R E K L A M A

+ +15 - Pamięć dobra, ale krótka

Publicystyka cham @31.08.2012 | Przeczytano 5450 razy

Pamięć dobra, ale krótka
Dymitr Berbatow po czterech latach gry w Manchesterze United opuszcza Old Trafford, decydując się na kontynuowanie kariery w londyńskim Fulham. Informacja o sprzedaży Bułgara wydawała się od pewnego czasu formalnością. Nie trzeba wymieniać przyczyn takiego posunięcia, każdy dobrze je zna. Mimo klarownej sytuacji i oczywistego rozwiązania największym paradoksem i tym, co może dziwić najbardziej, jest wynikająca z krótkiej pamięci reakcja sporej rzeszy kibiców United. Po pierwszym, a przede wszystkim drugim sezonie Berbatowa na Old Trafford, mało było osób wyrażających chęć, by Dymitr pozostał w Manchesterze na kolejnych kilka lat, a może i do końca kariery. Obraz Dymitra, jako lidera zespołu, niezawodnego strzelca, gracza zdolnego do wygrywania meczów w pojedynkę, pochodzi z pewnego fragmentu kariery Bułgara w barwach Czerwonych Diabłów, tego zdecydowanie najbardziej korzystnego dla 31-letniego snajpera. Dziwną i niesprawiedliwą również w odniesieniu do innych, bardziej zasłużonych dla United piłkarzy, jest sytuacja, aby ten fałszywy stan rzeczy stał się ogólnie przyjmowanym faktem.

Jak wiemy, Dymitr Berbatow na Old Trafford przybył w 2008 roku za prawie 31 milionów funtów, co było ówcześnie szóstym najdroższym transferem w historii piłki nożnej. Oczekiwania były wielkie, bo wcześniejszy sezon, choć zakończony dla United wspaniale, pokazał, iż dwójka napastników (nie liczę Cristiano Ronaldo) to za mało na taki klub i na kilkadziesiąt ciężkich spotkań w różnych rozgrywkach. Berbatow szansę dostał z miejsca, rozegrał w sezonie ponad 40 spotkań i zdobył 14 bramek. Z pewnością nie strzelał i nie grał na miarę oczekiwań kibiców oraz wydanych na niego pieniędzy. Sam zresztą twierdził, że może grać lepiej i zdobyć więcej bramek niż w swoim debiutanckim sezonie.

Intencje znakomite, lecz znacznie trudniejsze do wykonania. 12 bramek i 8 asyst w 43 występach, to znacznie za mało by opisać słabiutki w wykonaniu Bułgara sezon 2009/10. Szczególnie „ciekawie” wygląda tutaj lista drużyn przeciwko którym Berbatow zdobył w całym sezonie 12 goli. To Wigan, Stoke, Sunderland, Blackburn, Hull, Wigan, Burnley, Portsmouth, Everton, Fulham i Bolton (2 gole). Na koniec rozgrywek drużyny te znalazły się na miejscach 10-20, z czego trzy spadły do niższej ligi. Każdy ma swoje zdanie, dla mnie o czymś ten zestaw drużyn świadczy… Najbardziej charakterystycznym spotkaniem Dymitra w tamtym okresie i takim, po którym to on byłby na ustach wszystkich, był majowy pojedynek z Sunderlandem. Meczów rozgrywa się dużo, a każdy piłkarz zawodził nie raz, ale jednak tamten występ Berbatowa bez wątpienia plasuje się w czołówce najgorszych indywidualnych występów jakiegokolwiek piłkarza United, z tych jakie widziałem. Nawet sir Alex Ferguson znany z dystansu w ocenie postawy poszczególnych graczy stwierdził, że Berba mógł wtedy strzelić cztery gole, a raczej powinien. Ja natomiast nigdy nie powinien być zażenowany występem piłkarza z charakterystycznym diabelskim logiem na piersi, wtedy byłem.


Sezon 2010/11, to ten, który zatarł wcześniejsze złe wrażenie i dzisiaj jest znacząco przecenianym wzorem w odniesieniu do oceniania postawy Bułgara w trakcie 4-letniego pobytu w Manchesterze. Istotnie, w tym czasie Dymitr zagrał na miarę oczekiwań, zwyczajnie mógł się podobać. W wielu meczach grał świetnie, strzelał, brał na siebie ciężar gry. Hat-trick jakiego ustrzelił w spotkaniu z Liverpoolem będzie jeszcze wspominany latami, a pięć goli z Blackburn, to również sytuacja nie zdarzająca się często.

Poddając jednak ówczesny sezon głębszej analizie nie wszystko jest tak różowe, jak się wydaję. Siedem bramek zdobytych w pierwszych sześciu meczach sezonu. Jedynie siedem goli zdobytych w ważniejszej drugiej części rozgrywek, w roku 2011. Połowa wszystkich bramek zdobyta w trzech meczach, przestoje, takie jak ten po hat-tricku z Liverpoolem, kiedy w kolejnych dziesięciu meczach Bułgar nie znalazł sposobu, by umieścić piłkę w siatce rywala. Wszystko to doprowadza nas do jednego wniosku. Cały znakomity sezon i mit genialnego Bułgara w barwach United sprowadza się do momentów, w których Dymitr wyrabiał swoją średnią na długie tygodnie. To zawodnik zagadka, który może rozegrać świetne zawody, albo być tłem dla każdego innego piłkarza na boisku. Nie dziwię się Fergusonowi, który z racji wieku i pewnego konserwatyzmu zapewne nie przepada za hazardem, a wytypowanie tych kilku momentów w sezonie, w których bułgarski snajper odegra w meczu naprawdę istotną rolę, nie było dla niego ani łatwe, ani przyjemne.

Tym bardziej, że Szkot począwszy od poprzedniego sezonu buduje nowy, zapewne ostatni wielki Manchester United, w trakcie swojej trenerskiej przygody. Z tego względu Boss sprzedał zawodników takich jak Park, Gibson, O’Shea czy Owen. Dlatego też coraz coraz częściej występują Jones, Cleverley, albo Welbeck, a do klubu dołączają uznani zawodnicy, jak Shinji Kagawa i Robin van Persie. Czy z racji wywalczonej korony króla strzelców, z racji 21 bramek w sezonie sir Alex Ferguson miał zrezygnować ze swojego planu ogrywania młodych zawodników i zgrywania ich z innymi liderami drużyny? Nie oszukujmy się, bo to Danny Welbeck, a nie Dymitr Berbatow odegra w najbliższych latach znacznie większą rolę w Manchesterze United. I to z nim, oraz z Javierem Hernandezem w przyszłości będzie grał w ataku United Wayne Rooney. Myślę, że to właśnie fakt tworzenia nowego zespołu do którego Berbatow z racji wieku i stylu zbytnio nie pasuje, jest bardzo niedocenianym elementem, z racji którego akcje Dymitra w oczach Aleksa Fergusona w ostatnim sezonie spadły drastycznie.

Dymitr Berbatow nie padł ofiarą niezrozumiałych decyzji sir Aleksa Fergusona, ani nie zmarnował swojego czasu w United. Z góry przepraszam osoby uważające za zmarnowany czas pobyt w jednym z najlepszym klubów na świecie, zdobycie dwóch tytułów mistrza Anglii i pobieranie znakomitej tygodniówki. W dodatku w otoczeniu, w którym jak twierdził sam zainteresowany, czuł się znakomicie. Jeśli chodzi o częstotliwość gry i ogólne traktowanie Bułgara w Manchesterze, nie widzę powodów do wyrażania jakiegokolwiek oburzenia. Czytając posty i komentarze różnych osób na wielu forach i stronach czytam o złym potraktowaniu Bułgara, o tym jak został wręcz znieważony przez menadżera. Chodzi o jedynie 20 występów w zeszłym sezonie? Moim zdaniem tezy przedstawione powyżej są warte rozważenia. Jedynie 7 bramek w drugiej części sezonu 2010/11 (powrót do gry z pierwszych dwóch sezonów) i przede wszystkim budowa nowego Manchesteru, w którym nie dla wszystkich jest miejsce. To są przyczyny odstawienia Dymitra od regularnej gry. Berbatow nie zrobił na tyle dużo, by mógł kiedykolwiek czuć się z urzędu pewny miejsca w podstawowej jedenastce. Do tej pory nie rozumiem też dlaczego tak wiele osób się tego domagało, a może dlaczego teraz żałuje stosunkowo rzadkich występów Bułgara?

Nie będę żałował Dymitra i robił z niego ofiary losu, czyli sir Aleksa Fergusona, bo nie uważam by były ku temu podstawy. Nie sądzę by zdobycie tytułu króla strzelców i znaczny wkład w zdobycie tytułu mistrzowskiego było czymś nadzwyczajnym, jak na najdroższego zawodnika w historii klubu. To drugie uważam raczej za obowiązek.
Gdyby nie słodkie wypowiedzi, sympatyczny wizerunek, jeden udany sezon (a dokładniej jedna jego część) i tytuł króla strzelców, Dymitr Berbatow byłby jednym tchem wymieniany w gronie transferowych niewypałów takich, jak Diego Forlan, czy Juan Sebastian Veron.

Rozumiem w pełni, że zadeklarowany kibic danego klubu ma naturalne prawo wywyższać zawodnika swojego ulubionego teamu, ponad jego rzeczywiste możliwości i pozycję. Jest to jednak coś innego od sztucznego i przesiąkniętego patosem ubolewania nad stratą zawodnika, który w historii klubu będzie tylko jednym z wielu grających tutaj piłkarzy, a cała rozpaczliwa otoczka związana z jego przenosinami do Fulham, jest związana z abstrakcyjnie przerysowanym dla niektórych kultem Dymitra Berbatowa.

Ten, kto uważa Bułgara za fenomenalnego piłkarza i niedocenianego geniusza swojego zdania nie zmieni. Wiem o tym doskonale, nie tylko z racji wiary w stałość poglądów, ale i własnego doświadczenia wyniesionego z tej strony. Osobiście nie jestem może wielkim fanem fantastyki, ale czasem faktycznie warto oderwać się od rzeczywistości. Ważne, by nie pomylić jej z realnością.

Źródło: własne

Tagi: Dymitr Berbatow, Felietony

Komentarze (40)

Poziom: 32
dodano: 16.06.2014, 14:45, #40 Zwiń/Pokaż komentarz kicu_999
berba byl wedlug mnie troche przepacony i duzo kontuzji lapal no ale coz w totenhamie ladnie gral nikt nie mogl tego przewidziec
Poziom: 25
dodano: 06.09.2012, 14:38, #39 Zwiń/Pokaż komentarz Koberise
Bardzo szkoda ze na dłużej nie zostałeś ! ja tam bardzo Berbe lubiłem .. ;/
Poziom: 30
dodano: 05.09.2012, 16:53, #38 Zwiń/Pokaż komentarz lukimanutdfan

vego4 napisał:

Hehe, musisz iść czyimś tokiem myślenia, żeby do takich wniosków dojść?


Tak, bo jestem strasznie głupi.

Poziom: 21
dodano: 05.09.2012, 11:07, #37 Zwiń/Pokaż komentarz vego4

lukimanutdfan napisał:

a idąc Twoim tokiem myślenia


Hehe, musisz iść czyimś tokiem myślenia, żeby do takich wniosków dojść?

lukimanutdfan napisał:

plujesz jadem


Robisz to samo ;)
Poziom: 21
dodano: 04.09.2012, 11:30, #36 Zwiń/Pokaż komentarz Zawaoczo
Pomimo wszystkich tych waszych komentarzy, za ten jeden sezon, za zdobyty tytuł, za te gole należy mu się chociaż troche szacunku. Nie jestem jego zwolennikiem ale w tamtym sezonie kiedy to wyprzedziliśmy "the reds" w ilości tytułów był ważną cześcią UNITED i nikt mi nie powie że nie :)
Pozdrawiam !
Poziom: 30
dodano: 03.09.2012, 20:56, #35 Zwiń/Pokaż komentarz lukimanutdfan

Matiz 09 napisał:

Widzę, że w Polsce dalej mamy średniowiecze…


Mówisz Lublin taki zacofany?

Matiz 09 napisał:

cham przestawił swoję poglądy, ale lepiej od razu go zjeżdżać.


Niech przedstawia co chce, ale niech robi to rzetelnie, to co napisał nadaje się tylko do Faktu.

Zresztą co to za myślenie? Oh ah oh cham napisał felieton to nie mamy prawa krytyki?

Matiz 09 napisał:

Felieton jest [***]isty. I guzik mnie obchodzi wasze zdanie


Twoim zdaniem jest [***]isty, a idąc Twoim tokiem myślenia to nie interesuje mnie Twoje zdanie.

Matiz 09 napisał:

Jest dobrym piłkarzem, ale sorry – mi jaj nie urwał.


To się ciesz

Matiz 09 napisał:

To zamiast się znęcać nad chamem, walnicie się trochę w główkę


Zacznij od siebie. Do tej pory tylko Ty plujesz jadem, bo ktoś ośmielił się podważyć mierny felieton chama.
Poziom: 27
dodano: 03.09.2012, 12:37, #34 Zwiń/Pokaż komentarz cham

Nederland napisał:

Otóż, to prawda, że Berba do końca sezonu strzelił 7 goli w lidze. Hernandez strzelił 8 (5 jesienią), a Rooney 9 (tylko 2 w poprzedniej rundzie). Faktycznie, przytłaczająca przewaga...

A czy ja gdzieś pisałem o przewadze Rooneya, czy Hernandeza w drugiej części sezonu? NIE. Po prostu zwracam uwagę na istotny fakt. W drugiej (jednak będę się upierał wbrew opinii jednego z komentujących) ważniejszej części sezonu Berba ustrzelił ledwie 1/3 swojego łącznego dorobku. W dodatku kolejną 1/3 zdobył w pierwszych sześciu meczach. Mimo dobrego, ale żadnego rewelacyjnego dorobku strzeleckiego Berba nie był kimś na kogo moglibyśmy liczyć praktycznie przez cały sezon. Po hat-tricku z The Reds zaciął się na 10 spotkań, a potem wpakował 5 bramek Blackburn. Gra w kratę, to w tym przypadku mało powiedziane.

Nederland napisał:

le co z tego, skoro w rundzie jesiennej, kiedy MU z powodu problemów Rooneya najbardziej potrzebowali goli, zdobył ich 13?

Bardzo dobrze, że zdobył. Tym bardziej można żałować koncówki wcześniejszego sezonu, kiedy po kontuzji Roo, Berba kompletnie sobie nie poradził i w ostatnich meczach nie zdobył żadnej bramki.
Poziom: 24
dodano: 03.09.2012, 02:32, #33 Zwiń/Pokaż komentarz adipetre

Matiz 09 napisał:




Komentarze sa krytyczne bo Cham nie przedstawil sprawy rzetelnie. Nie lubi Berbatova, wiec o argumentach broniacych Bulgara zapomnial.

Poziom: 21
dodano: 02.09.2012, 15:12, #32 Zwiń/Pokaż komentarz Matiz 09
Widzę, że w Polsce dalej mamy średniowiecze… Jakby wprowadzili palenie na stosie, to parę osób pierwsze posłałoby chama na stos i jeszcze klepało modlitwy żeby wypędzić tego przeklętego diabła, który tak go za nos wodził , żeby felietons napisać…

Felieton jest [***]isty. I guzik mnie obchodzi wasze zdanie i pąchanie jaki to Bułgar nie był cudowny, albo jaki nie był c[...]jowy. Płkarz , to piłkarz – cham przestawił swoję poglądy, ale lepiej od razu go zjeżdżać. Ponoć felieton pisany jest „lekką ręką”, a nie dla widzimisię userów. Co za bezsens. Powiem tak – zgadzam się w pełni z chamem. Dodam, że społeczeństwo kibiców dzieli się na tych co lubią Bułgara i go nie nawidzą – taka prawda. Gdzie ja jestem? Teoretycznie w d[...]e, bo nie ja płaciłem za niego. Dzięki niemu wygraliśmy ligę, to fakt. Jest dobrym piłkarzem, ale sorry – mi jaj nie urwał.

To zamiast się znęcać nad chamem, walnicie się trochę w główkę chyba, że przez allegro mam wam wysłać patyki na stos dla chama, który okrzyknięty został po prostu przez wielu z Was „chamem”.

Był? Zrobił swoje? Pieprzył sprawy? Grał dobrze? Zdobywał trofea? Miał koronkę na spółkę z Teveziątkiem? I git majonez. Jest w Fulham, ja mu życzę powodzenia.
Edytowano: 02 września 2012 roku, 15:12 Edytowano: 02 września 2012 roku, 15:14
Poziom: 28
dodano: 02.09.2012, 11:06, #31 Zwiń/Pokaż komentarz Nederland
Nie zwracaj na mnie uwagi, ja tu tylko przelotem.

napisał:

że przez WIĘKSZĄ część kariery Dymitara w Manchesterze grał on poniżej oczekiwań

Przez dwa sezony, czyli przez połowę. Jasne, możesz sobie marudzić, że w rundzie wiosennej strzelił zaledwie 7 goli, zupełnie abstrah[...]jąc od tego, że nie mógł liczyć na pełne zaufanie sadzającego go na ławce Fergusona, ale co z tego, skoro w rundzie jesiennej, kiedy MU z powodu problemów Rooneya najbardziej potrzebowali goli, zdobył ich 13? Ponadto, i tak był wtedy najlepszym strzelcem MU, więc po c_uj drążyć skałę i szukać dziury w całym?

Wiesz co? Sprawdziłem sobie dyspozycję napastników MU od 4 stycznia 2011 roku, czyli odkąd zaczęła się wspomniana runda wiosenna (2:1 ze Stoke). Otóż, to prawda, że Berba do końca sezonu strzelił 7 goli w lidze. Hernandez strzelił 8 (5 jesienią), a Rooney 9 (tylko 2 w poprzedniej rundzie). Faktycznie, przytłaczająca przewaga...

Co do zeszłego sezonu: w 12 meczach ligowych Berbatov strzelił prawie tyle samo goli, co Welbeck w 30 i Hernandez w 28. Na pewno nie był mniej przydatny dla klubu niż oni.

To tyle. Chciałem tylko sprostować ten jeden fragment. Zaznaczam, że nie mam ochoty się z tobą kłócić. Edytowano: 02 września 2012 roku, 11:07
Poziom: 44
dodano: 02.09.2012, 09:18, #30 Zwiń/Pokaż komentarz kam17

Hergreaves4 napisał:

Zresztą Berba nie jest jedynym zawodnikiem jakiego Szkot można by określić zmarnował. Tacy gracze jak Anderson czy Rafael również padli ofiarą Bóg wie jakich przemyśleń, założeń Bossa


Co do Andersona można się zgodzić, ale Rafael zmarnowany? WTF?
Oczywiście wkurzało i wkurza jego pomijanie w składzie, ale całego sezonu przecież nie rozegra.
Po za tym w przeszłości zdarzały mu się częste błędy w defensywie przez co Szkot nie za bardzo mu ufał. Dochodzi do tego jeszcze dobór taktyki pod przeciwnika, więc czasem można wybaczyć, że zamiast Rafy zagra Smoła albo Jones.
Jednak jak na razie Da Silva jest na jak najlepszej drodze by zostać podstawowym obrońcą w klubie, a potem w reprezentacji.
Poziom: 28
dodano: 02.09.2012, 08:59, #29 Zwiń/Pokaż komentarz Hergreaves4
Mi najbliżej do opinii adipetre, że to Fergie nie potrafił w należyty sposób wykorzystać umiejętności Bułgara i przydzielał go do zadań do jakich on się wziąwszy pod uwagę charakterystykę jego gry nie nadaje. Zresztą Berba nie jest jedynym zawodnikiem jakiego Szkot można by określić zmarnował. Tacy gracze jak Anderson czy Rafael również padli ofiarą Bóg wie jakich przemyśleń, założeń Bossa jaki z tak ofensywnego i mającego rewelacyjny ciąg na bramkę Ando chciał zrobić z dość mizernym skutkiem defensywnego pomocnika natomiast z genialnego bliźniaka woli nie korzystać często odstawiając go na rezerwę i desygnując na jego nominalną pozycję czy to skrzydłowego czy środkowego obrońcę nawet w sytuacji gdy Brazylijczyk jest całkowicie zdrowy oraz gotowy do gry przez co marnuje jego potencjał i zahamowuje rozwój kariery.

Nikt zresztą chyba nie powie, że Smalling,Jones czy Valencia jacy nieraz występują na tej pozycji nawet gdy Rafael jest dostępny i można z niego skorzystać są lepsi. Zresztą to nie o samego Rafaela chodzi ale i o tych zawodników jakim robi się tym samym krzywdę przydzielając im pozycje na jakie się średnio bądź wcale nie nadają i zamiast skupić się na rozwoju w danym konkretnym obszarze stają się graczami od wszystkiego a w coraz dalszym obszarze czasowym będą do wszystkiego jak i do niczego w skutek takiej polityki.

Także widzimy iż przy całym geniuszu trenerskim SAF często decyduje się na takie kroki, że nawet takim wirtuozom i kreatywnym zawodnikom jak Berba niełatwo jest się odnaleźć w nowej sytuacji.
Poziom: 24
dodano: 02.09.2012, 04:20, #28 Zwiń/Pokaż komentarz adipetre

Berbatov nie jest winny temu ze Ferguson nie potrafil zinterpretowac talentu i potencjalu tego pilkarza.

Sadzil ze duzy bedzi swietnie uzupelnial niskiego Rooneya, w rzeczywistosci to ten dryblas jest bardziej kreatywny, nieszablonowy etc. Trudno by Dimitar swietnie sie czul na szpicy, gdzie musi szukac wolnych obszarow, wykonywac dziesiatki sprintow.

Berbatov jest niedocenionym geniuszem i to nie opinia, ale fakt.


Generalnie felieton jest malo merytoryczny, nie wchodzisz w taktyke, sposob postrzegania Berbatova przed Fergusona jak pilkarza itd. Berba nie dostal warunkow by sprzedac caly swoj kunszt. Edytowano: 02 września 2012 roku, 04:26
Poziom: 30
dodano: 01.09.2012, 20:37, #27 Zwiń/Pokaż komentarz lukimanutdfan

Szemhazaj napisał:

lukimanutdfana


Jak prześledzisz moje wcześniejsze komentarze odnośnie Berby to się zdziwisz.

Ja zwyczajnie przemyślałem i dojrzałem do pewnych spraw, chamowi życzę tego samego.

Poziom: 27
dodano: 01.09.2012, 16:18, #26 Zwiń/Pokaż komentarz cham
Może zacznę od końca.

ostman napisał:

Czy Twoja ocena Berbatowa nie opiera się w zbyt dużym stopniu właśnie na takich cyferkach?

Nie opiera się. Przedstawienie kilku liczb, a chyba nie jest ich specjalnie dużo, było wymuszone konstrukcją felietonu. Czy uważasz, że tekst składający się z wielu akapitów opisywania gry danego zawodnika, powracania do pojedynczych spotkań, zagrań i opisywanie dlaczego w danych sytuacji lepiej mógłby sprawdzić się ktoś inny, byłby ciekawy? Moim zdaniem nie. Przypomniałem w sposób bardzo ogólny i powierzchowny pobyt Bułgara w United, bo tak prostu chciałem. Chodziło mi o to, że przez WIĘKSZĄ część kariery Dymitara w Manchesterze grał on poniżej oczekiwań, a czytając niektóre komentarze można odnieść odwrotne wrażenie.

Powolność Bułgara, spowalnianie akcji, brak strzałów z dystansu, słaba gra głową, marna skuteczność, marginalna rola w grze defensywnej, słaba postawa w meczach z najtrudniejszymi rywalami, brak zaangażowania np. kiedy trzeba bronić jednobramkowej przewagi w 90 min. Berba zamiast utrudniać rywalowi rozgrywanie akcji, stoi w miejscu. Do tego Bułgar kompletnie nie radził sobie w roli osamotnionego napastnika w systemie 4-5-1, a tak jak wiesz graliśmy nie raz.
To jest na szybko lista aspektów, które nie podobały mi się w grze Dymitara.
Możesz się nie zgodzić, ale moim zdaniem oczekiwania co do ilości bramek i co do ogólnego wkładu Berby w nasze sukcesy były większe, niż to co udało mu się osiągnąć.

Jeśli chodzi o przedstawiane przez Ciebie wyliczenia wartości kwoty transferowej na podstawie siły nabywczej, to wybacz, ale dla mnie jest to nieco niepoważne. Żaden lub wyceniając swojego piłkarza nie będzie patrzył na to, jak wygląda danego dnia kurs funta w porównaniu do euro. To nie jest kredyt brany w obcej walucie, gdzie te kursy mają wtedy naprawdę znaczenie, bo od nich zależ wysokość rat.

Jeśli lubujesz się w tego typu ciekawostkach to OK, ale posługujemy się liczbami bezwzględnymi. Te jasno pokazują, kto jest najdroższym zawodnikiem w historii United, i jest nim Berba.
Poziom: 22
dodano: 01.09.2012, 15:31, #25 Zwiń/Pokaż komentarz ostman
Stoję na stanowisku, że każdy kibic ma prawo do własnej opinii na temat danego zawodnika, więc nie mam zamiaru wchodzić w bezcelową dyskusję mającą udowodnić oponentowi, że Berbatow jest/nie jest świetnym piłkarzem - kwestia gustu. W sprawie oceny pobytu Bułgara na OT nie usadawiałem się do tej pory po żadnej ze stron barykady i nie widzę powodu, aby robić to teraz.

Różnica zdań (czy wręcz konflikty personalne w sprawie oceny gry Dimityra) wynika moim zdaniem z bezsensownej chęci do wartościowania - ktoś musi być zawsze lepszy, a ktoś gorszy. Ja do oceny napastników United podchodzę w inny sposób. Dla mnie Roo, Berba, Chica czy Welbz są w komplecie dobrymi piłkarzami. Nie widzę powodu, aby kruszyć kopie o to, czy gracz #1 jest lepszy od gracza #2. To nie konkurs piękności - kolejności ustalać więc nie trzeba.

Do felietonu mam dwie uwagi.

1. Cham wytłuścił w nim dwa fragmenty mówiące o kwocie transferowej. Na forum redakcyjnym zwróciłem mu uwagę, aby poprawił te informacje dotyczące wysokości transferu. Berba był bowiem w dniu dokonywania transferu PIĘTNASTYM, a nie szóstym najdroższym transferem w historii futbolu, a także jest aktualnie TRZECIM najdroższym piłkarzem w historii United, a nie pierwszym.

Autor nie wprowadził jednak proponowanych przeze mnie zmian, czym nie pozostawił mi wyboru. Jestem mocno uczulony na wszelakie przejawy manipulacji i zapędy propagandowe mające na celu przekonanie innych do swoich racji. A tu mamy do czynienia właśnie z czymś takim. "Szósty najdroższy piłkarz" brzmi bowiem dużo mocniej niż "piętnasty najdroższy piłkarz".

Na wstępie info, że układanie listy najdroższych piłkarzy w historii nie jest wcale tak proste, jak by się mogło wydawać. Dzieje się tak z dwóch powodów:
a) opłaty transferowe dokonywane są w różnych walutach
b) kursy walut na przestrzeni lat ulegają zmianom.

Można napisać: "Berba najdroższy piłkarz w historii klubu", ale to "półprawda". Kosztował 30,75 mln £, a więc niby się zgadza, ale zadajmy sobie pytanie ile wówczas na rynku znaczył funt. Otóż znaczył niewiele. Poniżej kurs funta i euro (wg NBP) z dnia 1 IX 2008, w którym to United kupiło Bułgara.

1 IX 2008 - Dimityr Berbatow z Tottenhamu za 30,75 mln funtów (ok. 38 mln euro). € = 3,33 zł, £ = 4,11 zł

Różnica w kursie pomiędzy funtem a euro była wtedy stosunkowo niewielka. Nie to co na początku XXI w., gdy Ferguson kontraktował Verona i Ferdinanda:

22 VII 2002 - Rio Ferdinand z Leeds za 30 mln funtów (ok. 46 mln euro). € = 4,06 zł, £ = 6,33 zł

12 VII 2003 - Juan Veron z Lazio za 28,1 mln funtów (ok. 42,6 mln euro). € = 4,44 zł, £ = 6,40 zł

Zatem Ferdinand i Veron kosztowali w rzeczywistości United dużo więcej od Berbatowa, bo siła nabywcza angielskiej waluty była latem 2002 i 2003 roku wyższa niż o tej porze w 2008 r. Za Argentyńczyka płaciliśmy zresztą prawdopodobnie euro, a nie funtami.

Podobnie ma się rzecz z transferami w skali światowej. Zidane (Juve->Real), Figo (Barça->Real), Crespo (Parma->Lazio), Buffon (Parma->Juve), Mendieta (Valencia->Lazio), Szewczenko (Milan->Chelsea), Ferdinand (Leeds->MU), Vieri (Lazio->Inter), Ronaldo (Inter->Real), Robinho (Real->MC), Veron (Lazio->MU), Rui Costa (Fiora->Milan), Nedved (Lazio->Juve) i Overmars (Arsenal->Barça) kosztowali swoje nowe kluby więcej niż Berbatow Manchester United.

Szeregowanie transferów przez branżowe media odbywa się właśnie wg zasady, jaką przedstawiłem powyżej. Aby nie być gołosłownym sprawdźcie listę poniżej:

http://www. transfermarkt. de/de/transferrekorde-international/transferrekorde/transfers_alle_default_default_default_alle.html

2. Druga uwaga tyczy się pewnego braku konsekwencji. Autor swoją ocenę pobytu Berbatowa na OT opiera na liczbie zdobytych bramek, wyliczając serie bez gola, średnią liczby bramek na spotkanie itp. Jakieś 90% zarzutów (mówię o tych zawartych w tym felietonie) dotyczy suchych liczb: tyle a tyle występów, taka liczba goli.

Jednocześnie ta sama osoba w komentarzach pod jednym z newsów wytknęła mi ostatnio, że zbyt mocno opieram się w ocenie graczy na statystykach. Poniżej dowód:

Cytat z chama (pisownia oryginalna): "Twoje (tj moja - ostmana) ocena meczu i poszczególnych piłkarzy w zbyt dużym stopniu opiera się właśnie na takich cyferkach"

Pytanie do autora na koniec. Czy Twoja ocena Berbatowa nie opiera się w zbyt dużym stopniu właśnie na takich cyferkach? :)

Pozdrawiam Edytowano: 01 września 2012 roku, 15:39
Poziom: 28
dodano: 01.09.2012, 13:42, #24 Zwiń/Pokaż komentarz Nederland

Szemhazaj napisał:

Pozdrawiam Stevensona, bob-sleya, leito276, lukimanutdfana, utd120, LiveLikeTheBestDieLikeTheRest i całą resztę fanatyków Dimitara :)

Mnie jeszcze. Edytowano: 01 września 2012 roku, 13:43
Poziom: 27
dodano: 01.09.2012, 13:36, #23 Zwiń/Pokaż komentarz cham

bob-sley napisał:

W roku w którym zdobyliśmy 19th, Rooney był tak zajęty prostowanie swojego życia po skandalu którego się dopuścił,że potem zagroził odejście z United

Ty w ogóle powinieneś mieć zakaz wypowiadania się o Rooneyu. W sezonie 2009/10, kiedy Roo sam ciągnął ten wózek do przodu, NIEUSTANNIE się do niego dopie[...]ielałeś. Może masz teraz pretensję, że w pojedynkę nie zdobył The Treble? Zapytaj się kogoś, kto nie ma z tobą "na pieńku" np. kama17 czy tak nie było. Na pewno będzie to pamiętał, pewnie nie on jeden. Nie będę już wspominał o tym jak wprost wyzywałeś Rooneya od najgorszych, zresztą twoi kolesie lepsi nie byli...

Szemhazaj napisał:

Smutne, że w człowieku siedzi tyle żółci, której z biegiem lat wcale nie ubywa

Za to w tobie z każdym rokiem przybywa tupetu i bezczelności. Nie dość po publicznym ogłoszeniu swojego odejścia ze strony (co jest chyba ewenementem w skali internetowej) powracasz na stronę pod innym nickiem, udajesz kogoś innego niż jesteś, to jeszcze odwracasz kota ogonem."Docenianie kunsztu Bułgara" możesz wmawiać komuś zarejestrowanemu tydzień temu, albo nie znającego ciebie i twoich kompanów. Niestety takich osób jest teraz dużo i jak widać dają się nabierać na bajki upadłego anioła.
Poziom: 57
dodano: 01.09.2012, 13:13, #22 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj

bob-sley napisał:

cham i wyszystko jasne nie będę na to odpisywał bo jeszcze wyszłaby ciekawa dyskusja a po co tak marne wypociny rozwijać.. chcesz czy nie Bługar dał nam 19 tytuł a nie Roo


Dokładnie, niestety on będzie się upierał, że to my jesteśmy fanatykami, bo doceniamy kunszt Bułgara. Zawsze tak było z chamem - ktokolwiek ma inne zdanie od niego zwłaszcza w kwestiach Berba/Rooney/Tevez jest ignorantem, psychofanem i Bóg wie kim jeszcze. Smutne, że w człowieku siedzi tyle żółci, której z biegiem lat wcale nie ubywa. Pozdrawiam Stevensona, bob-sleya, leito276, lukimanutdfana, utd120, LiveLikeTheBestDieLikeTheRest i całą resztę fanatyków Dimitara :)
Poziom: 21
dodano: 01.09.2012, 13:12, #21 Zwiń/Pokaż komentarz bob-sley

cham napisał:

Roo dla United, jest wielokrotnie bardziej zasłużonym piłkarzem niż twój idol, i pewnie tu masz problem.


W roku w którym zdobyliśmy 19th, Rooney był tak zajęty prostowanie swojego życia po skandalu którego się dopuścił,że potem zagroził odejście z United bo klub nie rozwija się tak jak on to widzi, by potem deklarować miłość wartą 220 tys tygodniowo a zaraz po tym złapać kontuzję a w tym czasie Nani i Berbatow ciągneli ekipę i dali nam kibicom upargiony historyczny tytuł.
Poziom: 27
dodano: 01.09.2012, 12:32, #20 Zwiń/Pokaż komentarz cham

bob-sley napisał:

chcesz czy nie Bługar dał nam 19 tytuł a nie Roo

Tak, wygrał go w pojedynkę. ;)

Roo dla United, jest wielokrotnie bardziej zasłużonym piłkarzem niż twój idol, i pewnie tu masz problem.
Poziom: 21
dodano: 01.09.2012, 12:25, #19 Zwiń/Pokaż komentarz bob-sley
cham i wyszystko jasne nie będę na to odpisywał bo jeszcze wyszłaby ciekawa dyskusja a po co tak marne wypociny rozwijać.. chcesz czy nie Bługar dał nam 19 tytuł a nie Roo
Poziom: 22
dodano: 01.09.2012, 12:21, #18 Zwiń/Pokaż komentarz LiveLikeTheBestDieLikeTheRest
Co za ignorant, człowiek uprzedzony do danego zawodnika nie powinien pisać takiego felietonu.
Poziom: 21
dodano: 01.09.2012, 11:39, #17 Zwiń/Pokaż komentarz ziomal7
Felietony Felietonami ale wrzućcie newsa o głosowaniu na główną:

http://www.canal(...)ngielska

prawy dolny róg.
Poziom: 27
dodano: 01.09.2012, 11:30, #16 Zwiń/Pokaż komentarz cham

Stevenson napisał:

cham wylewa żale i świętuje odejście Diabła

Świętuję twój powrót na stronę. Dziwne, że nie występujesz pod nowym nickiem, jak twój kompan Szymcio, ale widocznie jesteś odważniejszy.

Szeryf napisał:

O Neville'u, który przez swoje ostatnie 3 sezony nie rozegrał ani jednej chociażby połowy DOBREGO MECZU nie było takiego paszkwilu jak tutaj

Ale kogo porównujesz? Neville ma wielokrotnie większe zasługi dla United niż Berbatov. Pod koniec kariery prezentował się słabo, ale co z tego? Zniszczyły go kontuzje i wielomiesięczne przerwy w grze, do tego wiek. Nie każdy jest, jak Giggs czy Scholes. W dodatku Gary w tych ostatnich sezonach grał rzadko, więc w czym problem? Nic nie odbierze mu statusu legendy i zasług, a te ma olbrzymie, bo wiele lat grał na bardzo wysokim poziomie.

kam17 napisał:

Przeważnie jest tak, że jak ktoś odchodzi, to żegnamy go samymi komplementami.

No tak, ale są pewne granice. Berbie przybyło wielu zwolenników po ostatnim sezonie, w którym nie grał. To paradoksalne. A dlaczego miał grać, skoro Ferguson zaczął stawiać na Welbecka, aby zdobył doświadczenie przed dalszą częścią kariery, kiedy mam nadzieję, będzie odgrywał w United bardzo istotną rolę. Dymitar miał grać za 2010/11? Bez przesady, tym bardziej, że drugą część tamtego sezonu miał znacznie słabszą niż pierwszą.
Często się wraca np. do finału Ligi Mistrzów i braku Bułgara w kadrze. Szkoda, że nikt nie pamięta o Nanim, głównym motorze napędowym United z tamtego sezonu, który mecz zaczął na ławce, a od początku grał Valencia. Valencia po okropnej kontuzji i bez formy. Portugalczyk dostał wtedy 20 minut, jak praktycznie było już po sprawie...

Dla pewnej grupy ludzi pokroju Stevensona Berba zawsze był geniuszem i tak dalej. Tutaj nawet nie ma o czym gadać. Ale z jakiej racji po połowie sezonu na miarę oczekiwań, z trzech, w których Bułgar grał regularnie należy wciągać wniosek, że prawdziwy Dymitar to ten z drugiej połowy roku 2010, a reszta jego pobytu w United mu "nie wyszła", albo "czegoś brakowało". A może to Berbatov z sezonu 2009/10 jest tym prawdziwym, a w kilku meczach "mu się udało". Ja tak nie twierdzę, bo moim zdaniem wyciągając średnią z całej przygody Bułgara w Manchesterze otrzymujemy obraz podobny do sezonu 2008/09. Dla mnie był on rozczarowujący.

I nie będę szukał poklasku, udawał poprawnego politycznie, chwalił i żałował Dymitara, bo tak wypada, bo takie pisanie jest modniejsze. Uważam, że mogliśmy za te pieniądze kupić kogoś lepszego, pasującego bardziej do stylu United, kogoś ambitniejszego na boisku. Krótko mówiąc mogliśmy zrobić lepszy transfer. Tyle.
Poziom: 18
dodano: 01.09.2012, 11:14, #15 Zwiń/Pokaż komentarz Cohade
Panowie i panie ponownie głosujemy na United!!!

http/www.canalplus.pl/sport/liga-angielska
Poziom: 43
dodano: 01.09.2012, 08:54, #14 Zwiń/Pokaż komentarz raf83 (2/3)
zgadzam sie niemal w 100 procentach z teazami zawartymi w tym felietonie.w koncu ktos nie baczac na poprawnosc napisal co mysli o 4 letniej przygodzie berbatova z united.oczywiscie znajda sie osoby ktore sie z tym nie zgodza ale ja naleze do tych ktore dokonania bulgara widze dokladnie tak samo.tzn.niespelnione oczekiwania.napastnik na ktorego klub wydal 31 mln.funtow gra przecietne 2,5 sezonu ,pol sezonu kapitalnie ostatniego nie ma co liczyc bo to raczej juz bylo dogorywanie.berba moze i swietnym pilkarzem byl kiedy przechodzil do united ale nie wpasowal sie w styl druzyny .byl wielka gwaizda w tottenhamie gdzie cala taktyka byla ulozona pod niego.u nas z racji posiadanie rooneya,ronaldo ferguson nie mogl zmienic pod berbe calej taktyki.berbarov nie pierwszy i nie ostatni stal sie "ofiara" takiej taktyki inni wielcy riwniez sobie nie poradzili.jak chociazby ibra i henry w barcelonie oni rowniez w swoich klubach byli gwiazdami a po przejsciu do innego zespolu nie potrafili sie dostosowac.wszycy trzej pilkarze maja wiele wspolnego i podobny los podzielili.
niemniej berbarov mial wielka zasluge w zdobyciu 19 mistrzostwa grajac swietna polowe sezonu i zrehabilitowal sie za to ze (w moich oczach) zawiod w koncowce sezonu 2009/2010 kiedy to mial zastapic w koncowce sezonu w ataku kontuzjowanego rooneya.
nie sposob patrzec na kariere berby w united przez ogromna kwote wydana na niego moim zdanie byl przplacony.wtedy za te piniadze moglismy miec niemal kazdego pilkarza na swiecie a kupilismy kogos kto zagral pol sezonu na miare oczekiwan.
i na koniec nie zgodze sie tylko z jedna kwestja .mianowicie uwazam ze ferguson chcial sprzedac berbatova (krola) strzelcow) juz sezon wczesniej(odzyskujac znaczna czesc z 30 mln) dajac mu to wyraznie do zrozumenia pomijajac w finale ligii mistrzow ten jednak sie "uparl" by zostac i ferguson pokazal mu ze powinien jednak odejsc pomijajac prawie przez caly sezon.nawet ostatnia wypowiedz fergusona o tym ze nic nie wie ze berbatov juz odszedl a slyszaj jedynie o jakis plotkach swiadczy o tym ze jest jakas zadra miedzy nimi.
podsumowujac swietny felieton i ciesze sie ze autor nie bal sie napisac co mysli i nie bawil sie w psedo obiektywizm czego niektorzy sie jak widze domagaja.
w przypadku postaci tak niejednoznacznej ja berbatov mozna opisac obiektywny feliton ale opierajac sie jedynie na suchych faktach bo przy kazdej probie okreslenia jego przydatnosci do zespolu zawsze jest sie subiektywnym.
Poziom: 44
dodano: 01.09.2012, 08:20, #13 Zwiń/Pokaż komentarz kam17

utd120 napisał:

Komentowanie tego felietonu jest zbędne i można go określić dwoma słowami: beznadziejny i niepotrzebny...


Raczej trafny, ale może rzeczywiście niepotrzebny (zwolennicy vs przeciwnicy).

Szacunek za to co Bułgar zrobił dla klubu, za zachowanie, gdy nie znajdował się w kadrze na finał Ligi Mistrzów, gdy większość sezonu przesiadywał na ławce.
Rozczarowanie na pewno ogromne, ale widać, że to profesjonalista pełną gębą (przymykam oko na epizod z Fiorentiną), więc nie psioczył na nikogo i na nic.

Przeważnie jest tak, że jak ktoś odchodzi, to żegnamy go samymi komplementami.
Tak było z Silvestrem, nieocenionym O'Shea czy pracowitym Parkiem.
Wcześniej natomiast można było przeczytać o nich wiele, bardzo wiele złego.

O Bułgarze można byłoby napisać sporo pozytywów, ale z drugiej strony tyle samo negatywów, dlatego nie przesadzajmy.
Graty za hattricka z Liverpoolem, za pokaz skuteczności z Blackburn i za inne dobre występy.
Z drugiej strony można go ganić za przestoje, brak skuteczności, beznadziejną postawę w europejskich pucharach, małą przydatność w sytuacji, gdy trzeba było gonić wynik (tak pamiętam mecz z Blackpool). Oczywiście zdołał zostać królem strzelców, ale wynik, który osiągnął [***] nie urywa.
Nawet Rooney (na którego psioczenie zaczyna być modne) strzelał więcej bramek w dwóch czy trzech sezonach, ale nieważne, tamten był trochę dziwny.
Jednak stwierdzenie, że Berbatow miał momenty pasuje tu jak ulał.
Niestety ja po nim spodziewałem się o wiele więcej. Byłem jego wielkim zwolennikiem za czasów gry w Niemczech, a później w Tottenhamie.
Niestety jego pobyt w United oceniam zaledwie na dostateczny.

Powodzenia w Fulham. Odbieraj punkty Chelsea, Arsenalowi, a przede wszystkim City i Liverpoolowi.
Z tymi ostatnimi powinno być z górki.
Poziom: 41
dodano: 01.09.2012, 06:46, #12 Zwiń/Pokaż komentarz wielkifanMU (1/3)

Szeryf napisał:

O Neville'u, który przez swoje ostatnie 3 sezony nie rozegrał ani jednej chociażby połowy DOBREGO MECZU nie było takiego paszkwilu jak tutaj

Ku**a to nie jest już ani zabawne ani śmieszne, tylko to jest po prostu pozbawione jakiegokolwiek sensu najeżdżanie na wspaniałą legendę klubu, naszego wieloletniego kapitana.
W felietonie o Berbatovie musisz dodać swoje trzy grosze, to nienormalne jak dla mnie. Wszystko ma swoje granice.
Poziom: 21
dodano: 01.09.2012, 02:29, #11 Zwiń/Pokaż komentarz Filiphs
Gdzieś w połowie sobie odpuściłem, Stevenson (#12) ma całkowitą racje, nic dodać nic ująć.
Poziom: 25
dodano: 01.09.2012, 01:00, #10 Zwiń/Pokaż komentarz Stevenson
hahaha, cham wylewa żale i świętuje odejście Diabła - ależ to było przewidywalne. ;)

śmieszny ten felieton :D
dowiedziałem się z niego, że:
- bramki strzelone zespołom innym niż top4 są nieważne
- tytuł króla strzelców danej ligi jest nieważny
- cena określa wymaganą liczbę goli i asyst
- berbatov był bardzo, bardzo drogi i pieniążki na jego transfer poszły ze skarbonki chama.

btw, skoro tytuł króla strzelców tak łatwo zgarnąć, to czemu Rooney jeszcze go nie ma?
nie chcę nic mówić, ale ale Rooney czasem marnuje takie setki, że aż głowa mała, ale po nim nie jeździsz. przykład? mecz towarzyski z Barceloną - karny i dobitka z kilku metrów, która nawet nie leci w światło bramki... czy mecz z Evertonem. strzał z pięciu metrów - albo raczej podanie - wprost w bramkarza. ale wiem, wiem - Rooney to nietykalna świętość :)

ja Bułgarowi nie zapomnę wkładu w nasz team. pomocy w zdobyciu 19 tytułu i kapitalnego meczu przeciwko l'poolowi. a ty otwieraj następnego szampana :D
Poziom: 21
dodano: 01.09.2012, 00:33, #9 Zwiń/Pokaż komentarz utd120
Szkoda, że felietonom nie można dawać "+" i "-" tak jak do komentarzy. Komentowanie tego felietonu jest zbędne i można go określić dwoma słowami: beznadziejny i niepotrzebny...
Poziom: 20
dodano: 01.09.2012, 00:06, #8 Zwiń/Pokaż komentarz SuchyRD

Szeryf napisał:

No chyba, że mamy być tutaj taką gimbazą jak devilpage.

A nie jesteśmy ?:D
Poziom: 21
dodano: 01.09.2012, 00:02, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Error94
Wypominanie zawodnikowi kwoty za jaką przeszedł jest bez sensu. To klub tyle wytargował i do niego powinno się mieć pretensje, a nie do zawodnika. Edytowano: 01 września 2012 roku, 00:04
Poziom: 23
dodano: 31.08.2012, 23:42, #6 Zwiń/Pokaż komentarz Karmel07
Szkoda, że odszedł.. Będzie go brakowało. :( To jest wspaniały napastnik i tylko dlatego miał zmarnowany okres w United, że mało grał, baaa w ogóle nie grał od roku..
Poziom: 30
dodano: 31.08.2012, 22:31, #5 Zwiń/Pokaż komentarz lukimanutdfan
Wiedziałem, że taki felieton powstanie. Ba! Trafiłem nawet z autorem (chyba zagram w Lotka).

Na 3 pogrubione fragmenty 2 dotyczą kasy przeznaczonej na Berbę.

Ocena zawodnika przez pryzmat wydanych na niego pieniędzy jest imo trochę dziecinna, wszak to nie wina zawodnika i nie ma on na to wpływu (chociaż z Torresa lubię się pośmiać). Jakby Berba kosztował 15 to byłby świetny transfer?


cham napisał:

Ten, kto uważa Bułgara za fenomenalnego piłkarza i niedocenianego geniusza swojego zdania nie zmieni.


Tu się mylisz, bo uważałem go za słabego piłkarza, teraz uważam, że był na swój sposób fenomenalny.
W drugą stronę też jest to możliwe.




Poziom: 24
dodano: 31.08.2012, 22:27, #4 Zwiń/Pokaż komentarz leito276

vego4 napisał:

leito276skupiasz się tylko na bezsensownych statystykach


Chyba nie uzgadniałeś tej wypowiedzi z Bob Sleyem.

Może i trochę mnie poniosło bo jakby nie patrzeć napastnika rozlicza się z bramek. Ale Berbatov mimo wszystko grał dobrze i uważam, że wykonywał bardziej pracę ofensywnego pomocnika aniżeli napastnika.
Poziom: 21
dodano: 31.08.2012, 22:23, #3 Zwiń/Pokaż komentarz vego4

leito276 napisał:

skupiasz się tylko na bezsensownych statystykach


Chyba nie uzgadniałeś tej wypowiedzi z Bob Sleyem.
Poziom: 24
dodano: 31.08.2012, 22:20, #2 Zwiń/Pokaż komentarz leito276
przepraszam, ale tak głupiego felietonu jeszcze nie było. W ogóle nie patrzysz obiektywnie, skupiasz się tylko na bezsensownych statystykach i na w zasadzie każdy akapity jest jakiś kontrargument. Nie będę się rozpisywał bo nie ma sensu, ale dodam tylko, że ten pierwszy sezon Hernandeza był tak udany bo grał u boku Berbatova... Grając z Rooneyem nawet w tamtym sezonie już mu nie szło... ;) Edytowano: 31 sierpnia 2012 roku, 22:20
Poziom: 23
dodano: 31.08.2012, 22:19, #1 Zwiń/Pokaż komentarz moherowy_władca97
ja również uważam Berbatowa za niewypał, ale to nie zmienia mojego zdania na temat jego umiejętności które według mnie ma ogromne. Berba po prostu nie odnalazł się w tym klubie, w tej lidze.

Komentarze (40)