R E K L A M A

+ +2 - Skromne zwycięstwo z Rostowem i awans do ćwierćfinału LE!

Relacje Red_Devil @16.03.2017 | Przeczytano 2671 razy

Skromne zwycięstwo z Rostowem i awans do ćwierćfinału LE!

Manchester United pokonał Rostów 1:0 w rewanżu 1/8 finału Ligi Europy i przeszedł do kolejnej fazy. Jedyną bramkę na Old Trafford zdobył Juan Mata.

Tagi: Faza pucharowa, Juan Mata, Liga Europy, Relacje z meczów, Rewanże, Rostów, Znamy składy, Zwycięstwo

Komentarze (9)

Poziom: 57
dodano: 16.03.2017, 22:00, #9 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Siedmiu stoperów niech wystawia na takich łaków. Pomocnicy i kreatywna dwójka schodząca do środka w ogóle nie czują tego ustawienia. Mkhitaryan nie ma pojęcia jaka jest jego pozycja, jedynie Mata i Valencia usiłują coś wdusić, tak jak słusznie zauważył pan Strejlau.

Na podobne spotkania przydaje się dynamiczny Lingard, fajnie byłoby zobaczyć Bastiana luzującego stepujący duet środka, to drugie jest jednak niemożliwe. Nie twierdzę, że Niemiec byłby lekiem na całe zło ale wniósłby przynajmniej jakiś element zaskoczenia. Tymczasem Jose robi wszystko byśmy myśleli, że jego pomysły na ofensywne United się skończyły.
Poziom: 33
dodano: 17.03.2017, 13:27, #8 Zwiń/Pokaż komentarz leszli
Zgoda, że Jesse i Schweini zapewne lepiej by się odnaleźli w tym systemie, zresztą podejrzewam, że wobec kontuzji Pogby i kruchości Mikiego (o ile pamiętam też coś mu było w drugiej połowie) możemy ich w nim zobaczyć. Kilka razy zostawialiśmy też za dużo przestrzeni po bokach i pamiętam ze dwie akcje Rostowa, które mogły się przez to źle dla nas skończyć. Ale mimo wszystko to ustawienie ma swoje plusy. I Valencia i w mniejszym stopniu Blind wykorzystywali fakt, że obecność głównych strzelb (ok, w przypadku naszej drużyny to zdecydowanie za mocne określenie w tym sezonie, ale wiadomo o co chodzi) w środku dawała im więcej przestrzeni po bokach. Ze stwarzaniem sytuacji nie było tak źle, bo po raz kolejny głównym problemem było ich wykorzystywania - po pierwszej połowie nie tyle mogliśmy, co powinniśmy prowadzić co najmniej dwiema bramkami, jeśli nie wyżej. W drugiej było gorzej, ale wiadomo - typowa dla nas nerwowość, kiedy nie idzie, tutaj jeszcze przy świadomości, że jak dowieziemy to 0:0 to będzie siara, ale bez konkretnych konsekwencji, bo awans jest. Ale to nasz problem niezależny od ustawienia. ;)

Mam wrażenie, że nasi stoperzy całkiem dobrze się odnajdują w tym systemie, szczególnie Rojo i Jones. Grają dość wysoko, Argentyńczyk ma okazję podłączać się do ataków, jednocześnie każdemu z nich służy to, że ma obok dwóch innych środkowych, a nie tylko jednego (niezawodni to oni nigdy nie byli).

Ja bym zatem nowej formacji nie skreślał. Zagraliśmy tak dopiero trzy mecze, z czego jeden na rozoranym kretowisku a drugi w dziesiątkę z wypoczętym mistrzem Anglii in spe. Jose chyba pierwszy raz w życiu odszedł od swojej ortodoksji z czwórką obrońców, ja bym to widział jako dobry znak - Mou jeszcze żyje i stara się zmieniać wraz z futbolem a nie ślepo stawia na to co działało 10 lat temu. Wiadomo, że docelowo nie będzie to podstawowe ustawienie, ale jako opcja rezerwowa byłoby przydatne.
Poziom: 57
dodano: 17.03.2017, 23:15, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Nie skreślam systemu. Sam system nigdy nie jest zły i powtarzałem to tysiąc razy gdy LVG próbował podobnego.

Problemem są zawsze tylko ludzie. Mourinho szarżuje teraz z 3-4-2-1 bo to ma dać więcej swobody Pogbie (jeden stoper, najczęściej Rojo lub Jones wychodzą wysoko obok Andera), dwójka pozostałych trzyma pieczę pod własną szesnastką. Szkoda tylko, że jedynie Marcos i Phil prezentują jako-taki poziom i nie kompromitują się co chwilkę, tak jak co rusz robi to Smalling popełniający błędy niegodne - w tym roku - 28-letniego stopera.

Szeroko atakujemy powtarzalnym Valencią i Blindem notującym totalny regres; Darmian może spokojnie szukać nowego klubu, Young jest ograniczony i to mocno, Shaw nie może się pozbierać. Flanki zatem są, jednak jak na zespół aspirujący do wygrania PL - są śmieszne.

Dokładając stopera likwidujemy jednego CM-a. Carrick nie jest spektakularny, jednak posiada długie podanie i orientację w terenie, wystawiając trzech środkowych obrońców spośród których ani jeden nie ma rozegrania na poziomie choćby Evansa skazujemy się na wyjątkowo kulawe wyprowadzenie futbolówki.

Ofensywny tercet: jest z kogo wybierać. Martial, Zlatan i Miki w formie to żądło z tych lepszych w Europie. Jednak mnie ciężko uwierzyć w to by podobna formuła zadziałała.
Poziom: 33
dodano: 18.03.2017, 00:03, #6 Zwiń/Pokaż komentarz leszli
Być może receptą na część wskazanych przez Ciebie problemów byłoby przesunięcie Blinda z powrotem na stopera, ze wszystkich graczy, których mamy na tę pozycję piłka zdecydowanie najmniej mu przeszkadza. Mou jednak upiera się na wahadło dla niego, chociaż nie wiem, czy nie lepszy były tutaj Rojo. Carrick i tak musi odpoczywać, mam wrażenie, że w pewnym momencie Jose, dość desperacko, zaczął go nieco nadużywać i może stąd wynika trzymanie Anglika na ławce w ostatnich spotkaniach.

Docelowo na pewno i tak musimy przebudować obronę i to niezależnie od systemu. Z trójki Jones, Rojo i Mike zostać powinno co najwyżej dwóch i raczej nie ten ostatni. Rojo piłkarsko od pewnego czasu się broni, problem w tym, że jest chory psychicznie i w końcu możemy się na tym przejechać.

Jak słusznie piszesz - piłkarze są problemem, nie system, ten musi być ustawiony pod to, co możemy w danej chwili z nich wycisnąć. Przy czwórce z tyłu i Carricku na ławie mamy do wyboru:
-ustawić parę Herrera-Pogba i przed nimi jeszcze 4 ofensywnych graczy
-ustawić za Pogbą Herrerę z Fellą
-ustawić za Pogbą Herrerę i Schwei... oh wait

Czyli albo ryzykujemy wielką lukę w środku pola, za wypełnienie której odpowiadałby samodzielnie młody Bask albo skazujemy się na środek pola z Fellą, co przy moim pełnym uznaniu dla jego wartości w kadrze nie jest raczej rozwiązaniem optymalnym. Skoro zatem i tak środek pola ma być obsadzony przez Pogbę i Herrerę pozbawionych dodatkowego wsparcia z tyłu to dla ich zabezpieczenia i jednoczesnego wzmocnienia słabych skrzydeł większym udziałem w atakach bocznych obrońców aktualne ustawienie wydaje się paradoksalnie najlepsze. Nie dlatego, że nasze gwiazdy grają w nim optymalnie, ale dlatego, że w innych opcjach może być jeszcze gorzej.

Tak, wiem, że Herrera dawał czasem radę zabezpieczając w pojedynkę tyły Pogby. Ale to nie jest rozwiązanie na każdego rywala (na pewno nie było chociażby na Chelsea) a w przypadku wypadnięcia Baska jest już naprawdę kiepsko. Po prostu - na tę chwilę to mniejsze zło. Jak Carrick znowu będzie w stanie więcej grać to może coś się w tym względzie zmieni. A być może motorem do zmiany będzie samo wypadnięcie Pogby na te kilka tygodni i fakt, że nie musimy chwilowo ustawiać całego wszechświata pod Francuza. I nie przypominaj mi proszę odejścia Evansa, bo jak o tym pomyślę to mam ochotę zabijać. :/
dodano: 16.03.2017, 22:59, #5 Zwiń/Pokaż komentarz SuperDrewinho [178.215.197.***]
Romero uratował, za darmo w Argentynie nie broni.
dodano: 16.03.2017, 22:01, #4 Zwiń/Pokaż komentarz SuperDrewinho [178.215.197.***]
Kiedy już myśle, ze większej żenady nie będzie to United potrafi zaskoczyć.
Mou ma taktyke na kogoś z top-u ale nie na Rostovy. Takich to trzeba gładko 3-0 do przodu lać.
Poziom: 50
dodano: 16.03.2017, 21:56, #3 Zwiń/Pokaż komentarz dinos
Pogba, Mata, Mychitarian, Herrera, Valencia - tacy zawodnicy w składzie, a United rozgrywa akcje tak ślamazarnie, jakby w środku boiska biegało kilku Fellainich. Ja rozumiem, że Rostów się głównie broni, ale było kilka okazji na wyprowadzenie szybkiego ataku - wtedy zazwyczaj piłkę dostawał Pogba albo Miki, zastanawiali się co by tu ciekawego zrobić, a tym czasie Rostów zdążył się trzy razy wrócić, ustawić, popełnić dwa błędy w kryciu i ustawić się jeszcze raz. Nudne to i głupie.
Poziom: 43
dodano: 16.03.2017, 20:29, #2 Zwiń/Pokaż komentarz kargiwOw
Nie rozumiem całkowicie tego, że zaczęliśmy ostatnio grać tą taktyką. Jeszcze wyjazd albo mecz z Chelsea jestem w stanie zrozumieć, ale u siebie na Ruskich wychodzimy 3 środkowymi???
Drugie pytanie: Dlaczego od pewnego czasu Carrick jest odsunięty praktycznie od składu? W pewnym momencie grając 3 środkowych: Carras, Pogba, Herrera nasza gra wyglądała bardzo dobrze, brakowało jedynie wykończenia masy stuprocentowych sytuacji, które wtedy kreowaliśmy.

Sytuację z Lukiem to już nie wiem jak komentować. Ostatnio jak dostał szanse to zagrał naprawdę przyzwoicie i wydawało się, że po takim meczyku zacznie dostawać szanse, a tymczasem dalej jest odsunięty wpiździec.

No ale zawsze jak coś będzie nie po naszej myśli można wstawić króla jednego stadionu czyli Lingarda i najlepszego zmiennika na świecie Fellainiego.
Poziom: 33
dodano: 16.03.2017, 20:42, #1 Zwiń/Pokaż komentarz leszli
Naszym problemem był bak wystarczająco mocnych skrzydeł, w momencie, kiedy wypada Martial a Rashford i Lingard niekoniecznie są w swojej szczytowej formie skala tegoż problemu rośnie. To ustawienie wydaje się optymalne dla Valencii, który nie musi się bać bardzo o tyły, pozwala przesunąć do środka Mikiego a jednocześnie daje dość dużą swobodę Pogbie. Nie ma za jego plecami Carricka, ale jest za to trójka, nie dwójka stoperów, którzy potrafią podchodzić dość wysoko i jakoś ten środek zabezpieczać. Wiadomo, z czasem wrócimy do typowej dla Mou gry z czwórką z tyłu, ale to ustawienie przy tej kadrze nie jest najgorszym rozwiązaniem.

Kiedy Carrick debiutował w PL naszym pierwszych bramkarzem był Mark Boschnich, Wes Brown był młodym talentem, van der Sar rozgrywał pierwszy sezon poza Holandią, z prowadzeniem polskiej kadry żegnał się Wójcik a wszyscy płakali, że jego następcą zostaje Engel a nie Smuda. To chyba normalne, że nie będzie grał co trzy dni przez cały sezon. ;)

Shaw nie zagrał źle, ale też nie był to jeszcze typowy on. Na tę chwilę Mou musi myśleć o drużynie a nie odbudowywaniu jednego zawodnika. Nie może sobie pozwolić na kolejne wpadki i woli stawiać na tych, którzy absolutnie nie mają potencjału na to, kim może stać się Shaw, ale w tej chwili są bezpieczniejszą opcją niż on. Inna sprawa, że do aktualnego ustawienia Shaw byłby kapitalny.

Fellaini to świetny zadaniowiec i naprawdę lepiej go mieć niż nie. Co do Lingarda to tyle razy przypominałem jego zasługi również spoza Wembley, że nie mam ochoty robić tego po raz kolejny.

Komentarze (9)