R E K L A M A

+ +1 - Diabły zagrają z Chelsea!

Puchar Anglii Red_Devil @19.02.2017 | Przeczytano 2393 razy

Dotyczy: Chelsea vs Manchester United [13.03.2017]

Diabły zagrają z Chelsea!

W ćwierćfinale The Emirates FA Cup Manchester United zagra na wyjeździe z Chelsea. Spotkanie zostanie rozegrane w dniach 10-13 marca.

Pary ćwierćfinałów Pucharu Anglii

Chelsea - Manchester United
Middlesbrough - Huddlesfield Town lub Manchester City
Tottenham Hotspur- Millwall
Sutton United lub Arsenal - Lincoln City

Tagi: Chelsea, Ćwierćfinały, FA Cup, José Mourinho, Losowanie

Komentarze (8)

dodano: 21.02.2017, 21:43, #8 Zwiń/Pokaż komentarz SuperDrewinho [178.215.192.***]
Jestem ciekaw czy Mou wreszcie wjedzie prawdziwym autobusem 1-5-2-2-1
Środek defensywny Rojo-Smalling(dowódca)-Bailly wydaje się być ciekawym rozwiązaniem na te armaty Chelsea. Tylko wtedy Ibra z przodu niezbyt pasuje.
Poziom: 57
dodano: 19.02.2017, 21:13, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Nie ma się z czego cieszyć, ale... Bardzo dobrze!

Jesteśmy już niemal na pewno w kolejnej rundzie Ligi Europy, w niedzielę mamy ogromną szansę na trofeum, niebawem w lidze idealne dla nas starcie Liverpoolu z Arsenalem, co musi zakończyć się upragnionym awansem w tabeli.

Starcie z Chelsea będzie piekielnie trudne, jednak jak najbardziej w naszym zasięgu. Nawet jeżeli przegramy to dostaniemy odpowiedź na kilka pytań:

a) czy wreszcie zagramy dobrze przeciwko silnej ekipie?
b) czy utrzymamy koncentrację przez 90 minut?
c) jak spisze się PP?
d) czy potrafimy wyrzucić ostatnie występy na SB z głowy?

Decyzje personalne i taktyczne też będą ciekawe. Bailly czy Rojo? Smalling czy Jones? Kto na lewej obronie? 4-2-3-1 czy 4-3-2-1? Carrick zamiast Maty czy Mata zamiast Carricka? Jak przełamać schematy Chelsea i znaleźć dziury w ich specyficznym systemie? Kto będzie pilnował Costę i czy Valencia poradzi sobie z Hazardem?

To może być jeden z lepszych meczów w tym sezonie, lecz raczej z czysto koneserskiego punktu widzenia. Dwóch arcymistrzów przy partii szachów. Będzie piekielnie gorąco!
Poziom: 46
dodano: 19.02.2017, 22:10, #6 Zwiń/Pokaż komentarz oma45
Dorzuciłbym,ze ogranie CFC na tym etapie sezonu plus na ich terenie da nam kopa w walce o drugą lokate w PL :) Takie zwyciestwa mentalnie budują przy czym musimy pamietać ostatni występ na SB .
Poziom: 76
dodano: 19.02.2017, 22:22, #5 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: Red_Devil
Musimy pamiętać, że my gramy na 4 frontach, a oni oprócz tego ćwierćfinału mają jedynie ligę, z bezpieczną przewagą. Tak więc raczej nie przewiduję happy endu.
Poziom: 50
dodano: 19.02.2017, 23:03, #4 Zwiń/Pokaż komentarz dinos
A ja uważam, że mecz będzie nudny i raczej przegrany przez United. A podstaw ku temu jest sporo. Po pierwsze, jak znam Mourinho, a trochę go znam, postawi na zabetonowanie spotkania i bardziej defensywą grę, szczególnie że mecz odbędzie się na SB. Jeśli kontuzje nikogo nie wykluczą, spodziewam się Carricka i Herrery w środku pola, Pogbę przed nimi, a na skrzydle pewnie Mikiego i Martiala/Matę/Rashforda. Ale łącząc to ze stylem Chelsea, która nastawia się na ataki z kontry, nie zapowiada to porywającego widowiska.

Po drugie, z tego co mówią do tej pory zawodnicy Chelsea, którzy mieli okazję pracować zarówno z Mourinho, jak i Conte, ten pierwszy do taktyki przykłada o wiele mniejszą uwagę, niż Włoch. U niego raczej liczy się team spirit, który ciągnie od zwycięstwa do zwycięstwa. Tyle, że United jako zespół nie jest jeszcze takim monolitem, co pokazują właśnie spotkania z silniejszymi rywalami. Obrońcy spisują się dobrze, pod warunkiem gry w odpowiedniej parze: Jones-Rojo i Smalling Bailly - co jeśli kontuzje albo natłok spotkań podyktują inne zestawienie? Na lewej obronie aktualnie nie ma żadnego pewniaka. Pogba niby się odbudował po spotkaniu z Liverpoolem, ale nadal wydaje się psychicznie kruchy. Miki też jeszcze nie ustabilizował formy, o Rashfordzie i Martialu nawet nie wspominam, a Mata i Ibra lubią sobie czasem przejść obok spotkania.

Po trzecie, to co wspomniał Red, Chelsea nie musi się martwić europejskimi pucharami i ligą w zasadzie też nie, bo musiałaby się stać jakaś totalna katastrofa, żeby wypuścili takie prowadzenie. Innymi słowy mogą wystawić wszystkie najsilniejsze armaty na United, bez strachu o to, że ktoś będzie zmęczony. United nie - Liga Europy to mus, bo może się okazać jedyną przepustką do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. W Pucharze Anglii też warto coś ugrać, bo w końcu obrońcy tytułu, poza tym to może podratować sezon w oczach kibiców i właścicieli. W lidze trwa walka o pierwszą czwórkę, która jest zacięta jak jasna cholera. Ciężko gdziekolwiek odpuścić. A Conte po prostu wystawi swój podstawowy skład i powie Mosesowi i Hazardowi, żeby mocniej cisnęli prawą flanką, bo zarówno Darmian, jak i Blind to rywale, których mogą łatwiutko ograć, a środkowi obrońcy potrafią być elektryczni.

Nie chcę tutaj skazywać United na porażkę, zanim w ogóle podejmą rękawicę, ale nie widzę zbyt wielu możliwości wygrania tego meczu. Gdyby to było Old Trafford, prawdopodobnie byłbym bardziej skłonny w to uwierzyć, ale SB było przeklęte jeszcze za czasów Fergusona. Poza tym im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że Conte to po prostu lepszy fachowiec od Mourinho, który ma szerszy horyzont i potrafi nie tylko natchnąć swój zespół do walki, ale i odpowiednio go ustawić pod rywala. Ostatnio jego mechanizm się odrobinę się zaciął, ale to wygląda jak nic w porównaniu z United, które remisuje głupie spotkania kiedy może nadgonić rywali, a na dodatek nadal nie rozwiązało problemu swojej nieskuteczności, bo tak naprawdę wystarczy, że Ibrahimović się zatnie i United nie ma argumentów. Wiem, że ostatni mecz ligowy temu przeczy, ale potrzebuję więcej dobrych występów Martiala i Maty, aby uwierzyć w ich równą formę.
Poziom: 57
dodano: 20.02.2017, 15:30, #3 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Też nie spodziewam się porywającego meczu, wszak wspomniałem o spotkaniu dla koneserów :v Łatwo można przewidzieć jak ta batalia będzie wyglądać. Ale do rzeczy.

W defensywnym futbolu nie ma niczego złego o ile jest dawkowany rozsądnie. Gdy Mourinho został zmiażdżony na Camp Nou przez Barcę Guardioli w stosunku 5:0 wyszedł z tej lekcji z o wiele tęższą głową. Podejrzewam, że gdyby nie skandaliczne sędziowanie w wielu starciach między Realem a Dumą Katalonii bilans Portugalczyka byłby taki sam lub minimalnie lepszy od Pepa. W każdym razie on pierwszy zademonstrował jak należy grać z naprawdę rozpędzoną wówczas Barceloną i - co najważniejsze - inkasować ważne punkty i bić ich w kolejce po trofeum. Po klęsce na Stamford zupełnie zmieniło się nasze nastawienie, nie przegraliśmy od tamtej pory meczu, a przecież za 3 dni wybiją pełne 4 miesiące od tamtego wydarzenia. Mourinho nie popełni znów tych samych błędów.

Nie zgodziłbym się co do tego, że Conte przywiązuje większą uwagę do taktyki, bowiem słowa piłkarzy (zwłaszcza obecnych podopiecznych) są niewiele warte, a po drugie Jose już niejednokrotnie ustawiał swoje ekipy w przedziwnych kombinacjach które ciągnęły go do triumfów w CL i różnych ligach; Włoch jest na fali bo osiąga wyniki i swoją chorobliwą pasją zaraża kibiców lecz trudno mi stwierdzić, że którykolwiek z nich w jakiś sposób się tym swoim boiskowym zarządzaniem wybija ponad oponenta. Conte płynie na swoim 3-4-3, tak jak Jose przez lata hasał w swoim ulubionym 4-2-3-1. Wszystko ulega zmianom i zobaczymy czy Włoch utrzyma świeżość i rezultaty gdy tak jak Mou będzie operował na najwyższym pułapie przez kilkanaście lat. Jego Chelsea nie jest nieomylna, jest dobrze zaprogramowana lecz Tottenham już zaprezentował jak tę machinę rozhermetyzować, po drugie - być może i mamy graczy bardziej nieopierzonych lecz żaden jak dotąd nie wyprawiał takich cyrków jak Costa który w tamtym spotkaniu publicznie i długo bluzgał po Pedro - coś takiego ma strasznie negatywny wpływ na całą ekipę, u nas z miesiąca na miesiąc widać większą jedność.

Nie wiem dlaczego tak się obawiacie gry na 4 frontach? W niedzielę kończymy jeden, w LE będziemy mieć ogromnego pecha jeśli trafimy na kogoś naprawdę mocnego, a nawet jeżeli trafimy - wystarczy jeden mecz na 100% by zapewnić sobie awans. To nie są Bayerny i Reale, jeśli nam się nie poszczęści to wylosujemy Romę, Lyon lub Spurs (o ile przejdą Gent), przecież z takimi firmami spokojna gra na wyjeździe i ostry rewanż na OT załatwi sprawę. Przestańmy bać się klubów które są od nas słabsze. Za rok nasza kadra będzie pewnie bardziej zbalansowana, ale też możemy hulać po 4 pucharach, pewnie w jeszcze większym natłoku spotkań niż dziś i bez takich prezentów od losu jak starcia z Zoriami i St Etienne. Pogba, Martial, Rashford i spółka muszą sobie radzić z tym, że na najwyższym poziomie trzeba czasem rozegrać po 60 spotkań w sezonie.

Zresztą, obojętnie jak patrzeć na nasz skład, w rezerwach mamy nazwiska które są w stanie wyjść na SB i wypruć sobie żyły. Rooney, Fellaini, Young, Shaw, Rojo, wielu innych graczy musi udowodnić, że są odpowiednimi ludźmi w odpowiednim klubie. Kiedy mają udowodnić charakter i umiejętności jeśli nie na tak ohydnym dla nas obiekcie?

Bitwa przypadnie między spotkaniami LE, Mourinho może gadać co chce, jego słowa o naszym napiętym terminarzu i o tym, że Chelsea ma "tytuł w kieszeni" to nic innego jak zdejmowanie presji z naszych i ładowanie jak na plecy graczy Conte. Jeśli dobrze myślę, to będzie to wyglądało tak:

9 marca - LE
12 - Chelsea
15 - LE
19 - Boro

W grudniu mieliśmy lepszy maraton, a przejechaliśmy przez niego najlepiej od czasów Fergusona. Śmiało znajdzie się czas na odpoczynek dla Pogby, Zlatana i Martiala, a minuty otrzymać mogą Bastian, Rooney i Lingard bądź Young. Nie po to otrzymują gigantyczne apanaże by pogrywać z Blackburn i siedzieć na trybunach.

Jesteśmy United, grajmy o wszystko. Widzę, że Mourinho zaszczepia już tę myśl w umysłach graczy, czas by dotarła i do nas :) Nie chcę znów popadać w hurraoptymizm, ale nasza kadra musi w końcu przeskoczyć z myślenia MOŻEMY na MUSIMY. Musimy więc zacisnąć zęby i przełknąć 4 ważne potyczki w 10 dni. Za Fergusona też tak bywało i chłopaki robili co w ich mocy. No i o to tu chodzi, bo być może znów dostaniemy oklep na londyńskiej ziemi, ale będziemy walczyć o zwycięstwo, a to będzie miła odskocznia od lat - także mentalnej - posuchy.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 20.02.2017, 15:36

dodano: 20.02.2017, 03:11, #2 Zwiń/Pokaż komentarz SuperDrewinho [178.215.192.***]
Przewiduje, że gra na tylu frontach z takim składem bez rezerwy skończy się miejscem poza top4.

Zajedziemy wreszcie Ibre i Pogbe do końca.
dodano: 19.02.2017, 23:50, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Zorro [89.78.253.***]
W Niedzielę wypada zdobyć pierwsze trofeum,to wręcz mus.a poza tym wydaje się że z trójki pozostałych rozgrywek,dodając klasę rywala,właśnie Puchar Anglii mamy największą szansę przegrać.Liga Europy po kilku latach,gdzie z LM nam nie po drodze,czas pokazać że te Rozgrywki nazywane LM dla ubogich,czy słabszych są do wygrania.

Kończąc sezon z wygraniem LE oraz Pucharu Ligi nas sezon siłą rzeczy będzie całkiem,całkiem,a i w lidze jest szansa na dobrą lokatę.Choć głupio wyjść na starcie z Niebieskimi oberwiemy....


Komentarze (8)