drybling, potrafi dograc, strzelic i co najwazniejsze silny, nie to co ta smierdzaca gn *da DM

Sprawdzilby sie na pewno, gdyby tylko Van Gaal widzial go u nas.
ALE NAJWAZNIEJSZE pytanie brzmi czy jeszcze mu sie chce wskoczyc na wyzszy poziom i zaczac grac na "poważnie" w pilke w klubie i dla klubu, ktorym dyscyplina i zasady sa na piwewszym miejscu
Poziom: 40
dodano: 05.08.2015, 14:35, #10 Zwiń/Pokaż komentarz Hydraulik
Artykuł świetny. Bardzo fajnie się czyta.

Sarkazm, skąd wiesz, że wszyscy? Nie ma co generalizować.
Poza tym, Anioł w Piekle? To się nie mogło udać... W dodatku Manchester, nudne, nie tętniące życiem miasto, bez porównania do Paryża, no nie Angel? Miasto miłości, do którego aniołki za pomocą odrobiony arabskich petrodolarów lgną jak mysz do sera. Oby Twoja kariera piłkarska szybko doczekała swojego końca. ( Nie życzę kontuzji)
Poziom: 47
dodano: 05.08.2015, 14:15, #9 Zwiń/Pokaż komentarz sarkazm
Wszyscy chcą, aby Di Maria odszedł i odchodzi, więc o co te spiny do Argentyńczyka? :D
Poziom: 44
dodano: 05.08.2015, 13:11, #8 Zwiń/Pokaż komentarz toporminator
Potrafię zrozumieć że ktoś kto np we wrześniu jest pełen optymizmu i chęci do zostania częścią tej drużyny na lata w trakcie sezonu zmienia zdanie. Słabe, ale do przełknięcia.
Ale jak ktoś w CZERWCU, po zakończeniu sezonu mówi:
"wracam do Manchesteru, by w następnym sezonie pokazać się z jak najlepszej strony w barwach United."
a potem zmienia klub traci mój szacunek.

Największym jednak świństwem dla tego klubu jest fakt, że Di Maria nie stawił się w USA. Bez słowa po prostu nie wsiadł do samolotu. Schował się gdzieś jak gówniarz.
Przez takie zachowanie wpada do jednego gara z Tevezem i Hainze. Zacne towarzystwo.

A tak na marginesie, współczuje tym, którzy kupili sobie koszulkę United z nazwiskiem tego pana. Niezły dylemat co z tym fantem zrobić?
Poziom: 34
dodano: 05.08.2015, 14:08, #7 Zwiń/Pokaż komentarz boober
Mozna zrobic event na facebook'u "Palimy ciuchy niewiernego anioła"
Poziom: 38
dodano: 05.08.2015, 14:04, #6 Zwiń/Pokaż komentarz blackrose
Takie życie w dzisiejszych czasach kibice to jedno piłkarze drugie było minęło i wcale nie jest powiedziane ,że wszystko już dawno było zaplanowane. czasy się zmieniły MU będzie rotował graczami niedługo może nawet dużo więcej niż real chelsea czy ktoś inny.
Poziom: 63
dodano: 05.08.2015, 13:59, #5 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Dla mnie Angel to skończony cham, człowiek, który nie ma za grosz szacunku dla kibiców, swoich kolegów z drużyny, nie wspominając już o trenerze. To co ten człowiek wyprawiał na przestrzeni ostatnich miesięcy jest chore, inaczej tego nazwać nie można. Jak można wciskać wszystkim kity, że chce zostać w klubie, walczyć o trofea, a potem nagle zwiewać i czekać, aż nowy klub wszystko dopnie. Zresztą same jego ostatnie słowa są żenujące. Nie wspomina on kompletnie nic na temat United, nawet nie ma za grosz odwagi by powiedzieć PRZEPRASZAM, za to jak wszystkich potraktował w ciągu tych mijających dwóch tygodni.

Jedyne co mi teraz przychodzi do głowy, myśląc o jego odejściu to słowo [***]J!

PS. @Wazza dobra robota, choć postać nijak pasuje do tak świetnie skonstruowanego tekstu. ;)

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 05.08.2015, 14:01

Poziom: 37
dodano: 05.08.2015, 13:52, #4 Zwiń/Pokaż komentarz 7bounce7
Podziwiam naszych piłkarzy za profesjonalizm i niewypowiadanie się na temat tego gnojka, bo ja gdybym był piłkarzem United i takim kibicem jakim jestem od dziecka sypnąłbym nieco wyzwisk w mediach..
Poziom: 34
dodano: 05.08.2015, 13:36, #3 Zwiń/Pokaż komentarz boober
Po pierwsze - Wazza popełniłeś znakomity naprawdę artykuł, dziękuję i gratuluję.

Po drugie. Chociaż głupio gada się do wyłączonego telewizora, ale w sumie niech mi ulży. To, w jaki sposób ten Gollum się rozstaje z największa futbolową firmą na świecie jest po prostu skandaliczne. Bulwersuje mnie równiez to, że jednak w jakims stopniu "nasz" Laurent Blanc bierze do swoich szeregów tak miękkiego z charakteru człowieka. Manchester United ma najlepszych kibiców na świecie (mówiąc o większych klubach - nie chcę obrazić fanó Termaliki Nieciecza), i naprawdę nie trzeba niewiadomo czego aby zaskarbic sobie ich miłość, szacunek i zaufanie. Dostał wszystkie trzy na początku mimo, że paliły się wszystkie ostrzegawcze lampki. Te lampki zignorowaliśmy, bo liczyliśmy że jego zdolności techniczne będą w jakimś stopniu odzwierciedleniem tego jakim jest piłkarzem i człowiekiem. Łudziliśmy się. Normalnie, nigdy nikomu nie życzę porażki, powinięcia nogi, straty umiejętności czy amnezji. Ale dla niego jestem gotów uczynić wyjątek. Dlatego iż ten piłkarzyna nie zasługuje na gażę jaką dostaje. Mam nadzieje, że nie osiągnie z PSG nic i wróci do Argentyny na klepiska, bo tam jest jego miejsce. Wiem, jestem maluczki. Ale nie dorósł do herbu, który nosi na piersi. Mam też nadzieję, że dostanie inny numer niż 7 w nowym klubie, taki pstryczek w nos od LB ;)
Poziom: 66
dodano: 05.08.2015, 13:11, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Eric Djemba-Djemba
Żegnam! Dzięki za bramkę z "Lisiorami", za te asysty, ale... To wszystko. Zhańbiłeś #7 legendarną i tego nie zapomnę! Precz z United!
Poziom: 32
dodano: 05.08.2015, 13:01, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Misiekxx96
Myślę że Di Maria nie zawiódł tylko nas, kibiców, ale także swoich kolegów z United a także wszystkich związanych z klubem.
Pamiętam jak składał obietnice, że chce w United zostać kilka najbliższych lat, pragnie z klubem osiągnąć jak najwięcej i wygrywać trofea, że czuję się tu dobrze i zostaje na kolejny sezon.

Myślę że każdy zna to bardzo dobrze. Czy piłkarz po złożeniu takich zapewnień, nagle znika bez śladu nie wiadomo gdzie, a potem wszyscy dowiadują się że Di Maria dogaduje transfer do PSG. Tak profesjonalista się nie zachowuje. Myślę że takim zachowaniem sporo osób zraził do siebie. Po prostu zachował się jak zwykły tchórz.

Komentarze (30)