R E K L A M A

+ +5 - United remisuje z "Lisami", a Vardy bije rekord!

Relacje Red_Devil @28.11.2015 | Przeczytano 5636 razy

United remisuje z "Lisami", a Vardy bije rekord!

Manchester United zremisował na wyjeździe z Leicester City 1:1. Jamie Vardy strzelił w 11. kolejnym meczu Premier League i pobił rekord Ruuda van Nistelrooya. Punkt na King Power Stadium dla Diabłów uratował Bastian Schweinsteiger.

W ekipie Czerwonych Diabłów Louis van Gaal dokonał 4 zmian w porównaniu do ostatniego meczu z PSV Eindhoven (0:0). Marcosa Rojo, Morgana Schneiderlina, Jessego Lingarda i Memphisa Depaya zluzowali w wyjściowej jedenastce Paddy McNair, Michael Carrick, Ashley Young i Juan Mata.

Holender zdecydował się na ustawienie 3-5-2 po raz pierwszy od 17 stycznia 2015 roku, gdy United wygrali z Queens Park Rangers 2:0 (bramki padły dopiero, gdy taktyka zmieniła się na 4-4-2). Niestety, w ustawieniu tym kompletnie nie sprawdził się Matteo Darmian - nie zabezpieczał tyłów i absolutnie nic nie dawał z przodu. Nic więc dziwnego, że większość akcji United przeprowadzali lewą flanką, gdzie działał Young.

Trójka środkowych obrońców grała pewnie, lecz zawiodła, gdy znalazła się... na połowie Leicester City. W 24. minucie rzut rożny wykonywał Daley Blind, a McNair i Chris Smalling walczyli o piłkę w polu karnym. "Lisy" wyprowadził jednak kontrę w 11 sekund, Darmian nie przeciął podania, a Young odpuścił gonienie Jamiego Vardy'ego, dzięki czemu Anglik otworzył wynik na King Power Stadium.

Był to gol, na który czekała cała Anglia, bowiem napastnik Leicester City pobił rekord Premier League, należący do Ruuda van Nistelrooya, strzelając gola w 11. kolejnym meczu. Na pobicie wziąż czeka rekord wszech czasów w angielskiej ekstraklasie, należący od sezonu 1931/32 do Jimmy'ego Dunne'a z Sheffield United, który strzelał w 12 kolejnych spotkaniach.

United nie mieli pomysłu na grę. Niewidoczny był Mata, niewielkie zagrożenie stwarzał Wayne Rooney. Anthony Martial miał przebłyski, ale tracił piłkę. Jedyne realne szanse Diabły miały po stałych fragmentach gry. Właśnie po rzucie rożnym Bastian Schweinsteiger przepchał Shinjiego Okazakiego do lepszej pozycji i zdobył wyrównującą bramkę. Jest pierwszym Niemcem, który strzelił gola w barwach MU.

Taki wynik utrzymał się do końca spotkania, choć bliżsi przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę byli gospodarze. Swojej szansy nie wykorzystał Leandro Ulloa, a Vardy mógł podwyższyć swój dorobek lub zaliczyć asystę, gdyby lepiej zachował się w kontrze. Diabły nie miały kim postraszyć z ławki rezerwowych, więc van Gaal zmienił jedynie kontuzjowanego Rooneya. Memphis Depay jednak na szpicy nie pokazał nic wielkiego oprócz strzału z półwoleja.

Ostatecznie Manchester United musi być zadowolony z podziału punktów na terenie lidera Premier League. Oba zespoły pozostają w czołówce, choć na 1. miejsce wskoczył Manchester City, a United może przeskoczyć Arsenal.

W następnej kolejce podopieczni van Gaala podejmą na Old Trafford inną rewelację rozgrywek - West Ham United.

Tagi: Bastian Schweinsteiger, Jamie Vardy, Leicester City, Premier League, Rekordy, Relacje z meczów, Remis, Znamy składy

Komentarze (68)

Poziom: 41
dodano: 29.11.2015, 22:08, #68 Zwiń/Pokaż komentarz Kubuś1878 (1/3)
Gratulacje panie Vardy.Pozdrawiam :):):)
Poziom: 57
dodano: 29.11.2015, 10:04, #67 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Naszła mnie chęć na nieco dłuższy wywód.

The Telegraph wczoraj w nocy podał, że Guardiola ponoć wolałby dołączyć do United niż do City. Pep jest osobą uczuciową i sentymentalną, nic więc dziwnego, że po Barcelonie i Bayernie chciałby spróbować swoich sił w zespole z przepotężną historią i naznaczoną odciskami palców takich trenerów jak Busby czy zwłaszcza Ferguson o którym zawsze wypowiada się z ogromnym szacunkiem. Manchester musiałby zwolnić Van Gaala aby podpisać kontrakt z Hiszpanem i moim zdaniem byłaby to naprawdę dobra opcja. Formuła z LVG prawdopodobnie już się wyczerpała. On chyba nie zdaje sobie sprawy z powielanych błędów i nie umie przełączyć klubu z trybu "Przebudowa" na "Trofea".

Wczesną wiosną tego roku wydawało się, że znaleźliśmy środek. Jeszcze nie złoty, ale bliski temu. Zaczęliśmy grać ładnie dla oka, ogrywaliśmy takie zespoły jak Liverpool, Tottenham czy City przeprowadzając naprawdę mądrze zorganizowane ataki. Jakże różniło się to od początkowych błędów Van Gaala których uwieńczeniem było haniebne 3-5 z Leicester. Wydawało się, że latem Holender wzmocni defensywę klasowym stoperem, wymieni Valencię na lepszy model, odnajdzie klucz do psychiki Shawa, nieco przeorganizuje środek, dokupi hulakę na skrzydło i naprawdę zaczniemy bić wszystkich w myśl zasad futbolu totalnego. Po dziesięciu miesiącach od tamtych wydarzeń dryfujemy w odwrotnym od zamierzonego kierunku.

Van Gaal zrezygnował z ustawienia 4-3-3 które można modelować w zachwycający sposób (vide: Real Ancelottiego w 13/14 i Di Maria jako pół-lewy pomocnik) wybierając ostatecznie 4-2-3-1 które z powodu nakreślonych przez niego założeń dzieli boisko na trzy linie: obronę i defensywnych pomocników, triumwirat kreatywny oraz napastnika. To zaskakujące, bo LVG w swoich filozoficznych wykładach zawsze twierdził, że linii tych musi być sześć. Tylko trzy powodują problemy z dystrybucją piłki za linię środkową gdyż więcej zawodników jest przed bramkarzem niż za napastnikiem (proporcja 6-3). Van Gaal był w latach 90. prekursorem niezwykle ofensywnego systemu gry (2-3-2-3 w Barcelonie), ale mecze jego drużyny często kończyły się hokejowymi wynikami. W Manchesterze postanowił przede wszystkim zablokować dostęp do swojej bramki, ale robi to w niespotykany sposób.

Nasz sposób gry oparty jest na posiadaniu piłki, ale jesteśmy chyba jedyną drużyną w Europie która gra w ten sposób nie po to by strzelić gola, ale by go nie stracić. Jakby to ująć - faktycznie bronimy się poprzez pozorowane atakowanie. Louisa koncepcja gry miała w tym sezonie opierać się w ofensywie przede wszystkim na lewej flance i duecie Shaw-Memphis który z różnych powodów upadł. Okazało się jednak, że LVG nie ma więcej pomysłów. Rzucany po całym boisku Martial marnotrawi energię na przedarcie się w pojedynkę przez zasieki przeciwników, a nawet gdy się przedrze to i tak nie ma komu wyłożyć piłki. Van Gaal uznał, że duet szóstka-ósemka w środku pola zamieni na równanie szóstka-szóstka w którym nie ma miejsca dla Herrery, a bez którego Mata gra o połowę słabiej. Kupiony z myślą o wspomaganiu swojego skrzydłowego Darmian wygląda obecnie nie lepiej niż Borthwick-Jackson. Okazuje się, że oś drużyny stanowią De Gea, Smalling, Blind, Schweinsteiger, Young, Rooney, Mata i Martial. 4 z nich kupił Ferguson, 1 Moyes, 3 Van Gaal. Holender widział luki w zespole od pierwszego dnia na Old Trafford, a mimo to nie znalazł sposobu by je załatać.

Trzeba zrobić krok w przód i postawić na coś więcej niż skrajny minimalizm pod płaszczykiem dalekosiężnej filozofii która na dzień dzisiejszy wygląda po prostu blado. ZBYT blado by mieć nadzieję na lepsze jutro. Jeśli Guardiola okaże się dostępny - powinniśmy zrobić absolutnie wszystko co w naszej mocy by go pozyskać. W przeciwnym wypadku Chelsea zostanie z Mourinho który w końcu się odnajdzie, Liverpool z Kloppem, a City z Pepem. My, po wygaśnięciu kontraktu LVG, znów będziemy z paniką w oczach poszukiwać jego zastępcy, aż okaże się, że do wyboru są Allardyce, Benitez i David Moyes...
Poziom: 46
dodano: 29.11.2015, 10:44, #66 Zwiń/Pokaż komentarz Igor10
Sądzisz, że po sezonie Pep, by mógł przyjść? On lubi wyzwania, tym bardziej, że w United jest co robić, tym bardziej, że jest to PL, tym bardziej, że jak dobrze pójdzie będzie miał starych kumpli Mou i Kłopot. Guardiola wydaje się być najlepsza opcja, ale czy da radę w tej trudnej lidze?
Poziom: 57
dodano: 29.11.2015, 10:56, #65 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Guardiola stworzył potwora z niedołężnej Barcelony i zgarnął monopol na Bundesligę reorganizując grę na jeszcze bardziej ofensywną i odpowiedzialną w obronie. Wystarczy obejrzeć pierwszy lepszy mecz Bayernu, oni potrafią przez 30 minut wykreować sobie więcej okazji do strzelenia gola niż my w 14 kolejek :)

Tutaj dostałby skład po Van Gaalu, a więc po kimś kto preferuje podobny styl gry do niego. Nie zaczynałby od zera, ale wprowadziłby ruch, swobodę innowacje których potrzebujemy jak tlenu. Dostałby ogromne pieniądze, wsparcie zarządu i motywacyjnego kopa w postaci zastąpienia nie tylko dawnego mentora z Barcy ale i sir Alexa. Nie wiem czy dla tak ambitnego człowieka istnieje większa forma spełnienia się niż podobne wyzwanie.
Poziom: 49
dodano: 29.11.2015, 13:52, #64 Zwiń/Pokaż komentarz banchoo
Nie deprecjonując zasług i umiejętności Guardioli - nazywanie Barcelony z tamtego czasu "niedołężną" jest przesadą. Oczywiście byli wówczas w lekkim kryzysie i zajęli "dopiero" 3. miejsce w ligowej tabeli, a przygodę w LM zakończyli "tylko" na półfinale, ale to wciąż była drużyna, która sezon wcześniej zdobyła Ligę Mistrzów i miała w składzie tych wszystkich znakomitych graczy, którzy właśnie wchodzili w swój prime time. Natomiast Bayern przejmował w momencie, gdy drużyna dopiero co zdobyła Ligę Mistrzów, roznosząc po drodze aż 7:0 właśnie Barcę, która przecież zdominowała te rozgrywki w ostatnich latach.

Chodzi mi o to, że zarówno w Barcy, jak i w Monachium Pep zastał graczy, którzy dopiero co odnosili sukcesy w tych najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich. Oznacza to, że mieli niewyobrażalne umiejętności, możliwości, nieocenione doświadczenie i zwycięską mentalność. Guardiola zrobił dużo dobrej roboty - szczególnie w Barcy, gdzie wprowadził kolejnych wychowanków, pousuwał przebrzmiałe gwiazdy etc., w Bayernie już nie oceniałbym jego zasług tak wysoko, utrzymał świetną dyspozycję Bawarczyków, choć osobiście bardziej podobało mi się to, co ten zespół grał za Juppa. Tak czy inaczej, w porównaniu do poprzednich ekip Katalończyka, od ostatniego triumfu United w LM minęło już 7 lat - nie rok, ani miesiąc - a od ostatniego finału LM - 4. Te mecze, a w szczególności zwycięstwo, pamięta tylko dwóch zawodników, z czego jeden ma 30 lat i zalicza przerażający regres, a drugi 34 lata i wątpliwe żeby został w drużynie dłużej, niż jeszcze jeden rok. Do tego należałoby doliczyć Bastiana, który zwyciężał z tym niszczącym wszystkich Bayernem Juppa, ale i on już jest bliżej końca kariery.

Kolejny element to ligowa dominacja - "monopol na Bundesligę" w mojej opinii nie jest żadnym osiągnięciem. Bayern zawsze miał ten monopol i zwycięstwo jakiejkolwiek innej drużyny zawsze było swego rodzaju niespodzianką. Bundesliga nigdy nie stała rywalizacją o najwyższe laury 3 równorzędnych zespołów, jak Włochy (Milan-Juve-Inter), Anglia (United-Liverpool-Arsenal, a w ostatnim dziesięcioleciu jeszcze Chelsea i City) czy nawet dualistyczna Hiszpania (Barca-Real). Tam zawsze był Bayern, długo nikt i ewentualnie jakiś jedno- lub dwu-sezonowy wyskok. Takim wyskokiem była też Borussia. Klopp stworzył tam coś z niczego i było to piękne, ale wszyscy się spodziewali, że prędzej czy później padnie - bo pieniądze nie te, bo ławka za wąska, bo Bayern i kluby z zagranicy zaczęły wykupować im najlepszych piłkarzy etc. I tak się nieszczęśliwie złożyło, że drużyna Kloppa zaczęła pikować w dół w momencie gdy Pep zawitał do Bayernu. Sezon wcześniej Jupp odebrał im mistrza, ale jeszcze potrafili powalczyć z Bawarczykami, jak równy z równym, choćby w finale LM, później była już równia pochyła zakończona spektakularnym upadkiem. Z kolei w Hiszpanii jedynym godnym rywalem dla Barcy Guardioli był Real, który - umówmy się, nie był wówczas żadną potęgą. Królewscy od lat nie potrafili przejść przez 1/8 LM, a życie w tę d5rużynę tchnęła dopiero druga era Galacticos - sprowadzenie Ronaldo rok po objęciu przez Pepa Barcy, i przybycie Mourinho 2 lata później, który zdołał lekko wyrównać rywalizację w tzw. El Clasico, a nawet odebrać mistrza Katalończykom. W Premier League presja ze strony rywali byłaby nieporównywalnie większa - o czym przekonał się już van Gaal i chyba dlatego też zabronił naszym piłkarzom jakiejkolwiek finezji w grze ofensywnej. Nie dość, że 4 a czasem i 5-6 rywali do tytułu (nie zmienia tego fakt, że od 10 lat wygrały mistrza tylko 3 drużyny), to i niesamowite ciśnienie ze strony takich jednosezonowych, solidnych drużyn jak Southampton, Leicester, Everton etc.

Chodzi mi o to, że tutaj Pep miałby dużo większą i znacznie trudniejszą robotę do wykonania. Tym bardziej, że nie mamy też w drużynie żadnego oczywistego - nazwijmy to "world classa" - szczególnie w ofensywie. W Barcy zastał wschodzącego Messiego - zdecydowanie najlepszego piłkarza globu przez kolejne lata. W Bayernie miał Robbena z Riberym, którzy sezon wcześniej tworzyli najlepszą parę skrzydłowych na świecie. Do tego w obydwu klubach - Xavi, Iniesta, Muller itd. - zawodnicy światowej klasy w najlepszym piłkarskim okresie. U nas na dziś miałby tylko Smallinga i de Geę (o ile ten nie odejdzie do Realu po sezonie) + kilku zawodników, którzy mogą osiągnąć wyższy poziom za 2-3 lata. To zdecydowanie inne warunki, niż te w których dotychczas pracował Pep. I dlatego ja, jak i kilka innych osób, obawia się tego, jak i czy w ogóle, Guardiola poradziłby sobie w takich warunkach. Szczególnie, że kadencja van Gaala pokazuje, że bardzo trudno jest wygrywać w Anglii, grając na posiadanie piłki, a przecież to również jest konik Pepa.

Jednakże z dwojga złego - jeśli mam oglądać tiki-takę, to zdecydowanie wolę próbować osiągnąć jej totalną odmianę w filozofii Guardioli (choć znów - obawiałbym się czy mamy do tego odpowiednich piłkarzy), niźli oglądać tę usypiająco-mulącą wersję van Gaala. Zatem jestem jak najbardziej za ściągnięciem Katalończyka na Old Trafford, jedynie wypunktowałem pewne rzeczy, które - wydaje mi się - sprawiają, że Guardiola wcale nie jest takim pewnikiem sukcesów, jak niektórzy myślą. Mnie by wystarczyło żeby w drugim sezonie pracy Pepa było widać jakąś poprawę i koncepcję w grze, czego u Tulipana zupełnie nie widzę. Można nazwać to fundamentami, ale w tym momencie odnoszę wrażenie, że ta drużyna zaczyna się cofać w piłkarskim rozwoju.
Poziom: 57
dodano: 29.11.2015, 14:34, #63 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Może przesadziłem z tym określeniem, ale ówczesna Barcelona była gdzieś po środku - niby miał kto błyszczeć, ale brakło efektywności. Niby były nazwiska, ale bez kolektywu. Guardiola wyczyścił kadrę, zajął się w wybitny sposób rozwojem talentu Messiego, wyszukał z rezerw Busquetsa, sprowadził z United Pique po czym uczynił go jednym z najlepszych stoperów na świecie. A przede wszystkim wprowadził fenomenalny automatyzm pressingu i synergii na licznych płaszczyznach. Wygrał wszystko co tylko mógł. A Bayern? Ciężko wznieść się ponad to co stworzył Heynckes, ale Guardiola dąży do perfekcji. Fakt, prowadzenie Bayernu i niszczenie Bundesligi nie musi być wyczynem nadzwyczajnym, ale sposób w jaki Monachium miażdży kolejnych przeciwników i jak szybko zwycięża w tych rozgrywkach - już tak.

Facet jest innowatorem którego naprawdę ciężko przyrównać do jakiegokolwiek innego trenera (może do Bielsy, ale on nigdy nie był gwarantem sukcesów). Jasne, że dostawał naprawdę konkretne drużyny, ale sposób w jaki je ulepszał, jak wykwintnie potrafi wprowadzać młodzież i wyszukiwać talenty jest godny najwyższego szacunku. W Hiszpanii czy Niemczech może kombinować z rozmaitymi ustawieniami, eksperymentować gdyż niewiele zespołów jest w stanie mu sprostać, w Anglii raczej tego byśmy nie uświadczyli w nadmiarze, ale jego hiperofensywny futbol zmiótłby większość ekip PL bezdyskusyjnie. Poza tym - to co w nim uwielbiam to sposób w jaki reaguje na boiskowe wydarzenia. W jednym ze spotkań z Borussią czterokrotnie zmieniał ustawienie Javiego Martineza tak, aby pomysły Kloppa mijały się z celem. Jakże to różne od Van Gaala u którego zmiany są tak zaskakujące, że aż wcale.

Nie twierdzę, że Guardiola byłby pewnikiem pod względem zapchania klubowej gabloty z trofeami, ale na pewno łatwiej o to z nim niż z Louisem i jego ociężałą filozofią.
Poziom: 39
dodano: 29.11.2015, 14:49, #62 Zwiń/Pokaż komentarz KetraBoss
Kontynuując dyskusję o potencjalnym następny LVG jakim jest Guardiola, chciałbym się dowiedzieć czy również macie w swojej głowie alternatywne opcję zakładając czysto hipotetycznie, że z Pepem by się nie udało? Przed dołączeniem Kloppa do Liverpoolu to on był bezsprzecznie moim numerem jeden, w obecnej sytuacji stał się nim Pep. Lecz kto po za Katalończykiem mógłby z powodzeniem objąć stery w United? Ja szukałbym kogoś kto potrafiłby skorzystać z tego co stworzył Van Gaal i raczej skłonny byłbym postawić na kogoś z tych trenerów młodszej generacji czyli ktoś jak Roberto Martinez lub Mauricio Pochettino, ten drugi raczej szybko Spurs nie opuści jeśli jego drużyna będzie grała tak jak obecnie się prezentują. Lecz z drugiej strony wciąż jest dostępny nie wiadomo jak długo, bardzo doświadczony Carlo Ancelotti. Nie wymieniam Diego Simeone, ponieważ jakoś nie widzę go jako szkoleniowca United, a osobę Giggsa raczej nie traktujemy poważnie.
Poziom: 49
dodano: 29.11.2015, 15:33, #61 Zwiń/Pokaż komentarz banchoo
Przyznam szczerze, że też marzył mi się Klopp. Z prozaicznego powodu - przypominał mi Fergusona. Potrafił zbudować świetny zespół, wyciągając maksimum możliwości z wychowanków (Sahin, Schmeltzer, Goetze), uzdolnionych młodzików pościąganych zewsząd (Reus, Hummels, Gundogan), zawodników wyróżniających się w słabszych ligach (Błaszczykowski, Lewandowski, Kagawa), także takich, którzy grali w BVB od wielu sezonów i prezentowali stabilny poziom (Weidenfeller, Subotić) oraz takich, których totalnie przekwalifikował poprzez zmianę pozycji, tak że z zawodnika przeciętnego robił futbolową znakomitość (Piszczek). Ponadto jego drużyna grała futbol, jaki po prostu uwielbiam, czyli agresywny, szybki, dominujący, ale nie poprzez posiadanie, a zabieganie rywala. Cudo. Za małe pieniądze stworzył niezwykłą machinę, więc byłem przekonany, że u nas sprawdziłby się znakomicie wyciągając maksa z zawodników pokroju Welbecka, Chicharito, Evansa, Cleverleya i innych, tak jak dawniej robił to SAF z O'Sheą, Brownem, Fletcherem, Nevillem i Buttem. Niestety wszystko potoczyło się inaczej, a sam Klopp raczej bezpowrotnie odciął sobie drogę na Old Trafford poprzez objęcie sterów w Liverpoolu.

I w kolejnym aspekcie też się z Tobą zgodzę - zarówno Martinez, jak i Pochettino to bardzo interesujący menadżerowie, którzy odwalili kawał dobrej roboty w So'ton i Wigan, a teraz nieźle radzą sobie w Evertonie i Tottenhamie. Naturalnie następnym krokiem powinny być dla nich kluby z najwyższej półki. Poparłbym takie rozwiązanie, gdyby nie to, że w tym momencie należałoby skupić się na odbudowie klubu w sensie zwycięskiej mentalności - zdobycie mistrza, dojście do ćwierć- albo i półfinału LM - i kontynuowanie budowy przyszłościowego składu, który za 2-3 lata byłby już jednym z głównych pretendentów do zwycięstwa w każdych rozgrywkach. Dziś tego nam brakuje, wciąż pozostajemy czarnym koniem z niezłymi perspektywami. Dlatego Guardiola wydaje się niezłym rozwiązaniem - potrafi budować, a i ma wprawę w zwyciężaniu. Natomiast ci dwaj panowie, których największym sukcesem jest zajęcie miejsc z przedziału 5-7 w ligowej tabeli, lub zwycięstwo w pucharze krajowym, do tego obaj bez doświadczenia w klubie z czołówki - to znów wielkie ryzyko, tak jak i z Moyesem, a już się przekonaliśmy o tym, że nikt w tym klubie nie da trenerowi czasu na błędy jeśli nie zaliczy on wymaganego minimum.

Obawiam się, że to właśnie Giggs będzie naturalnym następcą van Gaala. Wszystko na to wskazuje, że Walijczyk jest przymierzany do tej roboty odkąd dołączył do sztabu Moyesa. Natomiast van Gaal sam kilka razy potwierdził, że najprawdopodobniej to właśnie Ryan przejmie po nim stery. Z jednej strony cieszyłoby mnie to rozwiązanie, ale ponownie - to olbrzymie ryzyko, szczególnie w tym momencie, gdy drużyna wciąż wygląda na rozbitą, niewiedzącą czego właściwie się od niej oczekuje, z zatartą mentalnością zwyciężania za wszelką cenę.

Reasumując, najchętniej po van Gaalu powierzyłbym tę ekipę Guardioli lub Ancelottiemu na 2-3 sezony żeby United znów zakosztowało jakiegoś sukcesu (a coś mi mówi, że obydwaj przynajmniej walczyliby ostro o mistrzostwo do końca sezonu), a potem gdy ta drużyna będzie wreszcie sprawiała wrażenie takiej, która może wygrywać od zaraz, wówczas można ja przekazać komuś mniej doświadczonemu pokroju Martineza, Pochettino, czy nawet Giggsa. Tak bym to widział jeśli nic się nie zmieni do końca obecnego sezonu, ale może ta drużyna odpali na wiosnę i nawet z van Gaalem uda się powalczyć o zwycięstwo w Premier League? Teraz wydaje się to mało realne, ale - jakby nie patrzeć - punktujemy regularnie, więc jakieś podstawy pod wiosenną ofensywę są.
Poziom: 20
dodano: 29.11.2015, 16:36, #60 Zwiń/Pokaż komentarz Mikołaj17
LvG przeważnie robi fundamenty pod świetną drużynę (Przykładowo Bayern), i wydaje mi się, że po sezonie jeżeli Pep opuści FCB to trzeba będzie wymienić trenera. Holender zrobił to co miał zrobić, przygotował drużynę z potencjałem dla swojego następcy, co potwierdza wypowiedź np po transferze Martiala, kiedy to LvG mówił, że kupił go dla swojego następcy a nie dla siebie. Pep byłby najlepszym wyborem, ponieważ preferuje podobną taktykę, jednak jego Bayern skupia się na wytwarzaniu sytuacji i ich strzelaniu poprzez tak zwaną "Tiki-Takę". Przede wszystkim on żyje każdym meczem, to jest jego pasja i wydaje mi się, że jeżeli Pep dojdzie do MU to będziemy mieli to na co czekaliśmy od 2 lat- Trofea.
Poziom: 57
dodano: 29.11.2015, 16:43, #59 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Po Van Gaalu musi przyjść ktoś kto wciśnie piłkarzy na wyższy level. Martinez czy Pochettino to dobrzy trenerzy którzy dobrze radzą sobie w klubach o ograniczonych możliwościach, standardach i przede wszystkim - wymaganiach. Wysyłanie ich na ławkę United po erze LVG mogłoby się zakończyć katastrofą podobną do tej z Moyesem. Wskakiwanie w za duże buty rzadko daje pozytywne rezultaty o czym przekonał się już choćby Andre Villas-Boas który w 2011 roku miał być przecież drugim Mourinho. Przeskok z ligi portugalskiej do angielskiej brutalnie zweryfikował jego ówczesne umiejętności.

Pochyliłbym się nad Ancelottim bo wydaje się, że nasza aktualna kadra pozbawiona jest zawodników mogących siać ferment w szatni, a z tym Włoch zawsze miał problemy. Jego największym minusem jest chyba właśnie to, że nie potrafił dźwignąć presji związanej z prowadzeniem wybitnych piłkarzy którzy prędzej czy później wchodzili mu na głowę. Co jeszcze in minus? Kibice pamiętają głównie jego świetny Real z 13/14, ale warto też przypomnieć, że Włocha zwolniono z Parmy, następnie po połowie jego drugiego sezonu wymieniono w Juventusie na Lippiego, a gdy udał się do Milanu zdobył scudetto zaledwie raz w ciągu 8 lat! 8 lat w trakcie których miał do dyspozycji tę nieprawdopodobną formację defensywną, a z przodu Pirlo, Seedorfa, Gattuso, Rui Costę, Kakę, Szewę czy Inzaghiego. Ratują go jednak niebywałe dokonania na arenie europejskiej - z ekipą rossonerich zgarnął 2 razy Ligę Mistrzów, a raz był tego bardzo blisko, jednak przeszkodził mu pewien Polak. Następnie wygrał ligę z Chelsea grając znakomity futbol (103 strzelone bramki!), a przechodząc do PSG przegrał Ligue1 z Montpellier (rok później udało mu się ją podbić). W Realu w pierwszym sezonie znów wygrał Ligę Mistrzów, ale niczego nie zdziałał w lidze - przez 2 lata.

Sumując: Carlo to bardzo dobry fachowiec, ale jego nieumiejętność rotowania składem i zbytnie skupianie się na tylko jednym celu często prowadzi zespoły do małej zapaści na danym polu. Trudno powiedzieć jak poradziłby sobie w Manchestrze, jednak z całą pewnością jest opcją lepszą niż kolejna niewiadoma pokroju Giggsa.
Poziom: 53
dodano: 29.11.2015, 16:56, #58 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Szem, ja również zaczynam mieć wrażenie, że z LvG przeszliśmy już nie w fazę stagnacji, ale jakiejś regresji. Pomimo tego, że byłem zwolennikiem Holendra, tak teraz... na tak wolną grę patrzeć się nie da. A wszyscy w okół cieszą się na myśl pojedynku z nami, bo przy odpowiedniej taktyce, zwyczajnie takiego meczu przegrać się nie da.

Sęk w tym, że LvG ma kontrakt nie do końca sezonu, ale jeszcze przez 1,5 roku. Trudno mi sobie wyobrazić, że znowu zwolnimy trenera. A może po prostu za bardzo przywykłem do imperium Fergusona...

Mam wrażenie, że dopóki kasa na koncie Amerykańców będzie się zgadzać, dopóty problem dla nich nie będzie istnieć... A taką sytuację może zagwarantować chyba tylko ponowne niedostanie się do LM w przyszłym sezonie. Owszem, odpadnięcie w tym sezonie na poziomie fazy grupowej będzie pierwszym kamyczkiem do ogródka LvG, ale czy wystarczającym?

Druga sprawa, to moja obawa względem fundamentów personalnych, jakie mógłby tutaj zastać Pep. Tak naprawdę wokół kogo on miałby zbudować swój zespół? Mam wrażenie, że zwyczajnie nasza kadra wobec zapotrzebowań Guardioli jest zbyt wąska. Zespół byłby pewnie budowany wokół Herrery (o ile filozofia nie nakaże go sprzedać...), Maty i Martiala, Schneiderlina, ale co z resztą? Shaw to tak naprawdę teraz wielka niewiadoma, Darmian po wejściu smoka stał się Garym Nevillem z ostatnich lat pobytu w MU. Latem możemy mieć drugi sezon telenoweli pt. "David i jego marzenia o Madrycie", obrona to obecnie genialny Smalling, Daley "nie grałem tylko na szpicy" Blind, Phil wieczna kontuzja i Rojo, który jest tykającą bombą w środku obrony. W pomocy opieramy się często na dwóch graczach po 30tce, a naszym napastnikiem jest Rooney, który Rooneyem na boisku jest już tylko z nazwiska... Skrzydła praktycznie u nas nie istnieją.

Ja wiem, że każdy trener potrafi wykrzesać z zawodników co innego i przy niektórym to i Young z Fellainim potrafią przeżywać renesans... Ale nie chce mi się wierzyć, żeby jakiś trener "uzdrowił" Jonesa, poprawnie podłączył mózg u Rojo i obdarzył długowiecznością Carricka i Bastiana. W odrodzenie Roo jeszcze po cichu sobie wierzę.
Poziom: 37
dodano: 29.11.2015, 17:19, #57 Zwiń/Pokaż komentarz Nani United Glory
Każdą umowę, można zerwać, jesteśmy potężnym klubem i powinniśmy mieć wielkie ambicje. Skoro Real mógł zwolnić Ancelottiego po półfinale LM i 2 miejscu w lidze, to my jak najbardziej możemy pozbyć się van Gaala.

Posada trenera w United byłaby dla Guardioli największym wyzwaniem w karierze. W Barcelonie trafił na złotą generacje wychowanków, w Bayernie dostał ekipę z potrójną koroną. Wielu ludzi wypomina to Hiszpanowi. Praca w Manchesterze to doskonała okazja, żeby pokazać swój kunszt i ostatecznie zamknąć usta krytyką. Sukces Pepa na Old Trafford uczyniłby go jednym z najlepszych trenerów w historii.

Patrząc na to jak gra Bayern, powitam Guardiole z wielkim entuzjazmem. Diabelska tiki-taka? Czemu nie!
Guardiola, Ancelotti, Mourinho- albo ktoś z tej trójki, albo trzymajmy się naszego Holenderskiego filozofa.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 29.11.2015, 17:20

Poziom: 32
dodano: 28.11.2015, 23:20, #56 Zwiń/Pokaż komentarz kurczak*
VARDY jest niesamowity! Co za rekord! Jestem ciekaw jakby grał w Manchesterze United? czy by sie odnalazł czy LVG nie zatraciłby jego talentu? Nie wiem my musimy cieszyc sie remisem a dla Leicester to chyba dobry wynik.
Poziom: 39
dodano: 29.11.2015, 12:01, #55 Zwiń/Pokaż komentarz Vethro
Kto by mu podał? Przecież u nas jest świetna gra defensywna i totalna nędza w ofensywie, Vardy by się zmarnował, tak jak marnuje się Martial.
Poziom: 30
dodano: 29.11.2015, 11:50, #54 Zwiń/Pokaż komentarz gruff1
Ja napisze krotko bo nie mam ochoty sie rozwodzić jak nabardziej jestem za aby zatrudnili Guardiole a LvG niech sobie idzie na emeryture bo mecza mnie te jego filozoficzne wypowiedzi i ten zachowawczy styl United. Potrzeba świezej krwi na Old Trafford przmyslanych zakupow nadania United stylu kreatywnosci pieknych goli jakie strzelali wielcy poprzednicy a nie takiego slimaczenia jak teraz. Trzeba wstrzaśnięcia i myślę że Pep bylby w stanie to zrobic a ponadto on sam mowi ze woli United od City to wszystko w temacie. Pozdro :D.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 29.11.2015, 11:54

Poziom: 45
dodano: 28.11.2015, 22:11, #53 Zwiń/Pokaż komentarz Deuce
Grzecznie siadasz przed piecem, szukasz streama, odpalasz... i zastanawiasz się, czy nie pomyliłeś transmisji...

Nie wiem, czy jest sens pisać jakikolwiek dłuższy wywód na temat tego "widowiska" przez mikroskopijnie małe "w". Schweinsteiger, De Gea, Smalling, Martial... od biedy jeszcze Blind. Cała reszta została w szatni a na jej miejsce na boisku ustawiono drewniane kołki, których celem było odbijać piłkę byle gdzie i kosić przeciwników jeśli zajdzie taka potrzeba. Tak więc... Niemiec jako jeden z nielicznych chciał i jak sądzę jest to jeszcze pozostałość po Bayernie. Pamiętam, jak Di Maria też chciał przez pierwsze kilka spotkań, a potem sprawnie dostosował się do poziomu kolegów z zespołu. Szkoda, bo Bastian zawsze był świetnym box-to-boxem, który miał tak naprawdę wszystko, czego piłkarz środka pola potrzebuje. Tymczasem van Gaal odbiera mu strzał z dystansu i każe podawać do najbliższego. Patologia na miarę ławkowania Herrery.

Przestaję się dziwić De Gei, że chciał/chce wypierdzielać stąd do Realu. Gdyby nie fakt, że jestem fanem Manchesteru, co na dzień dzisiejszy powoli staje się synonimem człowieka chorego umysłowo, to też na jego miejscu bym spierdzielał.

Smalling stał się liderem defensywy i z wciąż jeszcze świeżym w Manchesterze Blindem tworzą naprawdę fajny, dobrze uzupełniający się duet. Momentami irytują ograniczenia BLinda spowodowane jego warunkami fizycznymi, ale nadal uważam, że akurat ze środkiem obrony śmiało możemy wojować w LM i BPL. Inna sprawa, że przy wsparciu dwóch DM-ów i cofającego się Rooneya ciężko nie grać dobrze w defensywie.

Martial jest chyba jedynym piłkarzem w całej drużynie, który dostał od van Gaala pozwolenie na flirtowanie z piłką. Cała reszta ma sztywno wykonywać polecenia taktyczne, natomiast Francuz jako jedyny nadaje akcjom jakiegokolwiek polotu. Sęk w tym, że to nadal dzieciak i nie będzie sam wygrywał wszystkich spotkań. Szczególnie mając kołki do pomocy.

I tyle. Koniec pozytywów.

Przestaję się dziwić, że Mourinho wypierdzielił Matę z Chelsea. Pomimo mojej ogromnej sympatii do Hiszpana, jest on jedynie wyraźnie słabszą wersją Davida Silvy. Juan słynie z niekonwencjonalnych zagrań i swojego pełnego entuzjazmu bloga, lecz jeszcze częściej widzi się jak przechodzi obok spotkań tak, jak to było dzisiaj. Równie dobrze mógłby tam biegać Valencia i nie sądzę, że dostrzegłbym jakiekolwiek różnicy w kreatywności. Dalej... Tylko czekać, aż Darmian zacznie łapać kontuzje - wówczas okaże się, że zamieniliśmy Rafaela na jego słabszą wersję. Na resztę szkoda słów...

Najbardziej jednak wkurrwił mnie sam van Gaal. Siedzi na tym zasrranym krzesełku i notuje spostrzeżenia, jakby to, co przekaże piłkarzom po meczu miało jakiekolwiek znaczenie. Nosz kurrwa! Każdy szanujący się menadżer lata przy linii bocznej i drze mordę na piłkarzy, motywuje, poprawia ich... Holender siedzi. Takie życie z owsikami. Szkoda mi tylko kibiców na stadionie i Giggsa, bo muszą takie coś oglądać.






Poziom: 41
dodano: 29.11.2015, 09:31, #52 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Mata na boisku wczoraj wybierał (za każdym razem gdy tylko miał piłkę przy nodze) najłatwiejsze zagrania, najczęściej podanie do najbliższego partnera do boku.
Dla mnie to jest niezrozumiałe, bo ten piłkarz potrafi zaskoczyć i stworzyć coś fantastycznego, a gra tak jakby miał takie samo założenie taktyczne, co defensywni pomocnicy, a do głowy wbite tylko jedno przysłowie ,,Przezorny, zawsze ubezpieczony"
Być może właśnie tak jest, aby minimalizować ryzyko straty piłki i nadziania się na kontrę przeciwnika. Van Gaal widocznie zadowolony jest z takiej gry Hiszpana, bo filozofia, mówi że gdyby tak nie było
Juan grzałby ławę, tak samo jest z Rooneyem, który również wypada dobrze w van gaalowski kryterium oceniania.
Bo nie wierzę, że piłkarz z takimi umiejętnościami technicznymi, sam z siebie boi się ryzyka w meczu... indywidualnej akcji, strzału z dystansu, prostopadłego podania do Martiala czy Depaya.
Więcej swobody w stwarzaniu szans trzeba dać tym piłkarzom, ale holenderski gbur ma to gdzieś, żeby tylko było +65 % posiadania piłki i daj Boże czyste konto, bo cała reszta to niepotrzebne pier.dolenie.
Poziom: 48
dodano: 28.11.2015, 23:50, #51 Zwiń/Pokaż komentarz czerwona strona mr.sayd
Van Gaal...gramy jak chce tego nasz trener i tyle. Fakt brakuje nam wzmocnień i większego zgrania, ale bez przesady! Gdybym był trenerem kazałbym swoim chłopcą biegać przez cały mecz i atakować drużynę przeciwną! Nasi grają jak lenie, plus brak odpowiedniego napadziora i taktyka ala rdza robi swoje i tyle.

Gramy brzydki futbool i nie jesteśmy piłkarskim gigantem...raczej wielką nazwą. Oby ...a zresztą....tyle lat gramy dziadostwo, że niech grają jak dziady dalej. United które kochałem to United ofensywne , pełne pasjii i charakteru....od kilku dobrych lat gramy dziadostwo z ,, Diabłów,, przekształciliśmy się w cielaki.

To co nasi pokazują to ani nie ofensywny styl gry jaki mamy we krwi, ani charakter na boisku...kicha i tyle. Kocham United ale ręce opadają w jakie dziadostwo się przekształciliśmy....lepiej niż za Moyesa ale szału nie ma.

Pozdrawiam i życze wszystkim cierpliwości.
Poziom: 41
dodano: 29.11.2015, 09:12, #50 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Ale zobacz, że inne drużyny z czołówki tabeli, mają przynajmniej po jednym zawodniku, który regularnie strzela gole, zapewniając tym samym ważne punkty swojej drużynie.
United jest wyjątkiem od tej reguły. To pokazuje, że w tej drużynie drzemie jednak potencjał, skoro bez dobrego napastnika, tylko z Rooneyem, po 14 meczach tracimy zaledwie punkt do lidera. To pokazuje, że fatalnej sytuacji w naszym klubie oczywiście, PÓKI CO nie ma.
Mamy najlepszego bramkarza i środkowego obrońce w lidze, szeroki dobry środek pola, do tego doświadczony, który nieźle sobie radzi w grze bez piłki, co szczególnie w tej lidze jest bardzo ważne. Kilku młodych
utalentowanych graczy, których być może rozwój hamuje filozofia van gaalowska.
To pokazuje, że nowy menadżer, przechodząc na Old Trafford, wcale nie będzie miał tak trudnego zadania. Żeby tylko w przeciwieństwie do van Gaala radził sobie na rynku transferowym i umiał przekonywać
odpowiednich zawodników aby ci dołączali do jego zespołu. Van Gaal chyba wierzy w bzdury w które sam tworzy, nie poradził sobie z najważniejszym zadaniem, jakie miał przed sezonem, a więc ze stworzeniem silnej i szerokiej kadry. On kadrę zmniejszył, pozbywając się dobrych zmienników, działając jak sabotażysta, tajny agent city, Chelsea czy Arsenalu. Gościu widocznie jeszcze nie za bardzo rozumie
Premier League, postępując tak a nie inaczej. W zimie będzie ciężko o sensowny transfer, sprawa jest bardzo skomplikowana, choć tak na dobrą sprawę wiele nie potrzeba, aby zrobić z Man United klasową drużynę. Jeden wyższy i silniejszy od Blinda środkowy obrońca, ale przy tym równie inteligentny i waleczny (szkoda Otamendiego, za co można podziękować van Gaalowi, który ubzdurał sobie, że
jedyne co należy zrobić z defensywą, to zmniejszyć liczbę jej ,,członków" pozbywając się dwóch wychowanków (Evansa i wypożyczonego Blacketta). Jeden szybki skrzydłowy, jeden szybki napastnik (w stylu Lacazette'a z Lyonu) nowy defensywny pomocnik, który zastąpi starzejących się obecnych. Danie więcej swobody ofensywnym graczom przy stwarzaniu szans pod bramką przeciwnika, również by się bardzo przydało(za mało jest polotu i tego elementu zaskoczenia w grze Diabłów)
Jak nie wygramy niczego w tym sezonie, dodatkowo nie wyjdziemy z grupy Ligi Mistrzów, to ja nie wiem czy będzie można ten ostatni raz jeszcze wybaczyć van Gaalowi, czy już nie. Wiele zależy też od tego, jaka będzie szansa na znalezienie nowego lepszego menadżera po sezonie.
dodano: 29.11.2015, 08:44, #49 Zwiń/Pokaż komentarz Malutki [87.204.77.***]
Panowie,
Gra naszego zespołu to totalna padaka... Szanuje Luja, dobry to trener, lecz nie dla Man Utd. Zarząd powinien mu postawić ultimatum. Albo awans z grupy LM albo out. Żadna drużyna z PL nie ma strachu na myśl, że przyjedzie do nich Manchester United.. Każda drużyna wie, że gramy cały czas to samo. Długo rozgrywać i DDG i od nowa... Tak już nie może być. Dać szanse do końca sezonu Rayanowi jak nie pójdzie to PEP lub Carlo.
Poziom: 43
dodano: 28.11.2015, 21:46, #48 Zwiń/Pokaż komentarz 4-Michael (2/3)
Ta nasza gra to totalna PADAKA! Ciężko się ogląda taki Manchester United - bez kitu żal!
Poziom: 37
dodano: 28.11.2015, 19:01, #47 Zwiń/Pokaż komentarz Nani United Glory
Van Gaal out!
Poziom: 19
dodano: 28.11.2015, 19:28, #46 Zwiń/Pokaż komentarz naaa.
Out to ty zrób
To dopiero pierwsza połowa.Gramy z liderem na ich stadionie.
LvG jest tu by zrobić to czego SAF nie zrobił czyli zbudować na nowo zespół,a nie po to by zdobywać seryjnie puchary

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 28.11.2015, 19:28

Poziom: 37
dodano: 28.11.2015, 20:40, #45 Zwiń/Pokaż komentarz Nani United Glory
Mam tylko jedno pytanie, ile jeszcze setek milionów funtów wyda van Gaal, aż ta drużyna będzie gotowa na wygrywanie trofeów?
Moim zdaniem z takim stylem możemy wydać miliard, zbudować dream team, a i tak niczego nie wygramy. Strategia ogranicza piłkarzy.
Wydalismy 300 milionów funtów w 2 lata!!!, a efektów brak.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 28.11.2015, 20:41

Poziom: 39
dodano: 28.11.2015, 21:37, #44 Zwiń/Pokaż komentarz Vamp
cóż, marnujemy pieniądze na niedoświadczonych małolatów albo defensywnych piłkarzy na dodatek średniej klasy (Schneiderlin). Większa cześć naszej drużyny to średniacy, to nie jest czas na inwestowanie w młodych. Na to czas będzie kiedy już wrócimy na szczyt...
Poziom: 57
dodano: 28.11.2015, 20:36, #43 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Jedna rzecz. Van Gaal twierdzi, że nie ma szybkich skrzydłowych. Bo skrzydłowi są niezbędni w jego taktyce. Dlaczego? Dlatego, że środkowi pomocnicy mają zakaz przekraczania określonej strefy boiska. Więc flanki powinny być absolutnym atutem zespołu. U nas flanki to przeważnie: Rojo z Youngiem i Darmian z Lingardem. Pojawiają się tam też takie jednostki jak Blind czy Memphis.

Teraz się pytam: jakim cudem człowiek który zjadł zęby na piłce i w każdym klubie grał podobną - nie mówię że identyczną, broń Boże - taktyką w której miał zawsze wybitnych bocznych pomocników pozwala na to by po półtorej roku jego rządów o sile Manchesteru United decydowały przeciętniaki i wieczne talenty? O tym jak będzie wyglądał ten zespół on wiedział zanim my zdążyliśmy się nad tym poważniej zastanowić. Więc jak do jasnej ciasnej dopuścił do takiej zapaści na bokach? Dlaczego to tak beznadziejnie wygląda?

Nasza drużyna to na dzień dzisiejszy De Gea, Smalling, Blind i Schweinsteiger. Reszta wygląda jak parodyści, statyści, trzecioligowcy. To miał być nasz wielki tydzień, wyjście z grupy i pierwsze miejsce w lidze. Szanse na awans do dalszej fazy LM określić można jako wątpliwe, a jutro Arsenal prawdopodobnie zepchnie nas na czwartą lokatę w PL.

Jeśli nie atakujesz to nie licz na to, że samą obroną wygrasz jakikolwiek mecz. Tak jak przez całą swoją karierę Van Gaal zapominał o obronie tak tu zapomniał o ataku. I to jest smutne.
Poziom: 38
dodano: 28.11.2015, 20:30, #42 Zwiń/Pokaż komentarz Barbarzyńca
Myślę, że nie ma co winić piłkarzy. Oni wykonują polecenia, notującego studenta. Van Gaal musi zrozumieć, że PL to nie Hiszpania, Holandia czy Niemcy. Tu się [***] przez 90 min. Trzeba myśleć w biegu, a nie uspokajać piłkę i patrzeć co się dzieje. Wszystkie zespoły są szybsze więcej walczą i co najważniejsze biegają. Holender musi się pogodzić z tym, że jego pomysł na PL to totalna porażka.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 28.11.2015, 20:31

Poziom: 76
dodano: 28.11.2015, 19:45, #41 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
Darmian jest słaby jak leszcz. Jeszcze na OP jakoś mu idzie, ale to wahadło to skandal! Mata też niewidoczny. Reszta przeciętnie.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 28.11.2015, 19:45

Poziom: 42
dodano: 28.11.2015, 20:23, #40 Zwiń/Pokaż komentarz Wazza

Red_Devil napisał:

Darmian jest słaby jak leszcz. Jeszcze na OP jakoś mu idzie, ale to wahadło to skandal! Mata też niewidoczny. Reszta przeciętnie.


Dziecko we mgle. Dramat
Poziom: 41
dodano: 28.11.2015, 20:23, #39 Zwiń/Pokaż komentarz volgin
Mamy wieksze posiadanie pilki, wiec plan sie udal
dodano: 28.11.2015, 20:23, #38 Zwiń/Pokaż komentarz QWERTY [83.22.255.***]
LEPSZA 1 LIGA POLSKA
Poziom: 63
dodano: 28.11.2015, 19:56, #37 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
O [***] Roo zszedł, kontuzja chyba. :o

David powinien chyba ubezpieczyć swoje nogi, a United za to ubezpieczenie płacić, bez nich byśmy mieli z dwa razy więcej straconych goli co mecz.
Poziom: 76
dodano: 28.11.2015, 20:15, #36 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
Przydałaby się jeszcze jakaś zmiana, tylko kto?
Poziom: 63
dodano: 28.11.2015, 20:22, #35 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Van Gaal bawi się w Smude, zmian nie robi, bo bilans został by naruszony. Pytanie czy śmiać się czy płakać? :/
Poziom: 63
dodano: 28.11.2015, 20:20, #34 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Cóż mecz niezbyt dobry, może nie tragiczny, jednak zakończył się tak jak można było się spodziewać, większych szans na zwycięstwo nie było, a na porażkę obrona była za dobra.

Cieszmy się z tego jednego punktu, zawsze lepsze to niż nic. Jednak jedno jest pewne spotkania United nie da się oglądać i cóż czekam na styczeń i okienko transferowe, może po jakimś transferze coś się zmieni.

Ogólnie nie ma kogo i za co chwalić, owszem Mike znowu rządził, David świetnie bronił jednak na nic się to zdaje jeśli ofensywa nie potrafi stworzyć sobie idealnej okazji na gola, a nawet jeśli stworzy to nie potrafi jej wykorzystać. Na bardzo duży minus Darmian, który zaliczał dużo strat, zawinił najbardziej przy straconej bramce.

PS. Graty dla Vardy'ego za pobicie rekordu, szkoda, że my nie mamy takiego napastnika, który jest nam w stanie zapewnić bramkę co spotkanie.
Poziom: 40
dodano: 28.11.2015, 19:31, #33 Zwiń/Pokaż komentarz Mr.Ironic
Dawać tego Mahreza do nas, wywija aż miło.
Poziom: 41
dodano: 28.11.2015, 19:28, #32 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Ch.uj z Vardym, koleś mi wisi, żeby tylko ogarnąć rozgrywanie piłki w środku pola Carras i Deutschland Football Master a powinno być dobrze w drugiej połowie, czuję, że ten mecz można WYGRAĆ!
Blind szkoda, że tak późno odkryty jako wykonawca rzutów rożnych, świetnie dzisiaj centruje.
Poziom: 41
dodano: 28.11.2015, 19:28, #31 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)
Ch.uj z Vardym, koleś mi wisi, żeby tylko ogarnąć rozgrywanie piłki w środku pola Carras i Deutschland Football Master a powinno być dobrze w drugiej połowie, czuję, że ten mecz można WYGRAĆ!
Blind szkoda, że tak późno odkryty jako wykonawca rzutów rożnych, świetnie dzisiaj centruje.
Poziom: 50
dodano: 28.11.2015, 19:27, #30 Zwiń/Pokaż komentarz dinos
Jak patrzę na to, jak nieporadni są gracze United w starciu z Leicester, to aż mi trochę przykro. Wyglądają, jak drużyna z trzeciej ligi, która w pucharze trafiła na mistrza i stara się stracić jak najmniej bramek. Bezładne wykopy, nerwowe podania, zero pomysłu na grę. Young zapomniał jak się podaje piłkę. Mata poszedł na kawę. Rooney brał korki z nurkowania. Defensywa wydaje się w stanie rozsypki. Nawet de Gea jakiś nerwowy dzisiaj.

Dobrze, że udało się strzelić bramkę do szatni. To daje pewne nadzieje. Ale jeśli Diabły się nie ogarną i nie zaczną grać jakkolwiek składnie, to Lisy wygrają to spotkanie bez problemu.
Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 19:17, #29 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
1. Blind [***]iście bije dziś rożne.

2. Ryan patrząc na naszą grę, pewnie myśli, że śmiało dałby radę kondycyjnie, przy takim zawrotnym tempie naszego rozgrywania... Ehh... Gramy na stojąco i to jest masakra.
Poziom: 39
dodano: 28.11.2015, 19:20, #28 Zwiń/Pokaż komentarz Vamp
Gramy na stojąco, dokładnie tak jak piszesz, i nawet bramka ze stałego fragmentu nie gwarantuje nam choćby punktu w tym meczu. Ale to nie porażka w dzisiejszym meczu przeraza mnie najbardziej a to ze będziemy oglądać taki styl gry jeszcze przez wiele i wiele spotkań...
Poziom: 39
dodano: 28.11.2015, 19:22, #27 Zwiń/Pokaż komentarz youngy18
Nie przesadzaj. Po jego nieudanej centrze z rożnego poszła kontra, czego skutkiem było trafienie Vardy'ego
Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 19:24, #26 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Smutne, ale prawdziwie. W dzisiejszym meczu mamy tylko dwóch ruchliwych zawodników. Martial jest wszędzie i robi szum od lewej, przez środek, po prawą stronę ataku. Young stara się szarpać ile może. Reszta stoi i truchta, nie wychodzi nawet do podań.

Z takim stylem gry nie da się nic osiągnąć...
Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 19:27, #25 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Fakt, jedna i chyba jedyna, która mu nie wyszła. Aczkolwiek była rozegrana tak samo, jak ta dająca nam bramkę. To, że daliśmy się wy[***] w tej kontrze w tak dziecinny sposób, to już inna historia.
Poziom: 43
dodano: 28.11.2015, 19:23, #24 Zwiń/Pokaż komentarz kargiwOw
1. Carrick gra beznadziejnie. Aż oczy bolą jak patrzy się dzisiaj na Michaela i jego niecelne podania w banalnych sytuacjach.
2. Wayne gra beznadziejnie. Tutaj nie ma co komentować, bo to akurat standard.
3. Young nie stwarza jakiegokolwiek zagrożenia z lewego skrzydła, o Darmianie na prawym nie wspominając. Największe nasze zagrożenie ze skrzydła jest wtedy gdy pojawia się na nim Martial.
4. Martial to jedyny zawodnik z ofensywy który coś próbuje. Reszta się temu tylko przygląda.
5. Bastian widać, że jest odpowiednio zmotywowany i chce wygrywać każdy mecz. Szkoda, że u naszych niektórych zawodników tego nie widać tak jak u Niemca lub z przeciwnej drużyny Vardyego. Niemcowi to po prostu pewnie zostało jeszcze po grze w Bayernie. Rok z Rooneyem to i jemu odechce się gry w piłkę.
6. Morgan za Carricka prosiłbym od 46 min.
7. W obronie nie wyglądamy tak źle oprócz tego, że Mahrez mija ich jak tyczki (ale to bardziej w środkowej strefie). Szkoda tego, że Vardy uciekł Youngowi jak jakiemuś juniorowi. Akurat wtedy gdy Smalling był jeszcze pod polem karnym Leicester...

Nic nie wynika z tego klepania... Oby tylko Luj nie wpadł na magiczny pomysł czyli wpuszczenie Fellainiego... Wtedy to już nie mamy czego szukać w tym meczu.
Poziom: 57
dodano: 28.11.2015, 19:22, #23 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
To co wywinął Darmian przy golu Vardy'ego to piłkarski kryminał. W ogóle Włoch niepokojąco obniżył loty, aż tęsknię za Valencią. Leicester prezentuje się o wiele lepiej, w ofensywie prezentują polot jakiego my chyba jeszcze długo nie uświadczymy. Brawa dla Bastiana który jako jeden z nielicznych zawodników w naszych szeregach stara się robić to czego się od niego oczekuje - bez Niemca aktualnie wyglądamy bardzo słabo. Oby dotrwał do końca.
Poziom: 40
dodano: 28.11.2015, 19:21, #22 Zwiń/Pokaż komentarz bolsik5
Szczerze, to nie wiem, czy jest się z czego cieszyć. Moim zdaniem to teraz po przerwie znów będziemy grali patole, a gdyby było 0-1 to może jakieś zaangażowanie byśmy zobaczyli. Chociaż z drugiej strony to pewnie prędzej zobaczymy na boisku Felle i znów wejdzie w życie filozofia grania lagi na Nelga.
Poziom: 22
dodano: 28.11.2015, 19:20, #21 Zwiń/Pokaż komentarz Chicharo
Brawo Schweini ale i tak przyda się zmiana w 2 polowie, Fellaini za Bastiana żeby zachować BALANS
Poziom: 39
dodano: 28.11.2015, 19:20, #20 Zwiń/Pokaż komentarz youngy18
Z Rooney'em i 352 tego meczu nie wygramy
Poziom: 40
dodano: 28.11.2015, 19:16, #19 Zwiń/Pokaż komentarz 6quarg
ufff
Poziom: 39
dodano: 28.11.2015, 19:03, #18 Zwiń/Pokaż komentarz Vamp
[***] po ostatniej klepce Leicaster, mogę śmiało powiedzieć ze to inny poziom ... Tępym, statycznym podawaniem i prawie zerowym ruchem naszych piłkarzy nie ma żadnej szansy na strzelenie dziś bramki.
Poziom: 66
dodano: 28.11.2015, 18:58, #17 Zwiń/Pokaż komentarz Eric Djemba-Djemba
Tak się cieszyłem, że o 2h szybciej do chaty zdążę na mecz... Włączam i pierwsze, co słyszę to: "Vaaaarrrrddddyyyy!!!!". Mhm... Już mu się van Nistelrooy załączył, a może to już historia. :)
Poziom: 63
dodano: 28.11.2015, 18:55, #16 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
No i jest rekord, beznadziejne zachowanie naszych po rzucie rożnym. :/
Poziom: 23
dodano: 28.11.2015, 18:51, #15 Zwiń/Pokaż komentarz AteR
Z każdym kolejnym meczem rośnie we mnie przekonanie, że nasi piłkarze są PRZERAŻENI kiedy trzeba coś zrobićz piłką, szczególnie w defensywie. Tyle prostych strat, beznadziejnych wybić, błędów w ustawieniu. Nigdy nie widziałem czegoś takiego...
Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 17:32, #14 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Obecność McNaira raczej zwiastuje, że będziemy świadkami 3-5-2.
Poziom: 76
dodano: 28.11.2015, 17:45, #13 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
W jaki sposób? Kto będzie wahadłowym, oprócz Younga? Moim zdaniem typowe 4-2-3-1.
Poziom: 39
dodano: 28.11.2015, 17:46, #12 Zwiń/Pokaż komentarz youngy18
Young na lewej, Darmian na prawej. Wielka filozofia...352
Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 17:49, #11 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Nie ma Valencii, więc Darmian z musu zagra na wahadle. Nie wierzę w ustawienie Smalling - McNair w środku obrony.
Poziom: 76
dodano: 28.11.2015, 17:51, #10 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
No to zobaczymy, moim zdaniem idealnie pasuje:
Darmian, McNair, Smalling, Blind - Carrick, Scweinsteiger - Mata, Rooney, Young - Martial.
Zawodnicy wchodzą 1 za 1.

Na pewno lepiej niż:
McNair, Smalling, Blind - Darmian, Carrick, Mata, Schweinsteiger, Young - Rooney, Martial.
Tym bardziej, że dawno tak nie graliśmy. To szukanie taktyki na siłę.

No ale Lui lubi nas zaskakiwać.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 28.11.2015, 17:52

Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 17:58, #9 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Jasne, 4-2-3-1 da się z tego też złożyć, ale staram się myśleć "filozoficznie". Vardy z Mahrezem w gazie, więc jak ich zatrzymać według Luja? Dołożyć jednego obrońcę.

Zwyczajnie nie wierzę w parę środkowych Smalling - McNair. Gdybyśmy mieli grać na dwóch z tyłu, to raczej widzielibyśmy obronę w zestawieniu: Darmian - Smalling - Blind - Young.

Mecz zweryfikuje nasze dywagacje.
Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 18:30, #8 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Przegrałeś, stawiasz flachę.
Poziom: 76
dodano: 28.11.2015, 18:33, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
Polemizowałbym. Na razie jest płynne, ale ja tam widzę 4 z tyłu.
Poziom: 53
dodano: 28.11.2015, 18:37, #6 Zwiń/Pokaż komentarz Sitos
Przy rozgrywaniu ewidentna 3-jka z tyłu. Blind też trzyma się za bardzo środka boiska jak na lewego backa.
Poziom: 76
dodano: 28.11.2015, 18:43, #5 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
Racja, płynnie przechodzą: w defensywie nawet 5-3-2, a w ataku Blind na LO a Young OPL. Takie płynne lepsze, bo zaskakujące ;)
Poziom: 63
dodano: 28.11.2015, 18:30, #4 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
I chyba 3-5-2. :( Czy zeszły sezon i mecz z Lisami niczego nie nauczyły van Gaal'a? Jedyny plus to fakt, że Roo i Martial mają zagrać koło siebie w ataku.

Ale Paddy trzyma Vardy'ego. :P

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 28.11.2015, 18:36

Poziom: 63
dodano: 28.11.2015, 17:42, #3 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Ciekawe czy McNair będzie miał dziś kolejny swój mecz życia, bo taki musi mieć by tego wieczoru United zachowało czyste konto bramkowe. Ogólnie Lui trochę zaskoczył, jednak powrót Carricka jest na pewno na duży plus. Wystawienie Younga kosztem Depaya niestety oznacza, że dziś będziemy nastawiać się bardziej na kontry, a przez cały mecz będziemy się raczej bronić. :( Do czego to doszło?
Poziom: 39
dodano: 28.11.2015, 17:39, #2 Zwiń/Pokaż komentarz youngy18
3-5-2

Mam złe przeczucia. Oby nie skończyło się jak w meczu z Arsenalem.
Poziom: 57
dodano: 28.11.2015, 17:39, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Środek pola z meczu z Arsenalem, a gramy z drużyną która jak mało która lubuje się w przeprowadzaniu błyskawicznych kontrataków. Morgan dostał nagrodę za ostatnie 30 minut z PSV, nie wiem czy w odpowiednim momencie bo podopieczni Wengera udowodnili, że przez nasz środek z Michaelem w składzie też można się przedzierać łatwo i przyjemnie.

Dorzucając do tego przeciętnego ostatnio Darmiana i w dodatku McNaira na środku obrony większość mojego optymizmu wyparowała. Lingard też może i nie grzeszy skutecznością ale jako jeden z nielicznych dawał nam ostatnio impulsy z przodu.

Nie sądzę byśmy byli w stanie ugrać coś więcej niż remis.

Komentarze (68)