R E K L A M A

+ +1 - Boss wściekły na sędziego meczu z Evertonem

Wypowiedzi pomeczowe Wazza @24.04.2016 | Przeczytano 1501 razy

Boss wściekły na sędziego meczu z Evertonem

Van Gaal w pomeczowych wywiadach tryskał zadowoleniem z awansu do finału FA Cup, ale zanim zaczął chwalić przed kamerami swoich zawodników, pierwsze co zrobił, to wystosował burę w kierunku arbitra spotkania.

Półfinałowe spotkanie z Evertonem było prowadzone od początku w szybkim tempie, więc Anthony Taylor nie miał łatwego dnia. Po końcowym gwizdku, Louis van Gaal miał arbitrowi kilka słów do powiedzenia.

LvG:

To fantastyczne uczucie widzieć tę radość na twarzach naszych piłkarzy, to wielka sprawa również dla naszych fanów. Zasłużyliśmy na awans do finału, ale sądzę, że sędzia... Przez cały mecz nic nie gwizdał w naszą stronę, nie mieliśmy żadnej korzyści z jego decyzji o przyznaniu jakiegoś rzutu wolnego. Swoimi decyzjami zmienił ten mecz.

 

Mieliśmy też wiele szans, żeby zakończyć ten mecz dużo wcześniej.

Reporter:

Ale trzeba pochwalić Everton, że wrócili do gry w drugiej połowie, też mieli sporo szans.

LvG:

No tak, ale... wrócili do gry, bo sędzia gwizdał wiele fauli przeciwko nam, wszystkie stykowe sytuacje w okolicach "szesnastki" były ich. A ich fani mogli się z tego cieszyć, tylko że w pierwszej połowie nie mieli powodów do świętowania.

 

To nie jest pierwszy raz, kiedy sędziowie decydują o przebiegu meczu, to już przestało zależeć od piłkarzy...

Przyjrzyjmy się zatem, co mógł menadżer mieć na myśli. Odgwizdane faule 9:17 na korzyść Evertonu. Można by również wypomnieć sędziemu, że Rossowi Barkleyowi pokazał "tylko" żółtą kartkę za kopnięcie Andera Herrery. Komentator BBC tego meczu Danny Murphy od razu po zachowaniu Anglika powiedział na żywo:

Co on sobie myślał? Na Euro bądź na Mundialu wyleciałby za to z boiska i osłabił drużynę. Ok, Herrera faulował, ale to nie było mądre.

Inna kontrowersja to zatrzymanie przez Phila Jagielkę piłki ręką, zmierzającej do bramki, tyle że sam autor strzału Fellaini tego nie widział i podejrzewamy, że przed powtórką 86 tys. ludzi na stadionie również.

No i jedno z głównych dań wieczoru - rzut karny. O nim bezpośrednio van Gaal nie wspomniał, ale decyzja Taylora wywołała spore kontrowersje. Alan Shearer po meczu przyznał, że jego zdaniem wskazanie na "wapno" było dobrym posunięciem:

Moim zdaniem to był karny, owszem - [Fosu-Mensah] dotknął piłki, ale jednocześnie wejściem nożycami wyciął go [Barkleya].

Tylko czy na barki sędziego można zrzucić momentami oddanie całego placu gry przez United w drugiej połowie? Ocenę pozostawiamy Wam, ale to nie jest pierwszy raz za rządów LvG, gdy po przerwie Diabły wychodzą, jakby w szatni został im puszczony filmik odkrywający nowe rodzaje uprawy tulipanów z wykorzystaniem dotacji unijnych. Po drugiej stronie wyglądało to tak, jakby Roberto Martínez pokazał podopiecznym Russella Crowe'a, krzyczącego "Roma Victoria!!!" przed otwierającą "Gladiatora" bitwą z barbarzyńcami.

Mecz w drugiej połowie się wyrównał, Everton zaryzykował, ale na szczęście dla United, ten dzień nie należał do Romelu Lukaku. Na koniec jeszcze raz Shearer:

To będzie ciężki orzech do zgryzienia przez "The Toffees", ponieważ zagrali naprawdę dobrze, na pewno zasłużyli na wyrównującego gola. Będą sami się biczować za to, że zmarnowali swoje szanse, ale trzeba oddać United, że przetrwali to. Martial zaryzykował [licząc na błąd Jagielki], poszedł za akcją, świetnie to wykończył. United mogą mu zawdzięczać miejsce w finale.


Źródło: BBC Sport

Tagi: Alan Shearer, Anthony Taylor, Danny Murphy, Decyzje arbitrów, Everton, FA Cup, Konflikty, Louis van Gaal, Półfinały, Rzuty karne, Sędziowie, Skandale, Wembley, Wypowiedzi pomeczowe, Zwycięstwo

Komentarze - bądź pierwszy